7 powodów, dla których warto wybrać się na OFF Festival

Środek lata, upał i burze, przelatujące nisko samoloty z sąsiedniego lotniska i Dolina Trzech Stawów rozbrzmiewająca muzyką. W ten weekend rusza najważniejszy festiwal muzyki alternatywnej OFF Festival (2-4 sierpnia). Dlaczego warto wybrać się do Katowic?

1. Potańczyć do muzyki utalentowanych kobiet

W tym roku OFF Festival obfituje w koncerty muzyki elektronicznej tworzonej przez kobiety. W piątek wystąpi młoda Polka występująca pod pseudonimem VTSS ze swoim intensywnym i mrocznym techno, w sobotę nowojorska didżejka Veronica Vasicka, a w niedzielę house'owa  Honey Dijon i producentka z Palestyny Sama'. Dla tych, którzy wolą bujanie od podskoków przy techno, wystąpi Tirzah, Soccer Mommy, oraz dziewczyny z naszego podwórka – Hania Rani, zespół Tęskno, czy Cudowne Lata.

2. Zobaczyć Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”

To jeden z najciekawszych i najbardziej tajemniczych koncertów w tegorocznej edycji festiwalu. Z jednej strony akcent lokalny, z drugiej eksperyment - ludowe piosenki pomiędzy koncertami hip-hopowymi a muzyką elektroniczną. O repertuarze nie wiemy nic, prócz tego, że organizatorzy zapewniają, że będzie wyjątkowy i przygotowany specjalnie z myślą o OFF-ie. Czy publiczność będzie wycinać hołubce ze „Śląskiem”? Sprawdzimy w niedzielny wieczór.

3. Poczytać w Kawiarni Literackiej

I nie tylko poczytać, ale też posłuchać dyskusji, słuchowisk, czy zobaczyć spektakl impro. Kawiarnia Literacka to przestrzeń, której kuratorką jest pisarka Sylwia Chutnik. Przez 3 dni znajdziemy tam spotkania o komiksie, punk rocku, herstorii i występy Klubu Komediowego z gośćmi. W dyskusjach wezmą udział m.in. Jerzy Stuhr, Jakub Kornhausner, Marta Sapała, Olga Drenda, Szymon Holcman,  Zdecydowanie najspokojniejsza część festiwalowej przestrzeni, miejsce wytchnienia przy kawie i książkach.

4. Posłuchać matki trip-hopu

Jedną z headlinerek festiwalu będzie Neneh Cherry, gwiazda lat 90-tych, autorka m.in. hitów takich jak „7 Seconds”, czy „Woman”. Po latach wróciła z płytą „Broken Politics”. Pół roku temu w wywiadzie dla Rzeczpospolitej o swoim nowym materiale mówiła: „To refleksja nad tym, czym jest bycie człowiekiem w obecnej sytuacji politycznej na świecie, z całą związaną z tym frustracją i rozdarciem. Ale ważna też była nadzieja, i to właśnie ona odcisnęła mocne piętno na tym projekcie”.  Za produkcję albumu odpowiada Four Tet, wspierany  przez Roberta Del Naja. Ten drugi spłaca dług, jaki zaciągnął u Nenah, kiedy ta wspierała Massive Attack na początku ich kariery (razem z mężem pożyczyła im pieniądze na pierwszą płytę i pomogła podpisać kontrakt z wytwórnią).

5. Przenieść się w czasie

Wielkie powroty to specjalność OFF Festiwalu. Na scenę ze swoimi starymi płytami wracał Zbigniew Wodecki, Kult,Cool Kids Of Death, Molesta czy Primal Scream. W tym roku do korzeni sięgnie Dezerter, grając swój debiutancki longplay „Underground Out of Poland”. Płytę wydało amerykańskie wydawnictwo Maximum Rock'n'Rol w 1987 roku, Za żelazną kurtynę materiał na płytę wywiózł z Polski koncertujący w klubie Riviera Remont muzycy kanadyjskiego zespołu DOA. „Postawią nowy pomnik bohatera - Wybiorą sobie nowego premiera - Stworzą nowy system polityczny - Będą dumni, że jest demokratyczny”- teksty takie jak ten mają grubo ponad 30 lat, ale nadal brzmią aktualnie.

6. Zatroszczyć się o naturę

Off festival dołącza do ruchu less waste i stara się walczyć z tonami plastiku, które zazwyczaj trafiają do śmieci po imprezach masowych. W tym roku festiwalowa brama stanie się centrum recyklingu, w strefie gastronomicznej dominować będą potrawy wegańskie i wegetariańskie , a na samą imprezę festiwalowicze łatwo dotrą rowerem. Już od kilku lat na OFFie pije się i je z biodegradowalnych i wielorazowych naczyń, a śmieci segreguje. Wszystko to, zaowocowało prestiżową nominacją do tytułu  Najbardziej Ekologicznego Festiwalu w Europie.

7. Wpaść do Muzeum Śląskiego na wystawę o hip-hopie

Koncerty rozpoczynają się dopiero po południu, więc  pierwszą połowę dnia można spędzić na wystawie „Zajawka. Śląski hip hip 1993-2003”.  To historia o całej śląskiej scenie, ale wiele miejsca poświęcono Kalibrowi 44 i postaci Magika. Znajdziemy tam jego rękopisy, przedruki, kasetę z autografem. "Zajawka" to też artefakty lat 90 -tych: kasety, plakaty, dyskietki z Doom, komputer Amiga 500 i Commodore 64. Wystawa powstawała w dużej mierze społecznie – większość eksponatów pochodzi od członków śląskiej sceny hiphopowej.

 

W sprzedaży nadal są karnety trzydniowe (400zł) oraz jednodniowe (220zł). Miejsce na polu namiotowym kosztuje 80 zł.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM