"Photon" Normana Leto. Ewolucja punktu widzenia artysty

mat. pr.
02.10.2017 13:10
A A A
Kadr z filmu 'Photon'

Kadr z filmu 'Photon' (Alteregopictures/Lightcraft)

Zdobywca tegorocznej nagrody Złotego Pazura na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni!

Wchodzący do kin 6 października film „Photon” to oryginalna, ciekawa w odbiorze forma fabularyzowanego, dynamicznego przedstawienia teorii naukowych dotyczących funkcjonowania wszechświata.

- W dużym uproszczeniu, "Photon" jest opowieścią o zjawisku życia. Jeden z powodów, dla którego zrobiłem ten film, to zwyczajna ciekawość co dzieje się w moim ciele, w jego komórkach – mówi reżyser Norman Leto, nominowany do Paszportów „Polityki” w kategorii Sztuki wizualne artysta, wystawiany w prestiżowych galeriach na całym świecie.

Pierwsza część filmu traktuje o powstawaniu materii, gwiazd i planet. Niezwykle realistyczna wizualnie historia przedstawiona jest tutaj przez narratora: postać będącą aktorską interpretacją postaci noblisty Richarda Feynmana oraz wybitnego psychiatry Antoniego Kępińskiego. Na ekranie widzimy w tej roli Andrzeja Chyrę.

W drugiej części narrator zastanawia się w jaki sposób uformowały się złożone systemy cząsteczkowe. Dzięki kilku przykładom zaczerpniętym z codzienności przeciętnej rodziny, poznajemy biologiczne podłoże emocji, źródła przemocy i alkoholizmu, naturę tzw. wolnej woli. W filmie zobaczymy przekrój mózgu w chwili podejmowania prostej, rutynowej decyzji. Pojawia się pytanie: czy tak naprawdę sami decydujemy o czymkolwiek?

W ostatnim akcie filmu przyszłość ukazana jest w formie programu telewizyjnego. Internet stopniowo ewoluuje w stronę specyficznej formy sztucznej inteligencji. Widzimy nie tylko znane z filmów sci-fi metropolie, ale również mniejsze obszary miejskie. Jak może wyglądać Płock albo Lublin za 500 lat? Jaki będzie koniec wszechświata?

- Praca nad "Photonem" zajęła pięć lat – dodaje reżyser - Oczywiście całość filmu jest konsultowana ze specjalistami z danej dziedziny. Wszystkie ujęcia molekularne w filmie są robione przeze mnie od zera, nawet jeśli wyglądają na materiały archiwalne. Środek filmu pokazuje moich rodziców podczas codziennych czynności, po to aby narracja o ludzkim mózgu i umyśle była bardziej przystępna dla widza. To dużo lepsze niż podręcznikowe fantomy i manekiny. Jedynie narrator jest spoza dokumentalnej rzeczywistości filmu. Główną inspiracją dla postaci Andrzeja Chyry były archiwalne wykłady noblisty Richarda Feynman'a oraz polskiego psychiatry Antoniego Kępińskiego - ludzi, którzy potrafili opowiadać o najtrudniejszych sprawach w sposób przystępny. Od Karla Poppera do Raya Kurzweila. Za sto lat obejrzenie „Photonu” będzie tym, czy dzisiaj jest czytanie rubryki o naukowych nowinkach w gazecie z 1917 roku.

Więcej na:

facebook.com/photonfilm

www.alteregopictures.pl

www.lightcraft.pl