Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

Załóż swojego bloga

14.02.2017 12:12

My kontra my

Ostatnio w kilku wpisach deliberowaliśmy o pozycji opozycji, jej kondycji, a w zasadzie jej braku. Wczoraj na portalu oko.press Jacek Rakowiecki także pochylił się nad problemem, przyjrzał się sprawie od strony psychologicznej. Wnioski nie napawają optymizmem, ponieważ przyczynami mizerii opozycji są

  • wyjątkowa łatwowierność wobec niesprawdzonych informacji o wydźwięku antypisowskim,
  • żenująca czasem schadenfreude na wieść o nieszczęściu czy niepowodzeniu kogoś postrzeganego jako „pisowski poplecznik”,
  • rosnąca akceptacja dla myślenia „im gorzej, tym lepiej”,
  • niemerytoryczna, często groteskowa wręcz obrona wszystkiego, co w Polsce zdarzyło się od 1989 roku, a szczególnie apoteoza ośmioletnich rządów PO,
  • coraz prymitywniejsze reakcje, coraz więcej przekleństw i szyderstwa z fizyczności prominentów PiS, z klasycznym już wręcz hejtem na temat uzębienia i butów Jarosława Kaczyńskiego.

 

Czytaj dalej tam, gdzie są odnośniki, lub tu, gdzie ich nie ma!

 

Dodać do tego należy postawę mediów, które takie podejście wzmacniają i podsycają przy całkowitym braku bezstronności i obiektywizmu. Pod znakiem zapytania stoi także wolność słowa, skoro niektóre tematy nie są, jak w czasach minionych, poruszane. Pogoń za zyskiem sprawia, że próżno szukać wypowiedzi rozsądnych, merytorycznych, za to w tytułach pełno słów „mocnych”, wypowiedzi „ostrych”. Przy czym jedne i te same słowa raz są „mocne” lub „ostre”, a raz są niedopuszczalną, skandaliczną mową nienawiści, karygodnym hejtem.

Co ciekawe w materiale portalu oko.press dotyczącym telewizyjnych wiadomości prof. Michał Głowiński, wybitny badacz literatury i języka propagandy, tak opisuje przekaz: Narzucanie języka. Mówi się takimi słowami, które narzucają odbiorcy jednoznaczne oceny. Nie ruszając się z miejsca, czyli pozostając na portalu oko.press zerkamy na tytuły. Pierwszy: »Łamanie konstytucji to „ochrona interesu publicznego”. Kompromitacja prokuratury w sprawie niewydrukowanych wyroków«. Drugi: »„Kaczyński jest naczelnikiem, stoi za nim konstytucja”. Ustrojowe halucynacje Pawła Kukiza«. Wystarczy. Czy słowa: »Kompromitacja prokuratury w sprawie niewydrukowanych wyroków« lub »Ustrojowe halucynacje Pawła Kukiza« to nie jest narzucanie odbiorcy jednoznacznych ocen? Dalej profesor tłumaczy dlaczego przekaz telewizyjnych wiadomości jest taki, a nie inny: To akurat było też charakterystyczne dla propagandy komunistycznej, to w ogóle charakteryzuje wszelką propagandę systemów autorytarnych: władza decyduje o wszystkim, bo władza jest mądra, rzeczowa, racjonalna, a kto się im przeciwstawia, jest z jednej strony zły, niemoralny, ale z drugiej strony jest niemądry, po prostu głupi. Ujawnia się pogarda.

Studiując tytuły, materiały prasowe, wypowiedzi działaczy opozycyjnych  trudno nie zauważyć, że to działa w obie strony. Propaganda antykomunistyczna czy antyrządowa przekonuje, że władza decyduje o wszystkim, bo jest niebywale pazerna, choć głupia i niekompetentna. Ten zaś, kto się jej nie przeciwstawia to kolaborant i zaprzaniec. Aż prosi się zacytować słowa intronizowanego niedawno króla Polski: Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata.

Z obu omawianych materiałów wyłania się obraz zawieszonych w próżni, oderwanych od rzeczywistości elit, które nie mają żadnego programu poza zdobyciem władzy (politycy) i zintensyfikowaniem zysków (media). Rozsądna, uczona wypowiedź nie będzie miała wzięcia, nie kliknie się. ‚Ostra’ czy ‚mocna’ i owszem. Dlatego tych pierwszych próżno szukać. Jacek Rakowiecki konkluduje: Nikt nie ma propozycji ani dla zagorzałych przeciwników „dobrej zmiany”, ani – co równie istotne – dla jej zwolenników. Jako wyborca „do wzięcia” dowiaduję się wciąż tylko jednego: PiS jest zły. Powiedzieć, że chodzi o Polskę bez PiS, to jak nic nie powiedzieć. I oddać całą inicjatywę w ręce Jarosława Kaczyńskiego. Oddać mu Polskę.

Nie czarujmy się. Pozytywny program nie sprzeda się, bo nikt go nie kupi. Wyborcy nie oczekują prawdy, tylko obietnic i zapowiedzi cudów. Postawią na Dudę, który przekonuje Nie słuchajcie państwo tego, co opowiadają, że się nie da w Polsce obniżyć wieku emerytalnego, że nie da się podnieść kwoty wolnej od podatku, bo się budżet zawali. To bzdury. Nie poprą Kopacz, która ostrzega, że pan prezydent Duda dzisiaj powinien wiedzieć, że w budżecie państwa na rok 2016 nie ma środków na tego rodzaju pomysły i tego rodzaju ustawy, ponieważ koszt wdrożenia w życie tego pomysłu zapisanego w ustawie przekracza nasze możliwości budżetowe. Od niedawna wiemy już, że takie gadanie to jazgot.

No i co z tego, że zadłużenie przekroczyło bilion euro i rośnie w szalonym tempie, skoro Duda miał rację? A nawet gdy to pewnego dnia runie, braknie pieniędzy, to winą za zaistniałą sytuację obarczona zostanie opozycja i Tusk. Bo kto się przyzna, że dał się wywieść w pole, że uznał bajania za prawdę?

Czytaj więcej na blogu dywagacje.

Zobacz także

O autorze oby.watel

avatar

Śpieszmy się czytać posty, tak szybko znikają wraz z ich autorami. Janek Wiśniewski padł, Józef Pinior znowu siedzi...

Najczęściej czytane