blog-ewy-wanat
Blog pisze
ewa.wanat
14.09.2011 19:36
Po wystąpieniu Rostowskiego ludzie ruszą do sklepów po cukier i mąkę?
W przeciwieństwie do Jarosława Kaczyńskiego, Mariusza Kamińskiego, Jerzego Wenderlicha i Janusza Piechocińskiego, którzy krytykują ministra Rostowskiego za jego wypowiedź w Parlamencie Europejskim, wysłuchałam całego wystąpienia ministra, a nie tylko ostatniego fragmentu i uważam, że zamiłowaniem do taniego efekciarstwa zepsuł swoją, naprawdę ważną, wypowiedź.
1--> W naszej redakcji trwał gorący spór - wygłupił się czy nie, miał prawo do takiej metafory po to, by wstrząsnąć europejskimi decydentami, czy też użył jej nietrafnie i potrząsnął nie tymi, którymi chciał i w zupełnie innej sprawie niż ta, o którą mu chodziło? Jeżeli minister szukał chwytu retorycznego mającego być mocnym końcowym akcentem, podkreślającego zagrożenia, skłaniającego do refleksji może powinien był najpierw siłę swojej metafory wypróbować na jakimś życzliwym mu słuchaczu i uniknąłby wpadki. Przecież minister, który nie pierwszy raz w życiu przemawia, nie pierwszy raz posługuje się chwytami retorycznymi doskonale wie, jak działa umieszczona na końcu przemówienia silna metafora, jak się zapamiętuje takie wystąpienia, co media wybiją jako lead. Opowieść o znajomym, poważnym prezesie banku, który wysyła swoje dzieci na inny kontynent, bo boi się wysyła swoje dzieci na inny kontynent, bo boi się wojny , która może zagrażać Europie... W głowie mi się nie mieści, że minister nie wiedział, jakie to może wywołać reakcje. Ktoś mi dziś tłumaczył: "to taka metafora, wciąż się mówi o froncie walki z inflacją, wojnie z bezrobociem etc". Trzeba bardzo dużo dobrej woli, żeby tak zrozumieć słowa ministra Rostowskiego. Minister finansów jest przedstawicielem aparatu państwa, członkiem rządu - dla przeciętnego Polaka jest kimś, kto jest bardzo dobrze poinformowany, wie więcej niż inni, może na kilka kroków naprzód przewidywać, co się wydarzy. I ktoś taki mówi, że są poważni ludzie, którzy sądzą, że być może grozi nam wojna, może trzeba się zacząć zabezpieczać, może trzeba zacząć przeciwdziałać... Gdyby te słowa były skierowane tylko do rządów, do polityków to pół biedy, ale skrzydlata myśl ministra dotarła pod strzechy - co może zrobić zwykły szaraczek, jeśli minister jego rządu ostrzega, że poważny człowiek -prezes banku, były członek rząd - uważa, że możliwa jest wojna? Wykupić cukier, konserwy, naftę i zapałki z okolicznych sklepów? Wypłacić oszczędności z banku i kupić za nie złoto? Wyemigrować do tych jakże bezpiecznych Stanów Zjednoczonych? Wszelkie głupoty (lub prawie wszelkie) mogą na takim forum wygadywać przedstawiciele opozycji - ich wilcze prawo, z którego zresztą często bez skrupułów korzystają. Ale członek rządu jest jak członek zarządu firmy. Wyobraźmy sobie taką sytuację: prezes jakiejś dajmy na to spółki akcyjnej w trakcie debaty na temat kryzysu opowiada gdzieś na publicznym forum, że jest źle i że kolega z zarządu proponuje, żeby w najbliższym czasie przeprowadzić w tej spółce zwolnienia grupowe? Jaka od tej chwili zapanowałaby atmosfera w tym przedsiębiorstwie? Jak wyglądałaby motywacja pracowników, wydajność pracy? Odpowiedzialny szef nigdy by nic takiego w żadnych okolicznościach nie powiedział. Nie w ten sposób się ogłasza takie wieści - jeśli są prawdziwe. Bo jeśli nie są prawdziwe, a mają być tylko chwytem retorycznym - to może tylko znaczyć, że prezes nie ma wyobraźni i nie rozumie, jak taki "chwyt retoryczny" może wpłynąć na jego pracowników i w rezultacie na kondycję firmy. Ciekawe co powiedzieliby o takim złotoustym szefie akcjonariusze tej spółki? Maciej Głogowski, szef redakcji ekonomicznej TOK FM> Posłuchajcie całego wystąpienia Blog Ewy Wanat>> Wszystkie felietony na Tokfm.pl>>Zobacz także
-
Piotr Beniuszys: Była żona prawdę powie?
Gdy ktoś ma byłą żonę lub byłego męża, a osoba ta jest skłonna o nim rozmawiać z dziennikarzami, to ...
wczoraj www.tokfm.pl/blogi/liberte
-
Niesiołowski jak wyznawca Ojca Rydzyka
Z wielkim paradoksem mamy do czynienia w ramach afery ze Stefanem Niesiołowskim i Ewą Stankiewicz w ...
11 dni temu www.tokfm.pl/blogi/do-rzeczy-o-rzeczy
-
Mam już dość. Zbudujmy Polskę według wzoru PiS
Po co wciąż toczyć nudną wojnę z siłami Kaczyńskiego, które ostatnio wyszły na prowadzenie, s...
9 dni temu www.tokfm.pl/blogi/francis
-
Na miarę naszych marzeń
Powstają rzeczy na miarę naszych marzeń i możliwości (umysłowych). W samym sercu stolicy. Konkurują ...
Skomentuj:
Komentarze (91)
-
Pani Redaktor, kiedy Radio Tok FM stanie się neutralne światopoglądowo i dlaczego nigdy?
-
No cóś powiedzieć o tym zdarzeniu? Zadufani w siebie Panowie ścigają się w bonmotach, przekonani o Swojej wewnętrznej niepokonanej inteligencji. I tak naprawde każdy guzik wię co będzie dalej i wszystkie wrózby to są na chybił trafił. I ten co trafi będzie odbierany jako gwiazda po spełnieniu jego wróżb. Ale tylko do kolejnego kryzysu. Bo dwa razy trafić 6 w lotto to już naprawde można nazwać cudem.
-
@ Ciotka
The most common ways to obtain US green card are by : marriage, special talent, employment, adoption, close relations with an US citizen, and asylums. I think minister Vincety and chairman of a bank supposedly used the "special talents" options : ))) -
Nie da sie ukryc, ze pani Wanad znacznie lepiej wyglada, nizli mysli, pisze i mowi;)
-
@ ks-t
Nie oszukuj sie - niemieckie zadluzenie jest mniej wiecej takie jak brytyjskie. Poki co na plusie sa jedynie Chiny i Rosja:) -
@ tychlik...
Zanim wyjedziesz do USA, to ty sie lepiej angielskiego naucz, chocby w uproszczonej ortograficznie wersji amerykanskiej;) A wowczas sam, bez niczyjej pomocy, wyczytasz sobie na amerykanskich websites w Internecie, jak sie owa Zielona Karte 'zalatwia'.
I nie bedziersz musial zawracac nam tylka na tym forum, co robisz non stop od jakis dwoch dni :) -
A czy ktoś wie jak w usa można teraz „załatwić” sobie tą zeloną kartę stałego pobytu ? No przecież przyznanie komuś zielonej karty tam w tej "hameryce" musi być uwarunkowane jakimiś przepisami czy restrykcjami ??? To chyba nie jest tak że się idzie i zwyczajnie ”załatwia”, no jak pod ladą ,czy pół świni albo pół litra trzeba zanieść do ambasady ??? Pytam bo wiecie dawniej za komuny to można a nawet trzeba było pratycznie wszystko „załatwiać” takimi sposobami . Ale niestety w ambasadach jakoś nie chcieli tego akceptować a dlaczego to nie wiem , mówiłem im przecież że śliwowica własnej roboty a świniak był jeszcze bardzo młody ! : ) No ale czasy się POzmieniały i skoro ma się za kolegę prezesa banku a samemu się jest ministrem od (co prawda pustej ale zawsze to) ”KASY”, to pewno teraz nasza „ylita” z wypchanymi tekami skórzanymi ciąga się już po dyplomatycznych salonach ! ? : )
A gdyby tak również pani redaktor poprosiła amerykańskiego ambasdora o wywiad i zapytała się jakimi to „sposobami” teraz się „załatwia” ,bo ja nigdzie jeszcze nie byłem i też bym chciałbym kawałek jakiegoś świata zobaczyć ? Co prawda z pochodzenia jestem małorolny,ale dzisiaj już też bym się umiał ambitnie POstawić ! A TAK ! A TAK !
No a póki co wracając z obłoków do szarej rzeczywistości,to chyba muszę sobie wypić a tą wieprzowinę sam skonsumuję : ) -
Poziom długu publicznego we wszystkich krajach Europy waha się od ok. 40 do 120% W Grecji 150% PKB.
Oprocentowanie obligacji krajów zagrożonych choć bardzo silnych i wielkich jak Włochy przekracza 5-6 %. Dla Grecji jest to 17%. Ubezpieczenie długu Grecji wynosi 48% - czyli pól na pół że nie oddadzą. Ubezpieczenie długu Polski wynosi juz 22% Przy minimalnym wzroście PKB <1 % nie ma żadnych szans na spłatę tego długu. Grecja mogłaby zacząć spłacać długi gdyby rozwijała się 17% rocznie - absurd. Polska musiałaby trzymać ponad 6% stałego wzrostu tylko po to by spłacać odsetki od starych długów. Nawet Niemcy, Francja czy Anglia (80%) tego nie mogą zrobić a co dopiero kraje peryferyjne.
Nie spłaci długu Ameryka (ok100%) ani Japonia (220%). Oznacza to ze Chiny zostaną z ręką w nocniku. WIele banków w Europie kupowało długi eurowe traktując to jak solidną lokatę. A teraz został tylko papier.
Wyjściem z takich długów może być tylko ich znaczna redukcja - metodą negocjacji politycznych lub poprzez wojnę. Trzeciego wyjścia nie ma! A potem ( być może z poziomu małpy) znów gospodarka parta o prawdziwy produkt (jak w Niemczech i Chinach) a nie konstrukcje finansowe (jak w Anglii i USA). -
WANAT UDZIELIŁA WYWIADU PRZED WSTĄPIENIEM DO MARKIETÓW CZY TERAZ WYKUPUJE PÓŁKI
-
A ja jestem zdanie, że do 31 sierpnia trzeba powtarzać: "Nawet guzika nie oddamy od Polskiego munduru!”. Mam wrażenie, że to już znamy. W przypadku rozpadu Strefy Euro, a o tym właśnie mówił minister, prawdopodobnie dojdzie do takiego kryzysu, że ten z lat 20 będziemy wspominać z rozrzewnieniem, a od tego tylko krok do wojny. Bardzo lubię takich komentatorów, którzy mówią, że to tylko jeden przykład (kryzys 1929, wojna 1939). Otóż Rewolucja 1905 roku była odpowiedzią na wielki światowy kryzys. Proszę sobie dodać 10 do 1905 i będzie wiadome wszystko.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
O autorze ewa.wanat
Matka Założycielka Radia TOK FM - Pierwszego Radia Informacyjnego
Blogi znajomych ewa.wanat
-
Blogi - przepraszamy za utrudnienia
Mieliśmy awarię - nie było widać naszych blogów, nie można było dodawać w...
- KRRiT spokojna o decyzję sądu ws. Trwam: "Nie mamy słabych punktów. To proces prawny, nie - plebiscyt, co wmawia ludziom Rydzyk"
- Dyskutować nie wolno? Ks. Lemański znów zaatakowany. Przez T. Terlikowskiego
- "Żydzi bali się niedzieli, powrotu z nabożeństw". Koniec z mitem bohaterskiej polskiej wsi?
- Olejnik: Z Muchy śmieją się Niemcy, za chwilę będą się śmiać Rosjanie
- Sprawdź, kiedy pójdziesz na emeryturę [TABELA]
- ''Mięsny jeż Strzępki i Demirskiego'' - pisze Kamil Dąbrowa
- Stracił pracę, bo "ochroniarz nie może być pedałem"
- "Kaczyński zapowiada, że wprowadzi ustawy korzystne dla jednej firmy. Złamał wszelkie standardy"
- "Wszyscy jesteśmy potomkami chłopów. Stąd nasz konsumpcjonizm"
- Mikołejko: Nie dokonam aktu apostazji. Uznałbym wtedy prawo Kościoła...
- Kobieta ma żyć przede wszystkim dla męża? "Czułam się zażenowana"
- Samobójstwa księży w diecezji tarnowskiej. "Nie są z kruszcu, ale z gliny"
- Gowin przeprasza za protest taksówkarzy, ale korkami nic nie wskórają [WIDEO]
- Paradowska: Taksówkarze chcieli zyskać poparcie, a zyskali tylko niechęć











