Więcej dajemy czy dostajemy? Spór kandydatów o pieniądze z Unii. Debata TOK FM "Nasza Europa"

Jesteśmy na ostatniej prostej kampanii przed wyborami do europarlamentu. Kandydaci mają coraz mniej czasu, aby nakłonić niezdecydowanych jeszcze wyborców do głosowania właśnie na nich. W TOK FM odbyła się debata kandydatów z okręgu obejmującego województwo lubelskie, w ramach akcji "Nasza Europa".

W debacie TOK FM "Nasza Europa" udział wzięli: Zbigniew Bujak - jedynka na liście Wiosny, Magdalena Długosz - jedynka Lewicy Razem, Krzysztof Hetman - polityk PSL i jedynka Koalicji Europejskiej, Jarosław Sachajko - lider listy Kukiz'15 oraz Andrzej Stanisławek - numer siedem na liście Prawa i Sprawiedliwości.

Debata przedwyborcza. Co z brexitem?

Jednym z tematów, z jakim mierzyli się w czasie debaty nasi prelegenci był brexit. Prowadząca spotkanie Karolina Lewicka przypomniała, że choć premier Wielkiej Brytanii Theresa May początkowo wykluczała kolejne referendum ws. wyjścia tego kraju ze Wspólnoty, to teraz mówi, że w tej sprawie decyzję podejmą jednak parlamentarzyści.

Krzysztof Hetman z Koalicji Europejskiej stwierdził, że w Europie ani na świecie "chyba nie ma już nikogo, kto umiałby odpowiedzieć na pytanie, czy i kiedy do brexitu dojdzie". - To wróżenie ze szklanej kuli. Ja jeszcze półtora miesiąca temu byłem przekonany, że dojdzie. Dziś, po tym chaosie, który nastąpił w Londynie już nie jestem tego pewien - powiedział.

- Bez względu na to, czy Wielka Brytania zdecyduje się zostać, czy wyjść z Unii Europejskiej, to mleko się rozlało. Pozycja tego kraju na arenie międzynarodowej osłabła i prędko się nie odbuduje - skomentował z kolei Zbigniew Bujak z Wiosny. - Europa po tym chocholim tańcu z Wielką Brytanią również wychodzi osłabiona - dodał.

Kandydat Wiosny krytycznie wypowiadał się w tym względzie także o roli przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska. - On ma w swoim CV porozumienie sierpniowe i porozumienie Okrągłego Stołu. Można więc było oczekiwać, że mając taki typ doświadczenia ze swojego kraju będzie umiał zareagować i tak poprowadzić politykę z Wielką Brytanią, żeby tego brexitu nie było (…) Uważam, że Tusk zrobił za mało - ocenił Zbigniew Bujak.

Według Jarosława Sachajki z Kukiz'15, Brytyjczycy z Unii Europejskiej "pewnie nie wyjdą". - Nie wierzę w to, to pragmatyczny naród - stwierdził podkreślając, że rozstanie ze Wspólnotą osłabiłoby brytyjską gospodarkę i zwiększyło bezrobocie.  

Natomiast Andrzej Stanisławek z Prawa i Sprawiedliwości zwrócił uwagę na to, w jaki sposób do brexitu w ogóle doszło. Podkreślił, że Anglicy - m.in. za sprawą Nigela Farage’a byli przekonywani, że na obecności w UE nic nie zyskują. - Dziś Brytyjczycy zaczynają rozumieć, że wyjście z UE będzie dla nich niekorzystne. Wierzę że [drugie] referendum będzie za pozostaniem w UE - powiedział.

Do słów polityka Prawa i Sprawiedliwości odniósł się Krzysztof Hetman. - Chcę wzmocnić ten głos - stwierdził. - Społeczeństwo brytyjskie zostało zmanipulowane. Trzeba umieć wyciągać wnioski z tego, co się wydarzyło w Wielkiej Brytanii, bo te same argumenty padają właśnie w Polsce na bardzo podatny grunt. Manipuluje się naszymi rodakami i polskich społeczeństwem. Jest wielu polityków, którzy jak nie potrafią rozwiązać jakiegoś problemu, to mówią, że "Unia tak kazała" - rozwinął polityk Koalicji Europejskiej.

Więcej dajemy czy bierzemy? Spór o fundusze unijne

Niemały spór między kandydatami wywołała kwestia środków z funduszy unijnych, które trafiły do Polski. Gdy prowadząca dyskusję Karolina Lewicka podała, że Polska jest jednym z największych beneficjentów funduszy z UE, zaprotestował Jarosław Sachajko. Kandydat Kukiz'15 stwierdził bowiem, że w dyskusji na ten temat powinno się patrzeć nie na to, ile pieniędzy dostał kraj jako całość, ale ile przypadło w przeliczeniu na poszczególnego obywatela.

- Jeśli porównać Polskę z innymi państwami, to sytuacja nie jest taka dobra. Statystyczny Polak przez trzy lata dostał [z UE]  218 euro, a Węgier 387 euro, czyli nasze elity polityczne sprzedały nas za niewielkie pieniądze za stołki, którymi tak się chwalą - stwierdził Sachajko. Zdecydowanie zaprotestował temu Zbigniew Bujak. - Chcę się odciąć od tej wypowiedzi. Wynika z niej, że inni politycy też sprzedali swoich [obywateli] tylko drożej. Nie ta narracja, na litość boską! - oponował. - Unia Europejska swoje ciężko zarobione pieniądze przekazuje do wspólnej kasy i solidarnie dzieli się, żeby wyrównywać szanse i możliwości na całym obszarze - dopowiedział kandydat Wiosny.

Podobnego zdania był Krzysztof Hetman. Podkreślił jednak, że często słyszy zarzuty, że Polska wpłaciła do wspólnej kasy UE więcej niż z niej "wyciągnęła". Według polityka KE, to nie jest prawda. - Polska w ciągu 15 lat w UE wpłaciła 50 mld euro, a uzyskała 230 mld euro, więc to dość proste równanie matematyczne - powiedział. Jarosławowi Sachajce zalecił zaś ostrożne posługiwanie się statystyką. - Bo statystycznie, jak człowiek z psem wyjdzie na spacer, to każdy z nich ma po trzy nogi - skomentował nie bez złośliwości.

Według Magdaleny Długosz z Lewicy Razem, "to oczywiste, że Polska wiele otrzymała z Unii Europejskiej". Kandydatka miała jednak wątpliwości co do tego, czy środki te właściwie wykorzystała i czy nie zostawiła "za burtą" osób, które są w potrzebie.

Andrzej Stanisławek przyznał, że Polska dzięki funduszom europejskim zyskała dużo. Sugerował jednak, że nie wszystkim państwom może się to podobać. - Jeśli kraje główne, takie jak Francja czy Niemcy widzą, że za dużo korzystamy, to natychmiast jest wprowadzana ustawa o pracownikach delegowanych, żeby ten rozwój zatrzymać - skomentował.

Sprzeciwił się temu Krzysztof Hetman, który powiedział, że przyjmowanie w Parlamencie Europejskim niekorzystnych dla Polski przepisów (w tym tych dotyczących pracowników delegowanych) to wina "nieudolnej polityki obozu rządzącego", która doprowadziła do "całkowitego zmarginalizowania pozycji Polski w UE".

>> DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ. O CO CHODZI W SPORZE O DYREKTYWĘ DOT. PRACOWNIKÓW DELEGOWANYCH

Kandydat PiS: Praworządność w UE jest podstawą naszego działania

Podczas otwartej debaty w Lublinie pytania kandydatom mogli zadawać też obecni na sali widzowie. Jedno z nich dotyczyło praworządności. Pani Aneta (działaczka Obywateli RP) chciała wiedzieć, czy zdaniem kandydatów, instytucje unijne powinny się angażować w obronę praworządności w poszczególnych krajach członkowskich Wspólnoty.

- W ramach traktatów Unia Europejska ma prawo, a nawet obowiązek upominać się o demokratyczne państwo prawa - stwierdził krótko Krzysztof Hetman z KE.

Zdecydowanie za takim rozwiązaniem opowiedział się też Zbigniew Bujak z Wiosny. Podkreślił, że Europa w swojej historii musiała mierzyć z się polityką totalitarną i terrorem, i właśnie żeby temu zapobiec - według kandydata Wiosny - ingerencja sądów i trybunałów w sprawie praworządności jest konieczna.

- Praworządność jest podstawą działania w ramach UE. To jest istotna kwestia. Unia powinna nam pomagać jeśli mamy z tym problem - oceniła również Magdalena Długosz z Lewicy Razem.

Senator Andrzej Stanisławek na wstępie swojej wypowiedzi podziękował działaczce Obywateli RP za zadanie pytanie. - Praworządność w Unii Europejskiej jest podstawą naszego działania i współdziałania - powiedział. Podkreślił też, że członkowie Wspólnoty powinni szanować wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Gdy redaktor Lewicka dopytała, co zatem z oczekiwanym orzeczeniem TSUE w sprawie polskiej Krajowej Rady Sądownictwa, Stanisławek odpowiedział: "Czekamy na ten wyrok, on jest niezwykle istotny".

Inne pytania widzów dotyczyły m.in. wspólnej armii UE, relacji z Ukrainą czy dyrektywy o prawach autorskich. Posłuchaj całej debaty!

Dobór gości debaty jest zawsze arbitralną decyzją redakcji TOK FM. W każdym mieście wybieramy maksymalnie pięcioro spośród wszystkich kandydatów. Sondaże przedwyborcze nie dyktują nam składu zaproszonych gości. Organizowane przez nas debaty to nie tylko spotkanie z kandydatami i słuchaczami, ale również ograniczona do 2 godzin audycja transmitowana przez Radio TOK FM w całej Polsce. Zbyt duża liczba rozmówców uniemożliwiłaby merytoryczną rozmowę.

To już kolejna seria debat organizowana przez Radio TOK FM - za każdym razem nasze debaty odbywały się w tej formule.

WIĘCEJ O AKCJI "NASZA EUROPA"

Kto walczy o mandat?

Na lubelskich listach poszczególnych komitetów nie brakuje polityków znanych m.in. z aktywnej działalności w Sejmie. Z Prawa i Sprawiedliwości startuje m.in. obecna rzeczniczka partii Beata Mazurek (ma miejsce drugie). "Jedynką" jest natomiast posłanka Elżbieta Kruk, była przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, obecnie członkini Rady Mediów Narodowych.

Startujący z siódmego miejsca Andrzej Stanisławek, który potwierdził obecność na debacie TOK FM to przedstawiciel Porozumienia Jarosława Gowina. Jest wykładowcą akademickim, od niedawna (29 kwietnia bieżącego roku) sekretarzem stanu w Ministerstwie Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Koalicja Europejska na "jedynkę" wystawiła wiceprezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego Krzysztofa Hetmana, który w Parlamencie Europejskim jest już od 2014 roku. Numerem dwa jest popularna posłanka Joanna Mucha, była minister sportu i turystyki w latach 2011-2013.

>> ZOBACZ PEŁNE LISTY WSZYSTKICH KOMITETÓW Z TEGO OKRĘGU

Liderem listy Wiosny Biedronia jest Zbigniew Bujak. Znany opozycjonista z czasów PRL, nieobecny długo w "dużej" polityce na antenie TOK FM przekonywał, że Wiosna to pierwsza formacja, w której jego wiedza i doświadczenie "zdobywa pełne uznanie". Z numerem dwa do PE startuje natomiast Monika Pawłowska, koordynatorka lubelskich struktur Wiosny, oskarżana przez niektórych członków młodzieżówki o mobbing.

"Jedynką" Lewicy Razem (czyli koalicji Partii Razem, Unii Pracy i Ruchu Sprawiedliwości Społecznej) jest Magdalena Długosz - działaczka Partii Razem, która w ubiegłych wyborach samorządowych startowała na prezydenta Lublina, zdobyła 4. miejsce i 1,6 proc. poparcia.

Listę Kukiz'15 prowadzi natomiast obecny poseł tego ruchu Jarosław Sachajko, który w ubiegłym roku także ubiegał się o stanowisko prezydenta, tyle że Zamościa. Zdobył 4. miejsce i 11,29 proc. głosów.

Z list Konfederacji Korwin Braun Liroy i Narodowcy numerem jeden jest Witold Tumanowicz - członek zarządu Ruchu Narodowego i wiceprezes stowarzyszenia "Marsz Niepodległości", które co roku organizuje marsz z okazji 11 listopada w Warszawie.

Z Lubelszczyzny listy do PE zarejestrował także komitet Polska Fair Play - Bezpartyjni Gwiazdowski stworzony przez przedsiębiorcę Roberta Gwiazdowskiego oraz Bezpartyjnych Samorządowców. "Jedynką" jest tutaj Marek Woch.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się 26 maja. Z sondażu przeprowadzonego przez KANTAR dla "Gazety Wyborczej", Gazeta.pl i TOK FM wynika, że największym poparciem cieszy się Koalicja Europejską, na którą głosować zamierza 36 proc. respondentów. Różnica z PiS jest jednak bardzo niewielka - partia Jarosława Kaczyńskiego zdobywa w sondażu 35 proc. Trzecia Jest Wiosna Biedronia z wynikiem 10 proc.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (15)
Więcej dajemy czy dostajemy? Spór kandydatów o pieniądze z Unii. Debata TOK FM "Nasza Europa"
Zaloguj się
  • miloz1

    Oceniono 7 razy 5

    Dlaczego nie jest zaproszony nikt z Konfederacji? Jeżeli jak twierdzi TOK "Zbyt duża liczba rozmówców uniemożliwiłaby merytoryczną rozmowę" czyli 5 osób OK, a 6 be, to może w każdym województwie wykluczyć rotacyjnie inny komitet? Jeśli stale jest pomijany jeden to z tą obroną demokracji, którą się szczycicie jest coś nie tak. Zwykła obłuda.

  • adamk38

    Oceniono 5 razy 3

    A konfederacja? Tak właśnie dbacie o demokrację, tak właśnie pokazujecie kim jesteście.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 1 raz 1

    Rudokudly znow wnerwil britoli nagabywanem do glosowana na swojego partnera znanego z duetu kieszonkowcow. Oczywisciiie nie pochawlil sie jak wspolnie obrabialii portfele ciemnego ludu czerskiego, jeden sadzil bajere drugi na zywca kroil portfele. Jak zwykle wystapili w bardzo europejskim formacie z wszystkimi wartosciami niezbednymi by okreslic sie Europejczykiem.
    Zabraklo rownez w tym wystapieniu przypomnienia iz piniendzy nie ma i nie bedzie i zamknijta ryje chamy

  • jahodovy

    Oceniono 1 raz 1

    W poniedziałkowej audycji p. Agnieszki Lichnerowicz p. Kosma Złotowski odpowiedział na zarzut p. R. Sikorskiego o prorosyjskość: "Wszyscy na zachodzi są prorosyjscy, albo w każdym razie bardzo wielu."
    Czy to nie jest otwarte przyznanie się pana K. Złotowskiego i jego ugrupowania do prorosyjskich sympatii?

  • maciej.sowinski1947

    0

    Na Unie kazdy kraj placi 1% swojego dochodu brutto.
    Na NATO nalezy placic 2% dochodu brutto.
    Co ciekawsze to co wplacamy na Unie wraca do nas w formie dotacji na preferowane przez Unie projekty.
    Z tego co placimy na NATO nie wraca zbyt wiele bo najwazniejsze uzbrojenie kupujemy od Stanow np F-35, rakiety Patriot a jak zolnierze USA beda u nas stacjonowac to w 100% na nasz koszt- nic z tego nie jest tanie i tylko zasila kase Stanow.
    Ale tss... Ameryki i kosciola nie wolno krytykowac a krytykowac mozna tylko Unie.

  • getz54

    Oceniono 4 razy 0

    Lubelszczyzna, największe skupisko talibów w Polsce. Berety zryte przez KUL-klux klan, wrodzony antysemityzm,
    wrogośc do Ukraińców, Polactwo-cwaniactwo, Polactwo-buractwo. Razem z Podkarpaciem, Podlasiem i Małopolską tworzą taki ,,pas rdzy,, Tam moze wygrac tylko ktoś z poparciem kościoła katolickiego, komu nie przeszkadza pedofilia w kościele, bizantyjskie bogactwo proboszczów, a dotkliwie uwierają uchodzcy, LGBT, związki partnerskie, spektakle pana Olivera Frljica....... zdarza się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX