Filmowcy domagają się reformy festiwalu w Gdyni. "Brak dyrektora artystycznego to kuriozum"

- Komitet Organizacyjny ma pełną władzę, a składa się głównie z urzędników. Decyzje mogą podejmować więc w sposób urzędniczy - mówił Xawery Żuławski, reżyser jednego z filmów, które pierwotnie nie znalazły się w festiwalowym konkursie. Reżyserzy, goście TOK FM, zwrócili uwagę, że gdyński festiwal nie ma dyrektora artystycznego.

O tegorocznej, nadchodzącej edycji festiwalu filmowego w Gdyni zrobiło się głośno po tym, jak pięcioro członków Zespołu Selekcyjnego wycofało swój udział w Radzie Programowej festiwalu. Chodzi o konflikt wokół wyboru filmów do Konkursu Głównego tegorocznej edycji festiwalu.

Selekcja filmów do Konkursu Głównego wygląda następująco. Najpierw Zespół Selekcyjny, spośród wszystkich zgłoszonych produkcji, może wskazać maksymalnie 20. Następnie kandydatury rozpatruje zupełnie inne ciało -  czyli Komitet Organizacyjny, który zobowiązany jest zatwierdzić co najmniej osiem tytułów wskazanych przez Zespół Selekcyjny. 

Teoretycznie ten wybór powinien zostać automatycznie przyjęty, ale stało się inaczej i cztery ze wskazanych filmów pominięto przy ustalaniu finałowej szesnastki.

To spowodowało oburzenie w środowisku filmowców i rezygnację członków Zespołu Selekcyjnego. W odpowiedzi na kontrowersje Komitet Organizacyjny  zdecydował o włączeniu do Konkursu Głównego odrzuconych wcześniej filmów. To “Interior” (reżyseria: Marek Lechki) „Mowa ptaków” ( reżyseria: Xawery Żuławski),„Supernova” (reżyseria: Bartosz Kruhlik), „Żużel”, (reżyseria: Dorota Kędzierzawska).

- To nie załatwia sprawy. To była jedna bitwa, ale konieczna jest reforma festiwalu - komentowała w TOK FM  Joanna Kos-Krauze z Gildii Reżyserów Polskich. 

Dodała, że ma nadzieję, że decydenci odczytają z zaistniałej sytuacji, że zmiany są potrzebne. 

- Festiwal musi mieć dyrektora artystycznego. To jest kuriozum w skali światowej, że go nie ma. Bo szef Rady Programowej to jest coś innego. W Radzie Programowej też powinny być jasne zasady - wymieniała. 

Marek Lechki, reżyser odrzuconego początkowo filmu “Interior”, przekonywał, że ważne dla jakości festiwalu jest pokazywanie artystycznego, ambitnego kina i debiutów. - Jeżeli nie będziemy mieli swojego przedstawicielstwa w postaci zespołu selekcyjnego,  to ten festiwal będzie dryfował w neutralną, bezpieczną, nieciekawą stronę - argumentował. 

Xawery Żuławski, reżyser “Mowy ptaków” stwierdził, że zamieszanie wokół filmu stanowi niezamierzoną formę promocji. - Takiej reklamy, to dawno nie mieliśmy. Ci, którzy zdecydowali o usunięciu filmu, nie przemyśleli swojego manifestu - mówił. Dodał, że gdyński festiwal powinien być wolny od nacisków politycznych.  

- Komitet Organizacyjny ma pełną władzę, a składa się głównie z urzędników. Bliżej lub dalej związanych z filmem, ale nie są to artyści. Decyzje mogą podejmować więc w sposób urzędniczy. A chyba jednak chodzi o to, żeby festiwal nie skręcał w kierunku festiwalu politycznego, państwowego, narodowego - przekonywał twórca.

Całej rozmowy będzie można wysłuchać we wtorek (22.07) w audycji Kultura Osobista.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (7)
Festiwal w Gdyni. Filmowcy domagają się reformy. "Brak dyrektora artystycznego to kuriozum"
Zaloguj się
  • lesnojeziorska

    Oceniono 6 razy 4

    Towarzysze Gliński i Sellin nie starczają, do czarta?

  • kataryniarski

    Oceniono 3 razy 3

    Pis wszystko rozpierd... czego się nie tknie!

  • frankyy

    Oceniono 3 razy 1

    Festiwal powinien być nardorowy, powinien promować polska srację stanu, polską politykę histeryczną, prawdziwie polskich artystów (sprawdzić metryki do 10 pokolenia), a w Komisji Selekcyjnej powinni zasiadać: posłanka ta gruba od Rydzyka, Obatel Czarnecki, Suski Perukarz(filmowy zawód!), B. Misiewicz( podobno w pierdlu dużo filmów się naooglądał), Szydło (bo jej nie chcą w Europie), a co robić dalej przyjdą instrukcje z Nowogrodzkiej ...

  • Bartosz Cieśla

    0

    Prościej byłoby zlikwidować cały ten cyrk, a pieniądze przeznaczyć na coś, co ma jakąkolwiek wartość (np. budowę nowych szkół/przedszkoli/dróg).

  • czarnyminio

    Oceniono 2 razy 0

    Bo artystom trza sie urodzić...

  • onduma

    Oceniono 7 razy -5

    No rzeczywscie. Najwiecej potrzeba dyrektorow. Szczegolnie delegowanych przez LGBT

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX