Ks. Andrzej Luter: "We wszystkich filmach Janusza Kondratiuka jest empatia do ludzi"

W poniedziałek, 14 października, pożegnaliśmy jednego na najwybitniejszych twórców polskiego kina i jednego z najbardziej osobnych- Janusza Kondratiuka. W studio Kultury Osobistej o tym, jaki prywatnie, był Janusz Kondratiuk opowiedzieli - aktorka Bożena Stachura i ks. Andrzej Luter.

Bożena Stachura, aktorka grająca w jego ostatnim filmie pt: "Jak pies z kotem" postać Beaty, której pierwowzorem jest wdowa po reżyserze w rozmowie z Martą Perchuć- Burzyńską, wspominała: - Janusz twardo mówił, że nie zrobił filmu "Jak pies z kotem", żeby zrobić sobie pomnik, to, że wziął cierpiącego brata do domu to nie było nic nadzwyczajnego.

Opowiedziała także, że dostała rolę dzięki zaśpiewaniu na castingu piosenki "Niczeńka". - Janusz przesłuchał tą pieśń, rozpłakał się i poza przygodą filmową  zaprosił mnie do przygody życia, stałam się częścią tej rodziny, miałam zaszczyt pożegnać się z nim w sobotę, półtora dnia przed jego śmiercią - wyznała na antenie TOK FM. 

Przypomnijmy, że scenariusz filmu " Jak pies z kotem" Janusz Kondratiuk oparł na swoich osobistych przeżyciach, kiedy jego starszy brat, również uznany reżyser filmowy, Andrzej Kondratiuk, ciężko zachorował i wymagał stałej opieki rodziny.

Bożena Stachura opowiedziała także o tym, jak wyglądał plan filmowy stworzony w prywatnym domu Janusza Kondratiuka, rok po śmierci Andrzeja: - Robert Więckiewicz grał w pokoju i na łóżku Andrzeja.  Czuliśmy, że to jest wyjątkowy czas i miejsce.

Drugim gościem audycji był  ks. Andrzej Luter, duszpasterz i publicysta. - Janusz był bardzo wrażliwy, lubił zamiataczy ulic, kioskarzy, oni go o wiele bardziej fascynowali niż artyści. Był zdystansowany wobec świata artystycznego, był w środowisku filmowym, ale był trochę poza. Przyjaźnił się z ludźmi nie z tego "wielkiego świata". Nie znosił patosu nawet w obliczu śmierci - mówił o zmarłym reżyserze. 

Janusz Kondratiuk o filmie "Jak pies z kotem" podczas konferencji prasowej na 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych rok temu powiedział:  - Ten film nie ma tezy i założenia, trzeba robić film o tym, co się dobrze zna. Przeżycie tych ostatnich lat pozwoliło mi dotknąć tych tematów. Zrobiłem film o tym, że zginął jakiś obyczaj umierania, wszyscy boją się śmierci i odpowiedzialności, rodzina nie powinna opuszczać tylko być do końca.


Sam odszedł w otoczeniu najbliższej rodziny, przyjaciół i swoich ukochanych zwierząt.

Bożena Stachura opowiedziała w audycji także o psach Janusza Kondratiuka: - W dniu śmierci psy nie merdały ogonami. Suczka Julka leżała osowiała jak nie ona. Kiedy przyjechali po ciało psy nie reagowały na obcych, w ciszy go pożegnały - wspominała w audycji Marty Perchuć-Burzyńskiej.

Janusz Kondratiuk spoczął w grobie rodzinnym na Powązkach Wojskowych. Artysta zmarł w wieku 75 lat na raka trzustki.

Janusz Kondratiuk był reżyserem filmów takich jak: "Jak zdobyć pieniądze, kobietę i sławę" (1969), "Niedzieli Barabasza" (1971), "Dziewczyn do wzięcia" (1972), "Psa" (1973), "Głów pełnych gwiazd" (1974), "Małej sprawy" (1975), "Czy jest tu panna na wydaniu?" (1976), "Klakiera" (1982), "Jedenastego przykazania" (1987), "Głosu" (1991), "Złotego runa" (1996), "Nocy Świętego Mikołaja" (2000) i "1 000 000 $" (2010). 

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny