"Osadzony ma często więcej praw niż klawisz, który go pilnuje". Paweł Kapusta o życiu za murami więzienia

- Gdy młody człowiek przychodzi do pracy w więzieniu, dostaje 2800 złotych. Wchodzi na oddział, zbiera kilka cierpkich słów od osadzonego na "k.", "ch." i wiele innych. Przełożeni też mu nie pomagają. W pewnym momencie myśli sobie: po co mi to jest potrzebne? - mówił w TOK FM Paweł Kapusta, autor reporterskiej książki o więziennym życiu z perspektywy strażników.

W społecznym postrzeganiu praca strażnika więziennego zdecydowanie nie jest pracą marzeń. Nawet mali chłopcy, którzy chcą być funkcjonariuszami publicznymi, myślą raczej o karierze strażaka lub policjanta. Dlaczego? - Każdy z nas miał taką sytuację w życiu - na swoim osiedlu, w szkole czy na wakacjach - że widział kogoś, kto zachowuje się agresywnie. Bał się do niego podejść i zareagować. A więzienie to zbiór takich ludzi i funkcjonariusze służby więziennej obcują właśnie z takim materiałem ludzkim - powiedział w TOK FM Paweł Kapusta.

W nowej książce "Gad. Spowiedź klawisza" Kapusta oddaje głos strażnikom więziennym - dowódcom, wychowawcom, dyrektorom. Wszyscy opowiadają o "brudzie" tej pracy, pozostającym w psychice do końca ich życia. W wywiadzie na antenie TOK FM autor przyznał, że zna ich problemy także z innej strony - klawiszem (czyli pracownikiem Służby Więziennej) był bowiem jego ojciec.

Kapusta podkreślił, że to wielka szkoda dla tego zawodu, że nie cieszy się zbyt wielkim szacunkiem, bo zdecydowanie na to zasługuje. - Klawisze pilnują tych ludzi w więzieniu, żebyśmy my czuli się bezpiecznie na wolności - wskazał.

Całej rozmowy z Pawłem Kapustą w Aplikacji TOK FM posłuchasz na telefonie

Autor mówił też, że mało kto zdaje sobie sprawę, jakie obowiązki mają strażnicy w więzieniach i że przede wszystkim pilnują bezpieczeństwa osadzonych za murami - często ratując ich życie. Jak podał, w 2018 roku za więziennymi murami w Polsce było łącznie 200 prób samobójczych, z czego 20 zakończyło się śmiercią. - Reszta została odratowana właśnie przez strażników więziennych - powiedział. W swojej książce opisuje m.in. historię odratowanej kobiety, która próbowała powiesić się na pasku od szlafroka przywiązanego do ramy łóżka. W ostatniej chwili udało się zapobiec najgorszemu.

Co jest najtrudniejsze pracy klawisza?

Kapusta, pytany o to, co jest najtrudniejsze w pracy klawisza powiedział, że niewątpliwie poziom wynagrodzeń jest frustrujący, zwłaszcza w porównaniu do obciążenia psychicznego, z jakim wiąże się uprawianie tego zawodu.

- Gdy młody człowiek przychodzi teraz do pracy w więzieniu, to dostaje na start 2800 złotych, a jeszcze do niedawna dostawał 2200 złotych. Wchodzi na oddział, dostaje kilka cierpkich słów od osadzonego na "k…", "ch…" i wiele innych. Dodatkowo przełożeni też mu nie pomagają - opisywał. - W pewnym momencie więc człowiek myśli sobie: po co mi to jest potrzebne? Z jednej strony bardzo duże obciążenie psychiczne, z drugiej tak niewielkie pieniądze. Skoro za porównywalną kasę mogę pójść na wózek widłowy, co nie wiąże się z takim ryzykiem i odpowiedzialnością - dopowiadał Kapusta.

W rozmowach, które dziennikarz przeprowadzał ze strażnikami służby więziennej wybrzmiewa też często pewne niezrozumienie tego, że osadzony ma często więcej praw niż klawisz, który go pilnuje. - 27 instytucji stoi na straży praw człowieka osadzonego, a w przypadku klawisza jest to tylko związek zawodowy - powiedział gość TOK FM. - Klawisze opowiadali, że niedługo w ich wyposażeniu pojawi się srebrna taca, żeby zaczęli usługiwać osadzonym i to jest taki śmiech przez łzy - opowiadał.

Jak wyglądała kara śmierci? 

Książka Pawła Kapusty jest podzielona na dwie części. Pierwsza opowiada o tym, jak obecnie wygląda życie klawisza za murami więzienia. Druga systemowo opisuje problemy i historię polskiej służby więziennej. W tej ostatniej znajduje się także wątek dotyczący wykonywania kary śmierci w polskich więzieniach w czasach PRL. To opis bardzo szczegółowy i - jak wskazał prowadzący audycję Mikołaj Lizut - niezwykle wstrząsający.

Skazany na śmierć, jak opowiadał Kapusta, do ostatniej chwili nie wiedział, że zostanie powieszony. Aby nie wzbudzić w nim żadnych podejrzeń, strażnicy - przez trzy miesiące - niemal każdego dnia zaglądali do niego do celi, zabierali na herbatę albo na papierosa. Wszystko po to, aby w dniu egzekucji wyjście z celi było dla niego czymś naturalnym (i aby nie stawiał oporów).

Wykonywanie wyroków śmierci odbywało się w godzinach popołudniowych - około 18, bo wtedy w więzieniu było najwięcej strażników (nakładały się na siebie dwie zmiany). - Wyciągano człowieka nieświadomego przed godziną 18, prowadzono go do piwnicy, w której znajdowała się cela straceń - mówił Kapusta. Cela ta była podzielona na dwie części. W pierwszej znajdował się konfesjonał i stolik z kartkami, aby - jeśli ktoś chciał - napisać list na przykład do rodziny. - Druga część celi była już pusta. Stała tam tylko rama z kółeczkiem, przez którą kat przekładał sznur. Zapadnia i dźwignia - mówił.

Jak wskazał w rozmowie z Mikołajem Lizutem Kapusta, wiele osób pyta go, dlaczego w książce o służbie więziennej zamieścił ten fragment. Autor wskazał, że zrobił to celowo, ponieważ w Polsce często pojawia się temat dotyczący przywrócenia kary śmierci. - I to jest właśnie wstęp do zadania takiego pytania, co robić: eliminować czy resocjalizować. Starałem się na to odpowiedzieć - wyjaśniał Kapusta.

- Dodatkowo udało mi się spotkać z naczelnikiem jednego z aresztów, gdzie wykonywano egzekucje. Był świadkiem ośmiu. I kiedy dawniej zadawano mu pytanie, czy jest za karą śmierci - odpowiadał, że jako obywatel tak, ale jako funkcjonariusz nie, bo obecność przy tym jest przerażająca. Natomiast dziś, kiedy zadałem mu to pytanie, powiedział, że jest absolutnie przeciwny, bo śmierć to nie jest kara, ale eliminacja - podsumował autor.

Książka "Gad. Spowiedź klawisza" - wydana przez wydawnictwo Wielka Litera - będzie w sprzedaży od środy 2 października. Paweł Kapusta to dziennikarz WP Sportowe Fakty. Jest finalistą Nagrody im. Ryszarda Kapuścińskiego za książkę reporterską "Agonia. Lekarze i pacjenci w stanie krytycznym".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (34)
Książka Pawła Kapusty o strażnikach więziennych. Osadzony ma często więcej praw niż klawisz, który go pilnuje
Zaloguj się
  • erwu

    Oceniono 11 razy 5

    Dziwne bo ja znam przypadki kiedy klawiszem był ojciec, syn a teraz jest wnuk. Bez znajomości nawet nie warto aplikować.

  • norman67

    Oceniono 6 razy 4

    Kostecki też nie wiedział.

  • deco.derr

    Oceniono 2 razy 2

    Swinstwem bylo, ze skazani na KS mogli pisac list, ktorego nie wysylano ale wkladano do akt. Pisali zawsze do mamusi podobno.
    Swietnie poradzil tu sobie jeden Poznaniak, ktory napisal do …kochanego Komendanta KW milicji. Drogi Komendancie, ja to sobie juz wisze za dwa zabojstwa, a kolejnych 9 rodzin dalej szuka swoich krewnych, ktorych to tez wlasnie ja zamordowalem. Pono juz naczelnik wiezienia jak to przeczytal to dostal zawalu : )

  • resio

    Oceniono 2 razy 2

    no ale emeryturka po 15 latach jak sie dobrze orientuje hmmmm

  • bellum-omnium-contra-omnes

    Oceniono 14 razy 2

    "Natomiast dziś, kiedy zadałem mu to pytanie, powiedział, że jest absolutnie przeciwny, bo śmierć to nie jest kara, ale eliminacja".

    A co jest niestosownego w eliminacji chwasta zasługującego jedynie na eliminację?
    Co???

  • cezaryk

    Oceniono 1 raz 1

    > po co mi to jest potrzebne? Z jednej strony bardzo duże obciążenie psychiczne, z drugiej tak niewielkie pieniądze.
    Poczucie władzy. Nawet pomimo tych k... i ch... Czyste, proste poczucie panowania nad więźniami.

  • niktniemusiwiedziec

    0

    Mówi o tym, jak zachowują się więźniowie. A czemu nikt nie wspomni jak to działa odwrotnie? Często zwykli osadzeni, którzy siedzą za jakieś głupoty są traktowani jak zwykłe szczury i wcale nie mają więcej praw. Może teoretycznie mają, ale w praktyce nikt tego tam nie pilnuje. Jedna zasada: szanujmy się nawzajem! Jesteśmy tylko ludźmi.

  • jack_flash

    0

    Policjant, strażnik więzienny to specjalny typ człowieka.Nie każdy się na to nadaje.

  • wektor321

    0

    pisaliscie juz o tym

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX