Usłysz Szczecin przed wyborami! Miasto się zmienia - czy mieszkańcy zmienią też prezydenta?

W jesiennych wyborach samorządowych do walki o prezydenturę Szczecina stanie sześciu kandydatów. Sami mężczyźni. Największe szanse wydaje się mieć obecny prezydent Piotr Krzystek, a jego największym kontrkandydatem - poseł Sławomir Nitras.

Radio TOK FM zorganizowało w Szczecinie debatę kandydatów na prezydenta miasta.  Było to pierwszy bezpośredni pojedynek kandydatów w Szczecinie.Poruszone w jego czasie tematy to między innymi opóźnione i dużo droższe inwestycje.

Piotr Czypicki, kandydat ruchu miejskiego, wytykał prezydentowi, że korzysta on z projektów z lat 70-tych co sprawia, że realizacja inwestycji jest za droga. Kandydat Koalicji Obywatelskiej Sławomir Nitras dodał, że w magistracie brakuje profesjonalistów, którzy planowaliby inwestycje.

Jeżeli chodzi o inwestycje, można mieć pewność, że stadion w Szczecinie powstanie. Tak deklarują wszyscy kandydaci. Z kolei projekt aquaparku uważają za zbyt drogi.

Wszyscy kandydaci obiecali, że w przypadku objęcia fotela prezydenta będą pracować jawnie, włącznie z upublicznieniem kalendarza prezydenta.

Publiczność zgromadzona w Filharmonii pytała m.in. o miejski program in vitro. Jedynie kandydat koalicji antysystemowej Jakub Kozieł stwierdził, że takiego programu nie wprowadzi, bo to nie jest rola miasta.- Lepiej, żeby mieszkańcy zarabiali więcej i mogli pozwolić sobie na prywatny zabieg - argumentował.

Podczas debaty poruszony był też problem picia pod chmurką.

- Doszło do spatologizowania naszego życia. Trzeba z tym walczyć, a teraz nikt tego nie robi. Nocne sklepy z alkoholem zatruwają życie mieszkańcom - ocenił Sławomir Nitras.

Zdaniem Piotra Czypickiego, potrzebna jest większa odwaga ze strony strażników miejskich w walce z publicznym pijaństwem. -  Ale zajmijmy się też przyczynami. Trzeba wyciągać ludzi wykluczonych z problemów alkoholowych, społecznych - zaznaczał.

- Turyści natrafiając na widok pijanych wyrabiają sobie negatywny obraz miasta. Ale jestem przeciwnikiem zakazu sprzedaży alkoholu po 22 - zaznaczył Jakub Kozieł.  Jego zdaniem, taki zakaz i tak byłby omijany.

Wśród debatujących zabrakło obecnego prezydenta Piotra Krzystka, który chciał przysłać swojego zastępcę, na co się nie zgodziliśmy.  Debatować nie zdecydował się również kandydat PiS Bartłomiej Sochański.

Całej debaty wysłuchasz w Podcascie:

 

Zaproszenie do wzięcia udziału w debacie przyjęli:

- Sławomir Nitras, Koalicja Obywatelska
- Piotr Czypicki, Szczeciński Ruch Miejski 
- Dawid Krystek, SLD
- Jakub Kozieł, partia Wolność, stowarzyszenie Kukiz'15

Szczecin uśmiecha się do Odry

Filharmonia w Szczecinie czy sąsiadujące z nią Centrum Dialogu Przełomy to dziś symbole miasta. Symbole, których brakowało, kiedy w 2006 roku Piotr Krzystek zasiadał w fotelu prezydenta Szczecina. W mieście nie ma rynku, który mógłby być naturalnym centrum, miejscem spotkań, dlatego przez wiele lat do rangi takiego punktu urastało centrum handlowe. Na szczęście w końcu Szczecin odwrócił się do Odry, powstały piękne bulwary, a na nowe serce miasta powoli zaczyna urastać Łasztownia, wyspa vis-à-vis Wałów Chrobrego, z której widok na miasto zapiera dech.

- Miasto przeszło przemianę. I nie chodzi tu o inwestycje, które też są ważne, ale te powstają także w innych miastach - przekonuje Paweł Krzych, człowiek, który już wiele lat temu stworzył markę "Uśmiechnij się, jesteś w Szczecinie". - Zmieniła się mentalność ludzi - wieczorami odbywają się spontaniczne tańce na bulwarach, pojawiają się artyści uliczni, mieszkańcy zaczynają być dumni, ludzie uwierzyli w to miasto - zaznacza.

"Teraz jest pusto, ale przyjdź tu wieczorem". Co słychać na szczecińskich Bulwarach?

Mieszkańcy zgodnie przyznają, że miasto się zmienia, ale dodają, że symbolem prezydentury Krzystka są opóźnienia w realizacji inwestycji i zwykle ich dużo wyższy ostateczny koszt niż ten zakładany pierwotnie.

Branża stoczniowa a branża IT. Nie nit a bit

Szczecin to miasto portowe, w którym praktycznie co roku bity jest rekord przeładunków i wydaje się, że nic się w tym zakresie nie zmieni. W porcie realizowane są kolejne inwestycje, do tego pogłębiany będzie tor wodny ze Świnoujścia, a gdy gotowa będzie cała droga S3, Szczecin ma szansę stać się istotnym portem także dla Czech.

Szczecin to też miasto, które niezmiennie kojarzy się ze stocznią. Dziś na jej terenie działa Szczeciński Park Przemysłowy, nadal nazywany Stocznią Szczecińską. Podpisywane są kolejne umowy przedwstępne na budowę statków, sam premier Mateusz Morawiecki podbił stępkę - swego rodzaju kamień węgielny pod budowę promu, a nad bramę główną wrócił nawet napis Stocznia Szczecińska. Jednak jednostki, które mają tu powstawać, będą znacznie mniejsze niż te wodowane za czasów świetności zakładu, a stępka od ponad roku rdzewieje. Ale mimo wszystko działa tu ponad 80 prywatnych firm, które zatrudniają przeszło 2000 osób. I choć SPP nie ma prawa do nazwy, to wydaje się, że kierujące nim władze (z nadania PiS) wierzą, że "Stocznia Szczecińska" wróciła.

Tymczasem coraz prężniej w Szczecinie rozwija się branża IT. Jakub Borowczyk, dyrektor zarządzający brightONE, jednej z tutejszych firm software’owych, przekonuje, że stolica Pomorza Zachodniego ma szansę stać się "polską doliną automotive IT". - Samochody stają się systemami informatycznymi na kołach. Dziś na co dzień korzystamy z radia, nawigacji, czujników czy kamer parkowania - każde z tych urządzeń rozwijane jest przez szczecińskich inżynierów - zaznacza Borowczyk.

Nie nit, a bit. Czy Szczecin musi się kojarzyć ze stocznią?

Paprykarz, Pasztecik i Podziemia

Szczecin to również jego podziemia - kilometry poniemieckich korytarzy, z których część jest dostępna dla zwiedzających. Żeby poczuć niezwykły klimat podziemnego miasta, wystarczy wybrać się pod dworzec główny PKP. Wejdziemy tu do schronu, wyposażonego w oryginalne sprzęty z epoki. Ale są też pod Szczecinem podziemia nieodkryte czy zaniedbane. Nie można wykluczyć, że to właśnie z powodu takich korytarzy doszło do katastrofy na  Zamku Książąt Pomorskich, kiedy to jeden z jego filarów wbił się w ziemię jak nóż w masło, ciągnąc za sobą stropy kilku pięter. Usuwanie skutków tej katastrofy trwa już prawie półtora roku i kosztowało do tej pory kilka milionów złotych.

Szczecin to także jego smaki. I o ile chyba każdy z nas jadł kiedyś kanapkę z paprykarzem, o tyle, żeby spróbować pasztecika, trzeba już wybrać się do Szczecina. Przy alei Wojska Polskiego znajduje się Pasztecik, który od blisko 50 lat zaprasza do wnętrz pamiętających czasy głębokiego PRL-u, a paszteciki wypiekane są niezmiennie w tej samej poradzieckiej maszynie.

Próbujemy słynnych szczecińskich pasztecików. "To jest po prostu pyszne!"

Szczecin leży nad morzem

"Na nadmorską plażę w Szczecinie najłatwiej dojechać tramwajem nr 13" - tak mieli odpowiadać turystom mieszkańcy pytani "którędy nad morze?". W Szczecinie oczywiście linii nr 13 nigdy nie było, ale za to plaża miejska już jest - nad Odrą. Jest też sporo kąpielisk dla mieszkańców i turystów. Od niedawna można wynająć sobie jedną z motorówek (nie trzeba mieć patentu) i zwiedzić miasto od strony wody, poznając m.in. uroki międzyodrza. Tego nie zobaczycie w żadnym innym mieście. I choć administracyjnie wody morskie faktycznie zaczynają się na wysokości Mostu Długiego w Szczecinie, to do plaży nad morzem jest jakieś 50 km w linii prostej - wodą przez zalew, a 100 km lądem - samochodem lub pociągiem. Nie zmienia to faktu, że dla wielu do dziś Szczecin leży nad morzem, co specjalnie dla radia TOK FM udowodnił satyryk i rysownik Henryk Sawka.

Gdzie leży Szczecin? Henryk Sawka rysuje specjalnie dla nas!

Powalczy sześciu kandydatów

O fotel prezydenta właśnie tego miasta powalczy sześciu panów. Starający się o reelekcję prezydent Piotr Krzystek, przedstawiciel Bezpartyjnych, swoich ludzi wystawił także w wyborach do rady miasta i do sejmiku, opierając się na znanych nazwiskach (do sejmiku startuje kajakarz Aleksander Doba, który trzykrotnie samotnie pokonał Atlantyk).

Prawo i Sprawiedliwość postawiło na mecenasa Bartłomieja Sochańskiego, który prezydentem Szczecina był w latach 1994-1998, a w 2010 roku bezskutecznie walczył o to stanowisko z własnego komitetu "Obudźmy Szczecin", zdobywając zaledwie 11,65 proc. głosów. Kandydatem Koalicji Obywatelskiej jest Sławomir Nitras, który w kampanii mocno ociepla swój wizerunek, spotykając się z mieszkańcami i sporo obiecując. Ale miał już wpadki - ogłosił chęć rezygnacji z planów budowy aquaparku, na który mieszkańcy czekają od lat, a później nielegalnie wywiesił swoje plakaty na słupach oświetleniowych.

SLD, podobnie jak w 2014 roku, wystawiło Dawida Krystka, który przed czterema laty zdobył 6 proc. poparcia. Kandydatem ruchów miejskich jest zaś Piotr Czypicki, a koalicji antysystemowej (Kukiz'15, partia Wolność) - Jakub Kozieł.

Dlaczego 5 i jak dobranych? Redakcja Radia TOK FM wyjaśnia formułę debat Usłysz Swoje Miasto

Dobór gości debaty jest zawsze arbitralną decyzją redakcji Radia TOK FM. W każdym mieście wybieramy maksymalnie pięcioro spośród wszystkich kandydatów. Sondaże przedwyborcze nie dyktują nam składu zaproszonych gości. Organizowane przez nas debaty to nie tylko spotkanie z kandydatami i mieszkańcami miasta, ale również ograniczona do 2 godzin audycja transmitowana przez Radio TOK FM w całej Polsce. Zbyt duża liczba rozmówców uniemożliwiłaby merytoryczną rozmowę.

To już piąta akcja z cyklu Usłysz organizowana przez Radio - za każdym razem nasze debaty odbywały się w tej formule i w tym roku się ona nie zmieni.

Wybory samorządowe 21 października. II tura, tam gdzie I tura nie przyniesie rozstrzygnięcia, 4 XI

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM