Drugi sezon "Wielkich kłamstewek" jest jeszcze lepszy? Ryzykowny pomysł twórców opłacił się

Gęsta, pełna napięcia fabuła, Meryl Streep w jednej z kluczowych ról, reżyserka Andrea Arnold ("American Honey") oraz znana z pierwszego sezonu "Piątka z Monterey": Nicole Kidman, Reese Whiterspoon, Laura Dern, Zoe Kravitz i Shailene Woodley. Czy musimy dalej przekonywać do drugiego sezonu serialu HBO "Wielkie Kłamstewka"?

Twórcy serialu oraz autorka powieści, na której bazował pierwszy sezon Liane Moriarty zdecydowali się na ryzykowny krok. Drugi sezon “Wielkich kłamstewek” wybiega poza fabułę książki, jest jej rozszerzeniem. Zabieg, który zwykle rzadko się udaje, tym razem wydaje się przebijać pierwszą część. Drugi sezon trzyma w napięciu, emocje sięgają zenitu, a brzemię śmierci z pierwszego sezonu przygniata nas pomimo ekranu dzielącego nas i bohaterki.

Lubisz dobre seriale? Polub Szkoda czasu na złe seriale na Facebooku

Pierwszy sezon (uwaga, spoiler pierwszego sezonu!) zakończył się na śmierci Perry'ego Wrighta, przemocowego męża Celeste. W rolę wdowy wciela się Nicole Kidman, która w tej roli pokazuje aktorstwo najwyższej klasy. Twórcy z ekranu zadają nam pytania: czy można tęsknić za oprawcą? Czy przemocowego męża i jego ofiarę może łączyć miłość? Pokazują również jak skomplikowana jest relacja w takim małżeństwie. Jedna z najbardziej przejmujących scen pierwszych kilku odcinków to rozmowa Celeste z terapeutką (w tej roli Robin Weigert).

Wdowa opowiada o tym, jak niezwykła miłość łączyła ją z Perrym. Jak głęboka relacja. Bagatelizuje przemoc. Terapeutka każe jej przypomnieć sobie jeden z najbardziej dotkliwych aktów przemocy. Potem prosi, aby dokładnie sobie je przypomniała. Widzimy ból na twarzy Nicole Kidman. Po chwili prosi, aby w swojej roli wyobraziła sobie przyjaciółkę. Celeste stawia opór. Terapeutce udaje się przekonać Celeste, aby wyobraziła sobie, że Perry Wright bije w ten sposób jej najbliższą przyjaciółkę Maddie (Reese Whiterspoon). Po chwili słyszymy przeraźliwy, pełen wściekłości i gniewu krzyk Nicole Kidman “Nie”. 

Meryl Streep w drugim sezonie gra matkę Perry'ego, która chce włączyć się w wychowanie wnuków oraz wyjaśnić zagadkę śmierci syna. Jako pasywno-agresywna, a jednocześnie troskliwa i zrozpaczona matka i babcia jest przerażająca i pociągająca jednocześnie. Jej starcia z postacią Reese Whiterspoon to mistrzostwo.

Plejada skomplikowanych osobowości

W drugim sezonie twórcy pozwalają nam wejść jeszcze głębiej w myśli i emocje bohaterek. Wielkim atutem serialu jest plejada skomplikowanych osobowości i charakterów kobiet, które są w nim przedstawione. To relacje między nimi są kluczowe. Coraz lepiej poznajemy realia życia w środowisku bogaczy, które tak bardzo odbiega od wizerunków, które starają się o sobie samych wykreować główne bohaterki.

Poza wdową Celeste graną przez Nicole Kidman i teściową Mary Louise graną przez Meryl Streep mamy: Madeleine, energiczną liderkę całej grupy, która mierzy się z konsekwencjami swojej zdrady małżeńskiej. Shailene Woodley jako Jane, najmłodszą i najbiedniejszą z całej piątki samotną matkę.

Zoe Kravitz, jak Bonnie, drugą żonę pierwszego męża Madeleine, która w drugim sezonie najciężej przeżywa konsekwencję decyzji całej piątki z pierwszego sezonu. Laurę Dern jako Renatę, piękną kobietę sukcesu po pięćdziesiątce, która musi się zmierzyć z całkowicie nowymi okolicznościami.

Drugi sezon “Wielkich kłamstewek” to pozycja obowiązkowa dla każdego fana i każdej fanki seriali. Możemy tu wymieniać, jak dobrze poradzili sobie twórcy z tym zadaniem. Zamiast tego napiszemy po prostu: z całego serca polecamy. Nie przegapcie tej pozycji.

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM