Usłysz Bydgoszcz przed wyborami! Dwóch się bije, troje stanowi tło

Bydgoszcz będzie polem bitwy między kandydatami PO i PiS. Urzędujący prezydent Rafał Bruski zmierzy się z liderem regionalnych struktur PiS Tomaszem Latosem. Pozostałych troje kandydatów będzie stanowiło tło.

W Bydgoszczy od ośmiu lat rządzi Rafał Bruski. Poprzednie wybory wygrał w drugiej turze, stając w szranki z byłym prezydentem Konstantym Dombrowiczem. Był to ich drugi pojedynek, bo cztery lata wcześniej rywalizowali o fotel w ratuszu. Choć Rafał Bruski nie prowadzi oficjalnie kampanii wyborczej, pełniąc funkcję prezydenta miasta ma ułatwione zadanie. Cztery lata temu startował z hasłem "Bruski buduje". Inwestycje są realizowane, ale zdaniem krytyków z opóźnieniem.

Rafał Bruski - Absolwent Wyższej Szkoły Morskiej w Gdyni i Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. W latach 1986-1992 pracował jako nawigator w Polskich Liniach Oceanicznych. W latach 1994-2005 pracował w urzędzie kontroli skarbowej. Prowadził kancelarię doradztwa podatkowego. Od 2006 do 2007 r. był wiceprezydentem Bydgoszczy. W 2007 r. premier Donald Tusk powołał go na stanowisko wojewody kujawsko-pomorskiego. Od 2010 r. prezydent Bydgoszczy. Ma 56 lat, żonę i dwoje dzieci.

Z kampanią już jakiś czas temu ostro wystartował natomiast kandydat Prawa i Sprawiedliwości. Były szef sejmowej komisji zdrowia, poseł Tomasz Latos idzie po władzę, krytykując obecnego prezydenta. Co kilka dni  Latos zwołuje dziennikarzy, by ponarzekać na jeden z miejskich problemów. Nie podoba mu się np. prowadzony właśnie remont Starego Rynku w Bydgoszczy. Poseł PiS przekonuje, że prace, które mają potrwać w sumie rok, można było zrealizować szybciej i w terminie, który nie przeszkadzałby turystom. Tomasz Latos skrytykował już także  komunikację w miejscach, w których prowadzone są prace budowlane. - To dobrze, że przebudowuje się ronda, że inwestuje się w układ drogowy. Natomiast niedobrze, że robi się to w pełnym chaosie i bez konsultacji z mieszkańcami - narzekał Latos. Kandydat na prezydenta rzucił również, że dochodzą do niego sygnały o nieprawidłowościach w ratuszu. Urażony tą wypowiedzią Bruski, zarządał konkretów. Odpowiedź nie padła. Urzędujący prezydent poprosił więc prokuraturę o zweryfikowanie, czy wspomniane „nieprawidłowości” mają potwierdzenie w stanie faktycznym. Zadeklarował też pomoc w szybkim wyjaśnieniu tej kwestii.

Tomasz Latos - syn znanego pediatry, bydgoszczanin i szef lokalnych struktur PiS. Ukończył studia na Akademii Medycznej w Poznaniu. Skończył też podyplomowe studia z zakresu zarządzania finansami i marketingu na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Pracował w Szpitalu Uniwersyteckim w Bydgoszczy, a w latach 1999-2001 był w nim zastępcą dyrektora ds. lecznictwa. Był działaczem  Chrześcijańskiej Demokracji - Stronnictwa Pracy i Akcji Wyborczej Solidarność,  następnie przystąpił do Prawa i Sprawiedliwości. W latach 1998-2005 zasiadał w bydgoskiej radzie miasta. Poseł V, VI, VII i VIII kadencji. W ubiegłej kadencji był przewodniczącym Komisji Zdrowia. Wielokrotnie wymieniany jako potencjalny minister zdrowia.  Jest mistrzem międzynarodowym w brydżu sportowym.

Do rywalizacji o fotel prezydenta Bydgoszczy staje też Marcin Sypniewski z partii Wolność. Sypniewski rzuca konkretami i mówi, że jako prezydent Bydgoszczy skróci czas inwestycji i remontów, wypowie wojnę wandalom i chuliganom, zlikwiduje opłaty za parkowanie dla pacjentów szpitali i ich rodzin. Twierdzi, że wie też, jak skrócić kolejki do lekarzy - pomóc ma call center. Konferencję prasową swojego komitetu wyborczego „Czas Bydgoszczy CB2018.pl” Sypniewski rozpoczął wśród dźwięków budzików, bo jak uważa, odliczają one w Bydgoszczy czas, który został już stracony i czas, który jeszcze przed nami.  

Marcin Sypniewski - ma 39 lat, z wykształcenia jest prawnikiem. W 2014 r. kandydował na prezydenta z Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikkego.

Do bitwy o ratusz szykuje się też poseł Paweł Skutecki z Kukiz'15. Przez ostatnie dwa lata dowodził, że o jego kandydowaniu nie ma mowy. Zdanie zmienił kilka tygodni temu. Poseł połączył siły z Krzysztofem Pietrzakiem, właścicielem Tartaku Bydgoszcz. Ten drugi stał się znany z powodu blokowania budowy Trasy Uniwersyteckiej - nie chce opuścić ziemi, z której został wywłaszczony. Na Facebooku wypowiedział wojnę Rafałowi Bruskiemu.

Sam Skutecki w skali ogólnopolskiej zasłynął z walki z obowiązkiem szczepień. Poza tym w Libanie odebrał medal od Hezbollahu, a w lokalnej "Wyborczej" mówił, że "nie zna się na niczym". Teraz zaś, wraz z Kukiz‘15 zapowiada budowę Bydgoszczy Marzeń. Jej częściami mają być m.in. aquapark, odbudowana zachodnia pierzeja, jeden uniwersytet bydgoski i port multimodalny, przeładowujący towary wożone koleją i tirami, a nastawiony na branżę rolno-spożywczą i tworzywa sztuczne. Jednocześnie chce szukać w mieście oszczędności, a zacząć ma od audytu w miejskich spółkach. Bydgoszcz ma też przejąć kontrolę nad lotniskiem. Z myślą o seniorach w miejscu Apteki pod Łabędziem ma powstać nowa - ze specjalnymi cenami.

Paweł Skutecki - Absolwent filologii polskiej na Akademii Bydgoskiej, studiował również filozofię na Uniwersytecie Warszawskim. Pracował jako dziennikarz w redakcji "Ilustrowanego Kuriera Polskiego". Od 2003 do 2006 z politycznego nadania zatrudniony w biurze prasowym Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie, pełnił obowiązki rzecznika prasowego. Był również sekretarzem redakcji miesięcznika „Racja Polska” i copywriterem. W latach 2006-2008 zajmował stanowisko rzecznika prasowego wojewody kujawsko-pomorskiego. Prowadził własną działalność gospodarczą w branży wydawniczej i doradczej. Po jej zamknięciu w wyniku bankructwa do 2015 pracował w Wielkiej Brytanii. Jest posłem VIII kadencji. Ma 43 lata.

Na listach wyborczych pojawi się też ponownie Anna Mackiewicz. Obecnie, wiceprezydent Bydgoszczy jest już oficjalną kandydatką Sojuszu Lewicy Demokratycznej. W lokalnych prawyborach Mackiewicz pokonała Jana Szopińskiego, zdobywając 2/3 głosów. I właśnie to zwycięstwo podnosi jako swój atut.

Jak sama twierdzi, jest dobrze przygotowana do pełnienia funkcji prezydenta, a czteroletnia praca na stanowisku wiceprezydenta pomogła jej pogłębić doświadczenie w zakresie funkcjonowania miasta.

- Program prezydencki mamy przygotowany w zarysie. Oceniając dotychczasowe dokonania, chcemy wskazać na nieco inne priorytety, pewne sprawy przyspieszyć. Zdajemy sobie sprawę, że następne lata będą zdominowane przez inwestycje, które już się zaczęły lub niebawem się zaczną. Zależeć mi będzie, żeby w Bydgoszczy dosyć szybko powstała spójna polityka senioralna Srebrna Bydgoszcz i polityka integracyjna cudzoziemców, którzy nasze miasto wybierają na miejsce zamieszkania lub czasowej pracy - wyjaśnia.

Cztery lata temu Anna Mackiewicz też startowała w wyścigu do fotela prezydenta. Poparło ją 7,87 proc. bydgoszczan. Jaki wynik zadowoli ją teraz? - 52 proc., żeby wygrać w pierwszej turze. A jeśli nie, to dostać się do II tury - mówi kandydatka SLD.

Anna Mackiewicz - jest nauczycielką matematyki, w latach 1994-2014 była radną, w tym w latach 2010-2014 wiceprzewodniczącą bydgoskiej rady miasta. W obecnej kadencji zajmuje stanowisko wiceprezydenta miasta. Jest również wiceprzewodniczącą SLD w kraju. Od ponad dwóch dekad zaangażowana w ruchy kobiece.

Więcej o akcji Usłysz Swoje Miasto przeczytasz TUTAJ

O problemach miast przed wyborami samorządowymi słuchaj także w "Magazynie miasta" - specjalnej audycji internetowej tokfm.pl

Zobacz także
  • Radom Czy Radom musi się kojarzyć z pustym lotniskiem i "chytrą babą"? Debata kandydatów na prezydenta
  • Białystok Usłysz Białystok przed wyborami! Pięcioro kandydatów i miasto z problemami do rozwiązania
  • Szczecin Usłysz Szczecin przed wyborami! Miasto się zmienia - czy mieszkańcy zmienią też prezydenta?
Skomentuj:
Wybory samorządowe w Bydgoszczy. Kto zostanie prezydentem miasta?
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny