Seriale. Trzy kryminały na wakacje: Zasada przyjemności, Jak nas widzą i Miasto na wzgórzu

Netflix, Canal+ i HBO GO oferują nowe seriale kryminalne.

Zasada przyjemności - Canal+

Trzy ciała. Trzy kraje. Trzy miasta. Trzy języki. Trzy zespoły śledcze, które muszą współpracować, aby rozwiązać jedną zagadkę.

W Odessie na samotnej łódce pływa ciało kobiety. W Warszawie w samochodzie nad Wisłą detektywka Maria Sokołowska (Małgorzata Buczkowska) odkrywa ludzkie ramię. Podczas przedstawienia teatralnego w torbie, rekwizycie scenicznym, aktorzy również znajdują odciętą rękę. Tak rozpoczyna się międzynarodowe śledztwo.

Brzmi znajomo? Twórcy polskiego serialu nawiązują do stylu nordic noir, próbuję naśladować mroczny, makabryczny i zaskakujący klimat znany z najlepszych skadynawskich produkcji. “Zasada przyjemności” wręcz wydaje się być wschodnioeuropejską wersją szwedzko-duńskiego hitu “Most nad Sundem”. Nie tylko ze względu na fabularne podobieństwa, ale również kreowane postaci. Bohaterka “Zasady” Maria, ma wiele wspólnego ze szwedzką policjantką Sagą Noren, główną postacią z “Mostu”. Jednak polskiemu serialowi brakuje trochę werwy. Akcja rozwija się powoli i niezbyt zaskakująco. Natomiast w warstwie wizualnej i produkcyjnej "Zasady przyjemności" trzyma poziom. Po czterech obejrzanych odcinkach czekamy na więcej.

Jak nas widzą/How they see us - Netflix

W 1989 roku w Central Parku przypadkowa biegaczka, biała pracowniczka banku, zostaje brutalnie zgwałcona i pobita. O gwałt oskarżonych zostaje pięciu chłopców: czterech czarnych i jeden Latynos. Najstarszy ma 16 lat, najmłodszy nieco ponad 14. Na komisariacie zostają brutalnie przesłuchani, w wyniku czego składają nieprawdziwe zeznania, oskarżając innych członków grupy. Policjanci wymuszają na nich to, co pasuje im do tezy o ich winie. Zaczyna się proces.

Pomimo nielogiczności i braku dowodów, wszyscy chłopcy zostają skazani. W więzieniu spędzili kilka następnych lat. Lat, w których z dzieci, zmieniają się w dorosłych. Lat, których nie zwróci im nawet 41 milionów dolarów odszkodowania, które zostaje im przyznane po wygranym procesie przeciwko mieście Nowy Jork. Właściwie, tylko w wyniku przypadku, znajduje się prawdziwy winowajca, który przyznaje się do zbrodni. Ale czy można wyjść na wolność po tylu latach i żyć normalnie?

"Jak nas widzą" to poruszający, przerażający, świetnie zagrany i zrealizowany serial. Nic dziwnego, jego reżyserką jest Ava DuVernay, autorka "Selmy", nominowana do Oscara za film "XIII poprawka". DuVenray jest znana z tego, że zabiera głos w sprawie praw czarnych w USA. Jej filmy są politycznie zaangażowane. Ten serial również.

Siłą "Jak nas widzą" jest to, że przedstawia prawdziwą historię, którą Stany Zjednoczone żyły na początku lat 90’. Donald Trump, wówczas potentat na rynku nowojorskich nieruchomości, wykupił reklamę w gazetach nawołującą do przywrócenia kary śmierci w związku z tą sprawą. A dziś rezonuje w symboliczny sposób. Prokuratorka, która brała udział w procesie skazującym “Piątki z Central Parku” właśnie zrezygnowała ze stanowiska na uczelni. Inna oskarżająca, stara się tłumaczyć i oskarża twórców serialu o kłamstwo. Ta historia nadal się toczy.

Miasto na wzgórzu/City on a hill - HBO

Ben Affleck i Matt Damon po kultowym "Buntowniku z wyboru" wracają do Bostonu, aby opowiedzieć o historii miasta w latach ‘90. To specyficzny moment, kiedy miastem rządzili handlarze narkotyków i mafia.

Do współpracy zaprosili Toma Fontanę, odpowiedzialnego za jeden z najbardziej kultowych seriali "Więzienie Oz".

Bohaterami są skorumpowany agent FBI Jackie Rohr (w tej roli fenomenalny Kevin Bacon) oraz Dacourcy Ward (Aldis Hodge, znany m.in. z “Underground”). Mimo wzajemnej niechęci postanawiają współpracować, aby złapać gang złodziei samochodów. Ale to nie oni są w tym serialu najważniejsi. To Boston gra główną rolę. To esej o mieście pogrążonym w chaosie, o zasadach jakie w nim panują, o jego smutnej historii. "Miasto na wzgórzu" czerpie z klasyków kryminalnych seriali. O Bostonie próbuje opowiadać tak, jak "The Wire" o Baltimore. Plany twórców sięgają wielu sezonów, chcą poruszać różne wątki.  Na razie serial jednak wolno się rozkręca. Obejrzałyśmy cztery odcinki i dajemy kredyt zaufania.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM