Jest głosem Google, a w jej klipie wystąpił Robert Biedroń. Ania Ołdak opowiedziała o najnowszym albumie

Najnowszy album MoMo dostępny jest w dwóch wersjach - z różowym i niebieskim krążkiem. - Nie lubię narzucania i tych wszystkich ram, które powodują, że ludzie są pozamykani - tłumaczyła w TOK FM Ania Ołdak. Głos wokalistki zna każdy, kto korzysta z jednej z aplikacji Google.

Najnowszy album MoMo „Różowy/Niebieski” nawiązuje do estetyki lat 90 - płyta dedykowana jest Edycie Bartosiewicz. Teksty piosenek dotyczą skomplikowanych  relacji międzyludzkich.

- Ta płyta jest o relacjach. Jest zapisem etapów poznawania człowieka, bycia w związku i kończenia tego związku. Ta płyta mówi o różnych uczuciach. Czasem jest tak, że kocha nas ktoś, kogo my aż tak bardzo nie kochamy i o tym chyba jest najodważniejsza piosenka na tej płycie - mówiła liderka zespołu Ania Ołdak w rozmowie z Kamilem Wróblewskim w TOK FM.

Przesłanie w dwóch kolorach

Bardzo ważnym aspektem projektu jest warstwa wizualna. Sam krążek, zgodnie z tytułem płyty, pojawia się w dwóch kolorach - różowym i niebieskim.

- Płyta jest różowo - niebieska, bo nie ma płci, nie ma ram. Teledysk do singla ma rameczki, które na końcu znikają. Chodzi o to, że nie jesteśmy w tych ramach, chociaż jesteśmy w nie włożeni (w codziennym życiu) - wyjaśniała liderka MoMo.

- Całe życie chciałabym wszystko robić pod prąd. Nie lubię narzucania i tych wszystkich ram, które powodują, że ludzie są pozamykani. Dlatego nie oznaczałam, która z płyt ma jaki kolor. Połowa jest niebieska, połowa różowa. Kupując, nie wiemy, która się trafi - dodała.

Na albumie gościnnie pojawia się Pablopavo. - Jest też na poprzedniej płycie i to jest naturalna kontynuacja mojej wielkiej miłości do niego. Jest super zdolnym człowiekiem. Chciałam, żeby na tej płycie byli tylko ludzie, których strasznie lubię. Kiedy słuchaliśmy piosenki “różowy - niebieski” to nasza pierwsza myśl była, że Pablopavo musi to zaśpiewać. To jest coś, z czym on się świetnie zmierzył, świetnie to zaśpiewał - chwaliła Ania Ołdak.

Głos, który nawiguje

Głos wokalistki MoMo znamy nie tylko z radia, ale również z…  nawigacji Google Maps. Ania Ołdak została bowiem głosem polskiego Google. Jak do tego doszło?

- Zwykły casting organizowany przez studio dźwiękowe. Powiem ci szczerze, że jako lektor, jeżeli mam coś nagrywać, to już nawet nie pytam co. Lektor jest narzędziem. Siadam, zakładam słuchawki i po prostu czytam. Staram się zrobić to jak najlepiej i nie ma różnicy, co to jest. O ile to nie jest coś,  z czym się nie zgadzam - tłumaczyła artystka w rozmowie z Kamilem Wróblewskim.

Jak mówiła, nagrywanie trwało dziewięć miesięcy, a całą resztę “robi inteligentny syntezator, który się uczy”.

Robert Biedroń w klipie

W piątek 1 lutego ukazał się drugi singiel MoMo z płyty Różowy/Niebieski. Artystka podkreśla, że stawia na prawdziwe emocje, stąd pomysł na udział jej przyjaciół i rodziny w klipie.

Wśród zaproszonych między innymi Robert Biedroń i Krzysztof Śmiszek.

 

Chcesz wiedzieć więcej? Posłuchaj!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Skomentuj:
Jest głosem Google, a w jej klipie wystąpił Robert Biedroń. Ania Ołdak opowiedziała o najnowszym albumie
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX