Nobel dla Olgi Tokarczuk. Jeśli jeszcze niczego nie czytałeś/aś, podpowiadamy PIĘĆ KSIĄŻEK, od których warto zacząć

Olga Tokarczuk, od lat wymieniana w gronie faworytek do Literackiej Nagrody Nobla, została uhonorowana przez Komisję Noblowską za rok 2018. Tokarczuk to jedna z najpopularniejszych polskich pisarek, jeden z jej utworów jest obecny również w kanonie lektur licealnych. Ale jeśli jeszcze nie udało się Wam przeczytać żadnego z jej dzieł, podpowiadamy pięć tytułów, od których warto zacząć. Poleca Zuzanna Piechowicz, współautorka audycji "Poczytalni" w TOK FM.

"Bieguni" 
Tytułowi Bieguni to członkowie odłamu staroobrzędowców, prawosławnej sekty, którzy wierzą, że świat jest głównie zły. Jednak według ich wierzeń można się przed nim uchronić. Kluczem do tego jest pozostawanie w ciągłej podróży, dzięki której siły zła nie mogą dosięgnąć człowieka. W powieści podróże Biegunów mieszają się z podróżami autorki oraz opowieściami o współczesnych nomadach. Niezwykła książka uhonorowana Nagrodą Nike w 2008 roku i Nagrodą Bookera w 2018 roku.

"Księgi Jakubowe" 
Najobszerniejsza z książek Tokarczuk. Licząca ponad 900 stron powieść to erudycyjna podróż przez świat historii, obyczajów, wielokulturowości. Główną osią narracji jest historia Jakuba Franka, Żyda, który zgromadził wokół siebie rzesze wiernych. Wyznawców zyskiwał dzięki swoim opowieściom o świecie, który może być lepszy, tolerancyjny, otwarty i szczęśliwy. Historia Franka jest tak niesamowita, że wydaje się aż nieprawdopodobna. Z judaizmu przeszedł drogę przez sabataizm, potem islam, a na końcu katolicyzm. Możliwe, że zmarł jako członek kościoła prawosławnego. Książka warta każdej minuty czytania. Noblistka poświęciła na jej napisanie ponad sześć lat.

"Prowadź swój pług przez kości umarłych" 
Książka, która zyskała drugie życie dzięki ekranizacji. Janina Duszejko stała się główną bohaterką "Pokotu" Agnieszki Holland. To opowieść o nauczycielce języka angielskiego z niewielkiej miejscowości, która od towarzystwa ludzi zdecydowanie woli towarzystwo zwierząt. I gotowa jest na wiele, aby bronić praw naszych braci mniejszych. Esej o prawach zwierząt i brutalności człowieka miesza się tu z opowieścią kryminalną. Olga Tokarczuk często zabiera głos w sprawie ochrony praw zwierząt. W tej książce udowadnia, że to może być również świetny temat na powieść.

"Opowiadania Bizarne" 
Opowiadania dziwne, niezwykłe, zabawne. Poza dozą niewiarygodności żaden inny motyw nie łączy dziesięciu opowiadań z tego zbioru. Różne miejsca, przestrzenie, bohaterowie. Czasem miejsca prawdziwe, czasem wyimaginowane. I niespodziewane zakończenia. Jedna z lżejszych pozycji w dorobku Tokarczuk - jeżeli można w ogóle użyć takiego stwierdzenia wobec jej książek. 

"E.E." 
Jedna z pierwszych książek tegorocznej Noblistki. Akcja "E.E." skupia się na pierwszych latach XX wieku. Główną bohaterką jest nastolatka, która zostaje uznana za medium. Tokarczuk porusza w niej tematy, które pojawiają się również w kolejnych książkach: okultyzm, złożoność ludzkiej osobowości, sceptycyzm poznawczy i poszukiwanie sensu życia.

A jakie książki Olgi Tokarczuk WY polecacie? Piszcie w komentarzach, a o 20:00 słuchajcie i komentujcie w audycji Mikrofon TOK FM. Zaprasza Agata Kowalska.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (122)
Nobel dla Olgi Tokarczuk. Co przeczytać? Od których książek zacząć? PIĘĆ PROPOZYCJI
Zaloguj się
  • lukasz_patrykus

    Oceniono 37 razy 23

    oto wreszcie artykuł na temat którego, ani wyznawcy PiSu ani ichni minister "kóltóry", nie maja kompletnie nic do powiedzenia ;-)

  • def11

    Oceniono 25 razy 15

    "..Ale jeśli jeszcze nie udało się Wam przeczytać żadnego z jej dzieł, podpowiadamy....panie Gliński jak to zrobić :
    literka do literki, dasz radę :)

  • montagnes44

    Oceniono 28 razy 12

    Nie będę oryginalny - Księgi Jakubowe - to coś więcej niż powieść.

  • gabkwi

    Oceniono 16 razy 12

    Ja zdecydowanie polecam "Prawiek i inne czasy", chociaż jako pierwszą przeczytałam "Biegunów". Parę mam jeszcze w planach do przeczytania.

  • hen354

    Oceniono 14 razy 6

    A jezeli ktos nie lubi czytac, to sugeruje przeczytac tylko jeden rodzial Biegunow - ten o biegunach. Brilliant.

  • matts06

    Oceniono 7 razy 5

    Pierwsze podejście parę lat temu było nieudane, wielkie rozczarowanie i trochę się zraziłem, ale teraz spróbuję drugi raz, może tym razem będzie lepiej.

  • 11lech

    Oceniono 12 razy 4

    Tak, jak kiedyś wybrano Wałęsę - gdy Polska była w niebezpieczeństwie – tak teraz wybrano Olgę Tokarczuk - mądrą osobę - aby znowu ratowała Ojczyznę przed jeszcze większym nieszczęściem - bo pisowskim. Taka idea przyświecała też pewnie Komitetowi Noblowskiemu. Ale jakże to wspaniała dla normalnych Polaków wiadomość. Dziś rządzący niby cieszą się z jej Nobla . Wcześniej ją oczerniali. Działacze pis z ministrem Piotrem Glińskim na czele wyrażali niezadowolenie, kiedy Olga Tokarczuk otrzymywała liczne nagrody. Maciej Świrski w imieniu „Reduty Dobrego Imienia” nazwał ją "słabą na umyśle" . Radni pis w Wałbrzychu – wyszli z sesji Rady Miasta na znak protestu przeciw uhonorowaniu Olgi tytułem zasłużonego dla miasta. Takich przypadków ostracyzmu w stosunku do noblistki było o wiele więcej. W wyniku nagonki prawicowych mediów na pisarkę spadła fala hejtu, grożono jej nawet odebraniem życia. Nawet w dniu, w którym Tokarczuk otrzymała Nobla, portal braci Karnowskich nie mógł odmówić sobie kąśliwych uwag pod jej adresem. Martwi także , że minister kultury Gliński nie przeczytał żadnej jej książki – i się tym jeszcze afiszuje. Największe wrażenie na tym panu robi pewnie malarstwo w konwencji "jelenie na rykowisku", seriale jak korona królów czy "superprodukcje" filmowe Smoleńsk. Z dzieł literackich to przede wszystkim autobiografia prezesa, pseudonaukowe publikacje Cenckiewicza, no i może Krzyżacy. Takie mamy elity pisowskie. Ale cieszmy się tą piękną chwilą - tak rzadką wśród aktualnie panującego powszechnie kłamstwa i obłudy. I jeszcze jedno. Olga Tokarczuk nie zapłaci podatku - bo pewnie pis boi się, że laureatka jeszcze przed wyborami, mogła by coś niemiłego powiedzieć o rządzie który ją systematycznie opluwał - i który ona systematycznie krytykowała za łamania prawa. Chodziła wszakże na parady równości. Poparła protest czarnych parasolek – czyli kobiet. Zwolnienie to taka forma przekupstwa – forma onieśmielenia Olgi i zamknięcia jej krytycznych ust. Ona się tego nie domagała -3,5 mln zł – to adekwatna nagroda. Ale pis kalkuluje inaczej. Czyli jakże to – pis zwalnia z podatku – a ta wybrzydza i dalej krytykuje? Swoją droga to w końcu nie pisu pieniądze tylko społeczne – stąd taka pozorna dobrotliwość tych obłudników – chociaż jak by mogli - to by ją utopii w łyżce wody. Ale pis lubi się podlizywać masom – szczególnie gdy sam za to nie płaci.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX