Nie znaleziono bloga.

28.02.2012 05:25

Donald Tusk. Alienacja władzy

Premier RP w szeroko reklamowanym wywiadzie stwierdził, że z roku na rok staje się coraz bardziej samotny. Dawno zauważyłem, ale teraz on sam o tym mówi. I co? I nic.

Nikt nie zauważył, że Premier nadaje: May day.

Wybitni dziennikarze nie zauważyli. Profesorowie politologii? To samo. Przeciwnicy polityczni coś tam w swoim stylu: WINA Tuska. Tymczasem. To jest bardzo poważna sprawa. Władza jest wyalienowana i wzywa pomocy. Wyalienowana, czyli po polsku wyobcowana (mniej więcej tyle to znaczy).

Władza sama mówi, że straciła kontakt ze społeczeństwem.

Premiera naszło do wyznań w związku z wpadką w sprawie ACTA, ale to już było wcześniej. Sam o tym mówi. Tylko co właściwie się dzieje i gdzie się dzieje?

Nie tylko w Polsce politycy obudzili się z ręką w nocniku w związku ze sprawą ACTA.

A wcześniej? Dlaczego była afera hazardowa? Bo Premier nigdy nie bywał w kasynie. Chciał się czegoś dowiedzieć przed zaproponowaniem nowych rozwiązań. Zlecił sprawę swoim najlepszym współpracownikom.

A oni? Oni nawet nie mieli algorytmu nawiązywania kontaktu ze społeczeństwem i wpadli na pomysł umówienia się na cmentarzu.

Co to znaczy?

Rząd nie ma innej możliwości kontaktowania się ze społeczeństwem, jak tylko za pośrednictwem zawodowych dziennikarzy.

To przecież jest dramat. Po pierwsze: To jest tylko kilku dziennikarzy, stale tych samych. Też żyjących w swoim mikroskopijnym getcie. A po drugie: Trudno liczyć na dyskrecję takich osobników. Rząd może jeszcze liczyć na informacje ze służb specjalnych, ale w Polsce jest... No może nie rozwijajmy tego tematu.

Rodzina? Rodzina zna parę osób, a te osoby mogą być równie ostrożne w kontaktach z premierem lub ministrami, jak inni zwykli ludzie spotykani przez polityków.

Niestety. Wygląda na to, że w kontaktach osobistych, wszyscy, od sprzątaczki do profesora Uniwersytetu, rozmawiając z Premierem zastanawiają się: Co Premier chciałby usłyszeć?Za to w sieci cymbalą na potęgę, okraszając obelgami. W złudnym poczuciu anonimowości.

Alienacja władzy!!!

Zjawisko zidentyfikowane na początku XIX wieku w związku z poszukiwaniem przyczyn Wielkiej Rewolucji Francuskiej.

Wyobcowanie władzy. Oderwanie od społeczeństwa. Wzajemny brak zrozumienia.

Termin ten wrócił w Polsce w związku z badaniem przyczyn upadku rządów Władysława Gomułki. Za przyczynę uznano alienację władzy.

Wśród ludu krążyły dowcipy i anegdoty.

Taka na przykład: Na spotkaniu z robotnikami, jeden z nich odważył się zadać Gomułce nieprzygotowane i nieuzgodnione wcześniej pytanie: - Dlaczego nigdzie nie można kupić damskich rajstop? Na to Gomułka odpowiedział: - Co też Pan mówi? Moja żona kupuje bez problemów.

W kabarecie była słynna piosenka o tym, żeby nie denerwować babci. Szpotański pisał o Gnomie. Plotkowano o specjalnych gazetach dla Gomułki. Mimo, że w tych dla ludu też wszystko było OK.To analogiczne do zachowania Królowej Marii Antoniny, która doradziła ludowi, żeby jadł ciastka skoro chleba zabrakło.

Byłem rok temu na spotkaniu z Prezydentem Komorowskim.

Na Uniwersytecie. Do zadawania pytań dopuszczano tylko zaufane osoby.

W sobotę 4.02.2012 na spotkaniu, które miało w nazwie „konsultacje społeczne” w ogóle nie chciano dopuścić publiczności do głosu.

To wynika głównie z jakiejś nadgorliwości organizatorów, którzy „chcą dobrze wypaść”. I tego lęku. Wszędzie kamery. Jak to wypadnie w telewizji? Jakie będą skutki?

A Premier bije na alarm: - Jestem coraz bardziej samotny, coraz bardziej wyalienowany.

Poniedziałkowe spotkanie: 06.02.2012 Premiera z blogerami w Warszawie było już inne od tego w Gdańsku. Przybyli internauci mieli  dosyć dużą swobodę wypowiedzi. Może idzie ku lepszemu?

Zobacz także

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (6)

  • falowod

    Oceniono 2 razy 2

    Alienacja to ulubione pojecia Marksa o ktorym chce sie zapomniec a on jak czkawka sie odbija
    A oto co mowi o alienacji Wikipedia :)
    Pojęcie alienacji wprowadzone zostało przez Hegla, dla którego oznaczało stawanie się obcym państwa wobec ducha dziejów. Po raz pierwszy użyte do krytyki burżuazji przez Mojżesza Hessa, rozwinięte zostało przez Karola Marksa. Według Marksa, człowiek z natury twórczy pod wpływem tego, iż staje się on częścią maszyny zatraca swoją wolność i możliwości twórcze, poprzez co izoluje się od rzeczywistości społecznej. Według Herberta Marcusego człowiek pod wpływem alienacji ogranicza swoją aktywność do produkcji w 8-godzinnym dniu pracy oraz konsumpcji.

    Wyglada na to ze Marks klania sie Tuskowym zza grobu :)

  • yossarian-nr22

    0

    sorry, ale nie da sie tego czytac... jaka funkcje ma ta gruba czcionka? przez pol artykulu sie czyta jakby to byl (slaby) wywiad... a trzy wykrzykniki? zupelnie bez sensu w tym miejscu... rozumiem ze autor chyba chce byc nowoczesny, niekonwencjonalny i blogerowski, ale niestety to nie wychodzi, bo trzeba tez miec cos do powiedzenia... dobry bloger nie jest ograniczony forma i dlatego moze latwiej i prosciej przedstawic swoje mysli... ale brak formy nie zastepuje mysli... "bloger" nie musi sie rownac "analfabeta"... nie do przeczytania ten tekst i zero wartosci poznawczej... chyba jest to forma apelu o "wspolczucie" dla biedniutkiego premiera, ktoremu nic nie wychodzi i z ktorym nikt nie chce sie bawic, ale nie jestem pewien, z powodow wyzej wymienionych...

  • zoil44elwer

    Oceniono 6 razy 6

    Sprawowanie władzy przez 1 człowieka powinno być ograniczone do 1 kadencji.Człowiek sprawujący władzę II kadencję wpada w rutynę,arogancję,samouwielbienie,tworzy się wokół niego dwór klakierów.A wszelka krytyka takiego geniusza przedstawia się jako zamach na Rzeczpospolitą!!

  • pio765

    Oceniono 5 razy 3

    Pamiętam stanowcze słowa Tuska, gdy mówił jak wydał polecenie podpisania umowy ACTA dla pani ambasador w Japonii. Odniosłem to jako butę i nieliczenie się ze społeczeństwem. Gdzie tu jest miejsce dla niby nadawanego "May day"? Premier spokorniał i "zaczął się kajać", dopiero, gdy zobaczył, że sprawy przybierają zły obrót dla niego i jego partii. Dopiero gdy przemówiły "słupki" popularności i poparcia.

  • turbinowy

    Oceniono 4 razy 2

    Uważam, że każda władza wcześniej czy później dochodzi do wniosku, że wie lepiej jeżeli nie ma "wmontowanych" mechanizmów wzajemnej wymiany informacji z obywatelami.
    Że obecny rząd (tak jak większość poprzednich) ma kiepskiego rzecznika, że odchodzi a nawet ogranicza konsultacje społeczne w przyjmowaniu nowego prawa, że nie potrafi korzystać z internetu w komunikacji z obywatelami to są fakty.
    Że większość mediów a szczególnie telewizyjne poszło w kierunku tabloidów, że z kolei większość społeczeństwa czerpie wiedzę z TV o otoczeniu, w którym żyje to też są fakty.
    Sprawa ACTA powinna uświadomić władzy, że trzeba inaczej. Tu powiało optymizmem :) - pisze o tym janiczakgrzegorz:
    www.tokfm.pl/blogi/grzegorzjaniczak/2012/02/parlament_ruszy_acta_
    Natomiast, panujące nadal zamieszanie z ustawą lekową wskazuje, że nadal władza nie wyciągnęła wniosków :( i powtarza te same błędy :(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Blogi znajomych jezierskiadam

Infografika