"Z przywódców strajków Solidarności już prawie żaden nie stoi przy Kaczyńskim"

opr nat
28.08.2017 14:29
A A A
Lech Wałęsa i Jarosław Kaczyński

Lech Wałęsa i Jarosław Kaczyński (Fot. Tomasz Wierzejski, Agencja Gazeta)

- Targanie Wałęsy przed rocznicą Sierpnia to tylko zapowiedź tego, co nas czeka w roku stulecia niepodległości - przewiduje Adam Szostkiewicz.

Publicysta w swoim najnowszym wpisie w "Polityce" odnosi się do tegorocznych obchodów Sierpnia '80. Rocznicy, która - jak zauważa dziennikarz - upłynie w atmosferze szarpania Lecha Wałęsy.

"Żaden nie stoi przy Kaczyńskim"

Zdaniem Szostkiewicza, kiedy PiS szedł do władzy, oskarżał ówczesny rząd, że stoi tam, gdzie ZOMO. - Dziś co miesiąc odgradza się od ludzi kordonami policyjnymi i murem barier, a funkcjonariusze spisują skandujących „Lech Wałęsa!” - podkreśla.  

- Z robotniczych przywódców strajków prowadzących do powstania Solidarności już prawie żaden nie stoi przy Kaczyńskim, tylko przy Wałęsie i po stronie obecnej opozycji - podkreśla Szostkiewicz. I dodaje: - Na czele organizacji noszącej imię historycznej Solidarności stoi były wojskowy, który blokował Sejm, nim PiS doszedł do władzy. Blokujący wypuszczali tylko posłów Kaczyńskiego.

Walec pisowskiej poprawności

Jak więc świętować historyczne rocznice w tak podzielonym kraju? 

- Kto poprowadzi uroczystość centralną? Kaczyński, Duda czy może ktoś spoza elity PiS, lecz z autorytetem ponadpartyjnym? Tak byłoby najlepiej, ale czy mamy jeszcze kogoś takiego? - zastanawia się Szostkiewicz, jednocześnie odpowiadając: - Wszyscy umarli albo przejechał po niej walec pisowskiej poprawności historyczno-politycznej, tak jak po Wałęsie.

Właściwie tylko on mógłby tę rolę odegrać, tylko że obecna władza ma inne plany. PiS w tej roli, ojca narodu i ikony Solidarności, obsadził Lecha Kaczyńskiego. Nie ma więc mowy, by na stulecie stanęli na trybunie honorowej obok siebie ludzie PiS i inni

Na koniec Szostkiewicz stwierdza: 

- Podział jest tak głęboki, że zagraża podstawowym wartościom naszej wspólnoty: tak mocno różnimy się w rozumieniu polskości, patriotyzmu, interesów narodowych. - Na nienawiści, kłamstwach, wykluczaniu nie da się wychować patriotów - podkreśla. 

Cały wpis na blogu "Polityki" >>>

''Prawdziwy prezes to ten, który krzyczy w Sejmie, a nie występuje w TV Trwam''

Zobacz także
Komentarze (93)
Zaloguj się
  • norbertrabarbar

    Oceniono 47 razy 37

    Solidarność należało rozwiązać w 1989 roku zaraz po wygranych wyborach. Dzisiejsza Solidarność nie ma nic wspólnego z tamtą - dzisiaj za pamięć o Solidarności chcą odpowiadać ci, którzy do Solidarności nigdy nie należeli jak Jarosław Kaczyński czy Piotr Du*a.

    Solidarność walczyła, a dziś rządzą nią ci, którzy w walce nie brali udziału - oni nie mają moralnego prawa do Solidarności.

  • remo29

    Oceniono 40 razy 32

    Kaczyński stworzył alternatywną rzeczywistość, w której nie ma Wałęsy, tylko brat (też Lech, łatwiej się przyzwyczaić). No i w tej "Polsce" żyje jakieś 30% obywateli.

  • bacowa

    Oceniono 37 razy 31

    Przecież to oczywista oczywistość że na czele podziemia i ,,Solidarności'' za czasów Komuny stał Lech Kaczyński

    tak nową historie Polski tworzy IPN będący tak jak TK pod butem Jarusia

    Jego brat Jaruś czasami wychylał sie zza jego pleców, a w czasie stanu wojennego walczył z chochlą w kuchni u mamusi

  • hart_brejker

    Oceniono 36 razy 28

    Za preziem stoi elyta rodem ze świata kiepskich nieudaczników...

  • kolo125

    Oceniono 29 razy 25

    Bo Wałęsa dostał NOBLA, reszta to typowa polska zawiść !

  • popis_musi_odejsc

    Oceniono 31 razy 25

    Przecież to Lech ale Kaczyński był prawdziwym liderem strajków i Solidarności.
    To on przeskoczył mur Jarek go podsadził), on po mistrzowsku rozegrał komunę, on wykończył Sowiet.
    Dlatego tez Putin sprzątnął go, jak to bezbłędnie i innowacyjne udowodniła paróweczka.

  • obatelwolski

    Oceniono 28 razy 24

    Jakoś konusów w sali BHP nie widziałem.Tak dla przypomnienia żoliborskiemu konusowi ,wojewodzie pomorskiemu,śniadkowi,piotrusiowi dudzie oraz innym pisdzielcom,że dzień 31 sierpnia 1980,był dniem podpisania umów społecznych,której stroną był L.Wałęsa,a nie jakiś, nie istniejący w tym czasie związek zawodowy,Pisdzielce, nie przywłaszczajcie sobie znaczka Solidarność,bo było to hasło łączące miliony polaków,a nie jak teraz,jakiejś politycznej sekty.

  • 55kris

    Oceniono 28 razy 22

    Jarek, nie pie... Nie było cię tam! Twego brata także nie było. Amen

  • obywalet

    Oceniono 25 razy 21

    Kaczyński nie stał tylko leżał na czele strajków - a braciszek pod pierzyna u mamusi sie schował żeby nic nie widzieć

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX