"Opowieść podręcznej", sezon trzeci. Czy to już za dużo? [RECENZJA]

W trzecim sezonie "Opowieści podręcznej" akcja jest wolniejsza, napięcie nie tak dojmujące. Odcinki momentami nieznośnie się dłużą. Można odnieść wrażenie, że twórcom brakuje pomysłu na to, jak wzniecić bunt w Gileadzie.

"Opowieść podręcznej" to dystopijna historia o walce o przeżycie w świecie, gdzie kobiety zostały sprowadzone do roli reprodukcyjnej, a na ulicach panuje terror i przemoc wszechobecnego państwa. Pierwszy sezon był adaptacją powieści Margaret Atwood o tym samym tytule.

Lubisz dobre seriale? Polub Szkoda Czasu na złe seriale na Facebooku!

Jednak od drugiego serial wyszedł poza fabułę książki i to scenarzyści decydują o dalszych losach June Osborne (świetna w tej roli Elizabeth Moss). Zdania na temat kontynuacji są podzielone. Już druga odsłona rozczarowywała, a w szczególności jej łzawe zakończenie. W finale główna bohaterka rezygnuje z ucieczki z Gileadu na rzecz ratowania swojej starszej córki. Oddaje malutkie dziecko swojej przyjaciółce, innej podręcznej, Emily (Alexis Bledel) i wraca do miejsca, gdzie grozi jej kara śmierci za nieposłuszeństwo.

"Opowieść podręcznej". Sezon trzeci, wojowniczy

W trzecim sezonie, June zmienia się z osoby próbującej dostosować się do systemu w wojowniczkę. Podejmuje współpracę z podziemnym ruchem oporu. Staje się zuchwała, przestaje się bać. Oglądając pierwsze odcinki, wiemy, że widmo rewolucji krąży nad Gileadem. “Obserwujemy ich. Mężczyzn. Badamy ich. Znamy ich najgorsze koszmary. I przy odrobinie praktyki nimi się staniemy: ich koszmarami” - mówi June.

Mimo wyraźnej zmiany w głównej bohaterce i jej ewolucji trzeci sezon jest wyraźnie słabszy od poprzednich. Akcja jest wolniejsza, napięcie nie tak dojmujące. Odcinki momentami nieznośnie się dłużą. Można odnieść wrażenie, że twórcom brakuje pomysłu na to, jak wzniecić bunt w Gileadzie. Widzimy, że solidny do tej pory fundamentalizm religijny zaczyna pękać i nawet przedstawiciele reżimu spoglądają na niego krytycznej. Kobiety się emancypują i organizują, ale to już znamy z poprzednich odsłon serialu. Czekamy na rewolucję. Mamy nadzieję, że wydarzy się ona już w trzecim sezonie.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
"Opowieść podręcznej", sezon trzeci. Czy to już za dużo? [RECENZJA]
Zaloguj się
  • silmarilia85

    0

    Artykuł o niczym. To nie jest serial akcji, żeby nie móc pozwolić sobie na spowolnienie akcji, którego nie brakowało i w pierwszym i w drugim sezonie. Mam wrażenie, że autor na siłę próbuje przyczepić się do serialu odnoszącego sukcesy. A może po prostu chodzi o ilość kliknięć?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX