Film "Dzięki Bogu" już w kinach. "Jego siłą jest prostota, absolutnie prawdziwy"

- Siłą tego filmu jest prostota. Pokazuje historię oczami ofiar, jest bardzo prawdziwy - w taki sposób mecenas Artur Nowak recenzował w TOK FM film "Dzięki Bogu" Francois Ozona.

Najnowszy film jednego z najbardziej znanych francuskich reżyserów, Francois Ozona, "Dzięki Bogu" oparty jest na faktach - opowiada historię trzech osób, które ujawniły, że w dzieciństwie były molestowane przez księdza Bernarda Preynata. W rzeczywistości ofiar było znacznie więcej. - Ujawniło się trzydzieścioro, ale po premierze filmu we Francji zgłosiły się kolejne osoby. Ksiądz przez ponad 30 lat zajmował się harcerzami, w związku z tym miał do czynienia z setkami dzieci - mówił w TOK FM reżyser.

Mecenas Artur Nowak, prawnik, współautor książki "Żeby nie było zgorszenia. Ofiary mają głos", mówił, że dzieło zrobiło na nim wielkiej wrażenie. - Siłą tego filmu jest prostota. Pokazuje historię oczami ofiar, jest bardzo prawdziwy - mówił Nowak.

Jak podkreślał, obraz Ozona jest wymiernym świadectwem tego, jak wielką krzywdę pedofile wyrządzają całej strukturze społecznej, która otacza pokrzywdzonych. - Rodziny, czy dzieci tych skrzywdzonych dzieci. To się replikuje. Życie w takiej tajemnicy, z ojcem duszącym w sobie taką traumę, powoduje, że pojawiają się deficyty u tych dzieci - przekonywał mec. Nowak.

Mecenas Nowak zgodził się z tezą Agnieszki Lichnerowicz, prowadzącej audycję, że film "Dzięki Bogu" jest "głęboko humanistyczny". - Absolutnie nie jest przerysowany. Wiernie opowiedziano tę historię, autentycznie wczuto się w emocje - mówił gość TOK FM.

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie za darmo:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny