We Francji jeździła nimi i policja, i ruch oporu. Niemcy zabrali je aż pod Stalingrad, w Polsce zapraszali do nich "smutni panowie" z SB. ZMOTORYZOWANI o historii Citroëna

- André Citroën był na tyle kulturalny, że w 1935 roku wziął i umarł. Dlatego jego sprawa kolaboracji nie musiała dotyczyć - mówił w podcaście Zmotoryzowani Jerzy Lemański. Wspólnie z Krzysztofem Woźniakiem opowiadał historię francuskiej marki - jak zwykle pełną anegdot, ciekawostek i - uwaga! - wątków polskich.
Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (4)
We Francji jeździła nimi i policja, i ruch oporu. Niemcy zabrali je aż pod Stalingrad, w Polsce zapraszali do nich "smutni panowie" z SB. ZMOTORYZOWANI o historii Citroëna
Zaloguj się
  • 2bxornot2b

    Oceniono 3 razy 3

    SB tworzylo okragly stol mowmy bez ogrodek to w zasadzie bezprecedensowy wklad w dziedzictwo swiatowe.

  • helenka17.2

    0

    Zdarzyło się Państwu niewielkie przesunięcie epok. Nie z SB ale z UBP. To były samochody z demobilu rządu Vichy. Do czasów SB nie dotrwały.

  • oko2009

    Oceniono 2 razy -2

    Dzisiejsi panowie z ABW czy CBA smutnym panom z SB do pięt nie dorastają. Ani w kulturze, ani w wykształceniu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX