OSCARY 2019. "To bardzo dobry film na Trumpa". Polityczny wymiar zwycięstwa "Green Book"

- To jest bardzo dobry film na Trumpa. Może lepszy byłby "BlackkKlansman", ale "Green Book" jest subtelniejszy w środkach wyrazu i w przekazie antyrasistowskim - tak Oscara dla najlepszego filmu komentował w TOK FM krytyk Janusz Wróblewski.

"Green Book" Petera Farrelly'ego otrzymał nagrodę dla najlepszego filmu, statuetkę odebrał również Mahershala Ali za rolę drugoplanową oraz autorzy scenariusza. Film jest oparty na autentycznej historii pianisty Dona Shirleya (Mahershala Ali) i jego kierowcy, a jednocześnie ochroniarza Tony'ego Vallelongi (Viggo Mortensen), którzy w latach 60. XX wieku wyruszają razem w podróż na południe Stanów.

- To jest szalenie ważny film. Przełamuje granice rasowej segregacji, tu kontekst społeczny buduje znaczenie i sens - komentował nagrodę dla najlepszego filmu krytyk filmowy Janusz Wróblewski. Jego zdaniem wyróżnienie dla "Green Book" nie było zaskoczeniem, jeśli weźmie się pod uwagę sukces filmu na festiwalu w Toronto, gdzie miał on premierę i od razu zdobył nagrodę. - Było zdziwienie, bo to mały, niezależny film, zrobiony przez reżysera niezasłużonego w sensie hollywoodzkim - mającego na koncie film "Głupi i głupszy". On (Peter Farrelly, reżyser "Green Book") nie był nominowany w kategorii reżyserskiej, bo nie był - myślę - najlepiej postrzegany.

"Green Book" z Oscarem. "Film dobry na Trumpa"

Zdaniem Wróblewskiego, jeśli na wyróżniony obraz Farrelly'ego spojrzy się głębiej, to dostrzega się niuanse. - To, jak ważny jest dla Ameryki. Ale również dla nas, którzy żyjemy schematami, często bolesnymi - mówił. 

- To jest bardzo dobry film na Trumpa. Może lepszy byłby "BlackkKlansman", ale Green Book jest subtelniejszy w środkach wyrazu i w przekazie antyrasistowskim. Wiemy, kim jest prezydent USA, wiemy, jak bardzo używa języka nienawiści w swoich przemowach. "Green Book" rozbraja takie zachowanie - tłumaczył Wróblewski. A do tych argumentów dorzucił świetne aktorstwo i budowanie postaci, które w filmie Farrelly'ego jest majstersztykiem. 

Wróblewski przyznał jednak, że również "Roma", określana jako arcydzieło lub niemal arcydzieło, również jest dobrym filmem na czasy Donalda Trumpa. - Meksykański kontekst, opowieść o służącej, kobiecie, która jest na samym dole drabiny społecznej, a urasta do rangi heroiny. Nie ma w historii kina wielu tak pozytywnych postaci, przy których czułoby się solidarność, współczucie, a jednocześnie to, że dobro zwycięża w człowieku - mówił gość TOK FM.

Oscary 2019. "Dobrze, że to nie "

Janusz Wróblewski stwierdził również, że zwycięstwo "Romy" Alfonso Cuarona - który w czasie gali odebrał aż trzy statuetki (zdjęcia, reżyseria, film nieanglojęzyczny) - nie byłoby najlepszym werdyktem. - Byłby to absolutny precedens: pierwszy film Netfliksa, pierwszy nieamerykański. Byłyby złamane zasady utrwalone przez wieki. Byłby to też film przez większość ludzi w USA nieoglądany. To bardzo trudny film, czarno-biały, w którym nie ma akcji i hollywoodzkiego aktorstwa. Oscarowość by bladła - przekonywał krytyk. Tymczasem "Green Book" to kino mainstreamowe i popularne, które - jak mówił - ma szansę dotrzeć ze swym przesłaniem do szerokiego grona odbiorców. 

Więcej o laureatach Oscarów 2019 >>>

Pełna lista zdobywców Oscarów 2019 oraz nominowanych >>>

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (32)
Oscary 2019. Green Book najlepszym filmem. "To bardzo dobry film na Trumpa"
Zaloguj się
  • axenrolle

    Oceniono 4 razy 4

    Film świetny ale po jego obejrzeniu coś mnie zaniepokoiło . Nie bardzo wiedziałem co . Niby wszystko w porzadku ale coś mi podpowiadało że gdzieś ukryte jest drugie dno . Teraz dzięki krytykowi Wróblewskiemu problem został zdefiniowany i już wiem o co chodzi. To jest film na Trumpa!!! Cokolwiek to znaczy

  • ezo-mir

    Oceniono 6 razy 4

    A mnie Green Book bardzo rozczrował. Co z tego że historia ciekawa i temat ważny, skoro żarty płytkie, a całość przewidywalna. Dla mnie zbyt popularne i zbyt mainstreamowe.

  • facio60

    Oceniono 6 razy 4

    Gdybyśmy wystąpili z filmem pokazującym naszą zaściankowość, tłumy na niedzielnych mszach w konfrontacji z tym profesorem mówiącym w tramwaju po niemiecku i otrzymującym za to uderzenie w twarz, rasizm na ulicach - zdaje się, że Polsce w ostatnich latach było kilka przypadków zelżenia obywateli o innej karnacji skóry, to taki film miałby może szansę. Podlanie wmawianym nam sosem antysemityzmu dopełniłoby dzieła. A tak, film o jakiejś miłości, czy zwykłym życiu w Polsce, nie jest tym, co mogłoby wzbudzić większe zainteresowanie.

  • dojcze_kabana

    Oceniono 9 razy 3

    Czerska to stan umysłu

  • niszka_2008

    Oceniono 5 razy 3

    Na litość boską, a co Trump ma wspólnego z Green book, doskonałym filmem?

  • dudzij

    Oceniono 2 razy 2

    Szkoda, ze nie dostał Oskara Vigo, który o zagrał o wiele lepiej i trudniejszą rolę niż także bardzo dobry Mahershal Ali.

  • alicjads

    Oceniono 4 razy 2

    Nie wiem, to film na Trumpa, czy nie i mam to w d..., to po prostu rewelacyjne kino, mądre, z humorem, swietnie zagrane i dla każdego. Świetny wybór!

  • ferryk

    Oceniono 2 razy 0

    Tak na Trumpa , faktycznie ? Prezydent chyba jeszcze szybciej zbuduje ten swój mur. Na prezydenta nie działa magia filmu bo to dla niego tylko woda na młyn.

  • 2bxornot2b

    Oceniono 2 razy 0

    Film jest raczej o zmierzchu USA, kapitalizm i demokracja moze trwac do poki stosunek niewolnikow i Panow nie przekroczy masy krytycznej, lub istnieje takie zrodlo dochodow ktore potrafi zalgodzic napiecia spoleczne.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX