Marczewski o młodych twórcach: Poprawność polityczna jest w nich silna i mocno ich określa

Reżyser, scenarzysta i pedagog Wojciech Marczewski na antenie TOK FM stwierdził, że wśród młodych brakuje "rewolucjonistów". - Budują towarzyskie grupy, w których się dobrze czują, nie mają odwagi tupnąć nogą. Poczucie poprawności politycznej jest w nich silne i bardzo ich określa - mówił.

Reżyser, scenarzysta i pedagog Wojciech Marczewski odsłonił w sobotę swoją gwiazdę w Łódzkiej Alei Gwiazd na ul. Piotrkowskiej. Gwiazda 75-letniego filmowca i pedagoga została ufundowana przez Łódź w ramach projektu Łódź Miasto Filmu UNESCO. Jej odsłonięcie towarzyszyło trwającemu w Łodzi festiwalowi Transatlantyk, na którym można zobaczyć retrospektywę wszystkich fabularnych filmów Marczewskiego.

Marta Perchuć-Burzyńska w programie Kultura Osobista pytała Marczewskiego, opierając się o jego doświadczenie jako pedagoga, jacy są teraz młodzi filmowcy. Reżyser przyznał, że w jego odczuciu całe pokolenie ludzi urodzonych po 1989 roku jest "dość zagubione". - To jest paradoks, bo wolność pozwala im na ta wiele, na tak różne drogi i tematy, że staje się to przypadkowe, albo nie dość sprecyzowane. Młodzi twórcy są skupieni na sobie, w niewielkim stopniu obchodzi ich to, co się dzieje wokół nich – mówił Marczewski.

Jak dodawał, wśród młodych brakuje "rewolucjonistów". - Może to są indywidualności, ale brakuje w nich odwagi, żeby powiedzieć głośno, że z czymś się nie zgadzają. Budują towarzyskie grupy, w których się dobrze czują, nie mają odwagi tupnąć nogą. Poczucie poprawności politycznej jest w nich silne i bardzo ich określa. Nawet dyskusja na bardzo poważne tematy ma bardzo ograniczone brzegi. I to jest niebezpieczne, bo to mizerne korzystnie z wolności – przekonywał reżyser.

Marczewski namawiał młodych twórców do buntu. - Myślę, że bunt jest potrzebny w pewnym momencie, ale nie jako jednorazowe uczucie, które się zdarza. To jest pewne wskazanie na całe życie, tropienia elementów, których nie chcemy akceptować, z którymi nie chcemy się zgadzać. To poważne zadanie dla twórców – podkreślał nestor polskiego kina.

Perchuć-Burzyńska pytała, czy Marczewski nie myśli o tym, żeby wrócić do postaci cenzora z filmu "Ucieczka z kina 'Wolność'", którego zagrał Janusz Gajos. - Żeby na nowo rozmawiać o wolności – podkreślała prowadząca Kulturę Osobistą. - To co do mnie teraz często wraca, to jest rozmowa z inteligentem, co zrobił z wolnością, jak z niej korzysta – odpowiadał Wojciech Marczewski. Jak mówił reżyser, wolność jest piękna i fantastyczna. - Jednak, kiedy już ją posiadamy, to czasami od niej uciekamy. Bo staje się niewygodna dla nas samych. Wolność jest wymagająca, oznacza obowiązek – mówił dalej gość audycji.

Krytykował też postawę szeroko rozumianej "inteligencji". - Przestała pełnić taką rolę, którą pełniła po wojnie. Wtedy miała pewien wpływ. Nawet wśród partyjnych, którzy jej nienawidzili, budziła pewien respekt. W tej chwili to społeczna grupa, która przygasła, trochę zszarzała. Przestała walczyć o miejsce, które powinna zająć – ocenił Wojciech Marczewski.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (4)
Marczewski o młodych twórcach: Poprawność polityczna jest w nich silna i mocno ich określa
Zaloguj się
  • krawat23

    Oceniono 1 raz 1

    To pewnie jakiś odpowiednik "szarości powojennych lat sześcdziesiatych".Brak poparacia "rewolucji" spowodowany jest stabilizacją ekonomiczną społeczeństwa, wzglednym zadowoleniem z życia, konformizmem (strachem przed "wychylaniem" sie, przekonanie, że szeroko rozumiana władza tego nie lubi). Zreszta , wbrew pozorom, jsteśmy narodem leniwym i konserwatywnym, z duzym znaczeniem religii.

  • tertio_non_datur

    0

    Widać jednak, że pewne koncepcje się przeżywają, niektórzy chyba nie zauważają.
    Bunt ma sens wtedy, kiedy po drugiej stronie jest formatujący totalitaryzm.
    W sytuacji gdy problemem są chaos i dezinformacja właściwą postawą jest budowanie stabilizacji i rzetelności informacji.
    Zatem rolą inteligencji w Polsce dzisiaj to nie bunt, tylko stabilizowanie imponderabiliów.

  • zorro318

    Oceniono 1 raz -1

    Tzw poprawnosc polityczna nie pozwala na zaden bunt artystyczny czy ideologiczny, tzn. mozna sie "buntowac" ale tylko w ramach tejze poprawnosci, tzn. tworzyc dziela sztuki takie jak "Klatwa", bezwarunkowo popierac i kochac LGBT. Bunt w druga strone nie wchodzi w rachube, bo w najlepszym razie mozna stracic robote.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX