Maciej Stuhr: Polityka doraźna rzadko przejmuje się kulturą, raczej ona ją uwiera i jej przeszkadza

Nadal jestem onieśmielony swoim amatorstwem, bo przecież nie skończyłem filmowej szkoły reżyserskiej - mówi w TOK FM Maciej Stuhr, który jako reżyser i scenarzysta stworzył krótkometrażowy film "II koncert na wiolonczelę i orkiestrę".

Gościem Marty Perchuć-Burzyńskiej w audycji "Kultura Osobista" był Maciej Stuhr, aktor i reżyser filmu "II koncert na wiolonczelę i orkiestrę". Obraz będzie miał swoją premierę na XVII Festiwalu Filmowym TofiFest, który w najbliższą sobotę rozpocznie się w Toruniu.

Aktor opowiadał o pracy na planie. - Nadal jestem onieśmielony swoim amatorstwem, bo przecież nie skończyłem filmowej szkoły reżyserskiej. Jednak obserwowałem kolegów przez 30 lat i nabrałem bezczelnego przekonania, że mogę wyreżyserować krótki film – opowiadał Stuhr.

Obraz jest inspirowany reportażem Małgorzaty Smolak: "Mówię do was przez cyberoko: Chcę żyć". To historia pana Andrzeja, który po udarze komunikuje się ze światem tylko za pomocą wzroku. - To nie jest dokument. Ta historia ciągle trwa, myśmy dopisali do niej koniec. Jednak, gdy tylko przeczytałem reportaż, to od razu wiedziałem, że to filmowa historia. Ma klasyczne amerykańskie punkty zwrotne. Do tego to impresja w formie filmu niemego, swoistego teledysku do muzyki poważnej – opowiadał Stuhr.

Jak podkreślał, forma filmu niemego wiązała się zarówno z ograniczeniami, jak i ułatwieniami. - Trudność jest oczywista, bo słowo jest naszym orężem i nośnikiem. Ten pomysł to wykluczał. Z drugiej strony jako reżyser potrzebowałem emocji na twarzach aktorów, a te bez dialogów bywają bardziej autentyczne. Finalnie i tak je nagraliśmy (dialogi-red.), ale okazało się, że są zupełnie niepotrzebne, bo nasz pomysł się sprawdził – mówił aktor i reżyser.

Gościem festiwalu będzie Oleh Sencow, ukraiński reżyser, oskarżany przez rząd Władimira Putina o terroryzm, który niedawno na zasadzie wymiany więźniów opuścił łagr w Rosji. Jak przypominała Kafka Jaworska, dyrektor artystyczna festiwalu, sam Maciej Stuhr, angażował się w akcje na rzecz zwolnienia Sencowa z łagru.

Marta Perchuć-Burzyńska pytała, czy głos świata kultury pomógł uwolnić reżysera. - Trudno powiedzieć. Szczerze mówiąc w moim przekonaniu kultura ma wpływ długofalowy. Polityka doraźna rzadko przejmuje się kulturą, raczej ona ją uwiera i jej przeszkadza. Bo też takie często zadanie kultury jest. Ona bardziej drąży kamień nie siłą, lecz częstym padaniem – ocenił Maciej Stuhr.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (18)
Maciej Stuhr: Polityka doraźna rzadko przejmuje się kulturą, raczej ona ją uwiera i jej przeszkadza
Zaloguj się
  • siekier35

    Oceniono 7 razy 3

    he he he Maciek robisz dobrą robotę
    zawiść maluczkich aż uszami się wylewa
    idziesz dobrą drogą

  • Iza Kowalska

    Oceniono 8 razy 2

    Chłopie gorzej jak kultura doraźna wciska się w politykę. I tyle w temacie...

  • tomaselli

    Oceniono 6 razy 2

    Oscar dla Stuhra !

  • 2bxornot2b

    Oceniono 9 razy 1

    Nobel dla Jachiry!!!

  • sawicki1

    Oceniono 4 razy 0

    Komentarze jak zwykle poniżej poziomu przyzwoitości.

  • czerski.fake

    Oceniono 6 razy -2

    ty szczurze również mało co wspólnego masz z kulturą, raczej uwierasz jak stolec w rectum i przeszkadzasz

  • bjern

    Oceniono 6 razy -2

    Zdolny ale występuje w złych zawodach. No i rozwodnik, a więc człowiek, który rzuca słowa na wiatr.

  • ouimet

    Oceniono 10 razy -2

    Macku-nie przejmuj sie.Nie tacy jak ty
    niedopchani udaja medrcow:)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX