Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

Załóż swojego bloga

12.09.2017 20:36

Kosmos obłudy Macierewicza, porównywalny do alternatywnego świata prezesa

Kosmos obłudy Antoniego Macierewicza jest nieograniczony, nieskończony. Jest porównywalny do świata równoległego Jarosława Kaczyńskiego.

O nawałnicy na Pomorzu, do której doszło 11 sierpnia, a wojsko zjawiło się dopiero 4 dni później w minimalnej zresztą liczbie żołnierzy, był powiedzieć podczas debaty w Sejmie:

„Wojsko było na miejscu zdarzenia natychmiast po informacji ze strony wojewodów i wezwaniu do pomocy ze strony wojewodów. Jeżeli pana razi to, że minister obrony w dniu święta Wojska Polskiego przyjechał na miejsce zdarzenia, to współczuję pana poczuciu potrzeb narodu polskiego”.

Jak to powiedział ów wojewoda pisowski Dariusz Drelich? „Do zbierania gałęzi, do zamiatania liści nie będziemy wzywać wojska”.

Macierewicza zapamięta się, jak zjawił się wojskowym helikopterem w Rytlu, 200 metrów do sztabu kryzysowego był podrzucony limuzyną rzadową, a przy wyjeździe samochód, którym uciekał z miejsca zdarzeń, zakopał się w błocie. Macierewicz w lakierkach stał obok auta, przyglądając się, jak mieszkańcy poszkodowani przez nawałnicę wyciągali jego samochód.

Tak wygląda obłuda kosmiczna Macierewicza. W istocie człowieka poszkodowanego na umyśle i moralności, bo powinien gnić w kaftanie w zakładzie zamkniętym.

Czytaj więcej na blogu Hans Kloss.

Zobacz także
Najczęściej czytane