Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

Załóż swojego bloga

12.09.2017 21:35

Komisja Europejska uruchamia drugi etap postępowania ws. praworządności

Powoli przyzwyczajamy się do tego, że wyjście Polski z Unii Europejskiej jest nieuniknione. Nie spełniamy pod administracją obecnej władzy norm ustroju demokracji, co wyklucza nas z cywilizacji zachodniej.

Właśnie Komisja Europejska uruchomiła drugi etap postępowania ws. uchybienia zobowiązaniom państwa członkowskiego przeciwko Polsce. Rząd dostał miesiąc na zastosowanie wymaganych środków, które zostały opisane w przesłanej opinii przez KE. Gdyby nie podjęto działań, Komisja Europejska skieruje sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

O co chodzi? O naruszenie unijnego prawa.

Nie jest tak, że KE prowadzi wobec Polski jakąś wrogą ofensywę, ani nie jest to atak na suwerenność, lecz rząd PiS wprowadza prawo sprzeczne z zasadami państw praworządnych, sprzeczne z trójpodziałem władzy, który jest podstawą demokracji i fundamentem wartości Unii Europejskiej.

W komunikacie Komisji Europejskiej możemy przeczytać:

„Komisja nadal stoi na stanowisku, że wspomniana ustawa jest niezgodna z prawem Unii z uwagi na wprowadzenie odmiennego wieku emerytalnego dla kobiet (60 lat) i mężczyzn (65 lat) sprawujących urząd sędziowski, co stanowi dyskryminację ze względu na płeć. Jest to sprzeczne z art. 157 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE) i dyrektywą 2006/54 w sprawie równości płci w dziedzinie zatrudnienia.

Komisja ma również zastrzeżenia prawne, w myśl których uprawnienie Ministra Sprawiedliwości do uznaniowego przedłużania kadencji sędziów, którzy osiągnęli wiek emerytalny, jak również do uznaniowego odwoływania i powoływania prezesów sądów podważy niezależność polskich sądów, co jest niezgodne z art. 19 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE) w związku z art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej.

Nowe przepisy pozwalają Ministrowi Sprawiedliwości wywierać wpływ na poszczególnych sędziów, ponieważ przewidują mało precyzyjne kryteria dotyczące przedłużania mandatu sędziowskiego i nie wskazują terminu, w jakim należy podjąć decyzję w sprawie takiego przedłużenia. W konsekwencji podważają zasadę nieusuwalności sędziów. Uznaniowe uprawnienia Ministra Sprawiedliwości do powoływania i odwoływania prezesów sądów pozwalają mu ponadto wywierać na nich wpływ, gdy rozstrzygają w sprawach dotyczących stosowania prawa UE”.

Ten rząd – no, Jarosław Kaczyński – nie jest w stanie przyznać się do błędu. Dialog z KE nie istnieje, a zalecenia są ignorowane, te też zostaną potraktowane z fleka. Więc po procesie przed Trybunałem czekają nas najprawdopodobniej sankcje.

Przyzwyczajamy się, że Polska pisowska to chory człowiek UE. Najgorzej będzie, gdy się z tym pogodzimy. Apatia odbiera wolę trwania w niepodległości. Czy o to chodzi Kaczyńskiemu?

Czytaj więcej na blogu cleofas.

Zobacz także

Komentarze (3)

  • maruda.marudna

    Oceniono 17 razy -11

    Raczej bloger z uporem maniaka usiłuje wmówić wszystkim, że "wyjście Polski z Unii Europejskiej jest nieuniknione". Coś się chyba blogerowi pomyliło z Anglią.

    • dz-99

      Oceniono 9 razy 7

      @maruda.marudna

      Coś się raczej m.m pomyliło z Wlk.Bryt.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane