Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

Załóż swojego bloga

30.08.2014 02:05

Wilk z Wall Street przyleci do Warszawy

Jordan Belfort, czyli człowiek, którego cały świat poznał pod pseudonimem "Wilk z Wall Street" dzisiaj nie ma do czynienia z rynkami finansowymi - jest mówcą i trenerem sprzedaży. Kilkanaście lat bez narkotyków i alkoholu oraz budowa swojej reputacji od nowa zaprowadziły go na zupełnie inną drogę. Już niedługo zawita do Warszawy w ramach swojego tournee po Europie.

W Polsce wystąpiło w ostatnich latach wielu światowej sławy mówców, dziesiątki gwiazd światowej sceny muzycznej. Staliśmy się nie tylko zagłębiem festiwali, ale i będziemy jedynym krajem w Europie, gdzie co miesiąc występuje jakiś międzynarodowej sławy trener. W najbliższym roku padną rekordy frekwencji na szkoleniach, więc Jordan Belfort w Polsce powinien być teoretycznie wydarzeniem jednym z wielu. Wydaje mi się jednak, że będzie on w Polsce jedną z bardziej kontrowersyjnych postaci, ale i bardziej... potrzebnych niż myślimy.

UWAGA!

konferencja z Jordanem Belfortem w Polsce odbyła się 26 października 2014 a oto relacja ze spotkania z Wilkiem z Wall Street.

 

Najpierw przytoczę fragment biografii Jordana, która wyraźnie różni się od filmu. Kto widział jedynie film, ten zna jedynie kawałeczek historii. Zakreśliłem ten fragment czytając książkę kilka miesięcy temu:

(...) największą nadzieję pokładam w tym, że moje życie posłuży jako ostrzeżenie zarówno dla bogatych, jak i dla biednych, ostrzeżenie dla każdego, kto żyje z łyżeczką koki pod nosem i garścią rozpuszczających się w żołądku tabletek, kto chce zmarnować dany od Boga dar i postanawia przejść na ciemną stronę mocy, by zakosztować nieokiełznanej rozpusty. I dla wszystkich tych, którzy myślą, że człowiek zwany Wilkiem z Wall Street wiódł piękne, wspaniałe życie.

Śledziłem historię Wilka z Wall Street bardzo dokładnie i będę ją jeszcze opisywał na swoim blogu, bo film skupił się oczywiście na wybranych częściach całej historii. Jordan Belfort po wyjściu z więzienia, w którym spędził niecałe 2 lata, postawił na nowo firmę, od kilkunastu lat nie brał narkotyków, przeszedł odwyk i całe swoje życie ułożył od nowa. Film nie pokazał też, że dzisiaj Jordan Belfort jest częstym gościem firm, gdzie szkoli całe działy sprzedaży i dyrektorów na całym świecie. Podniósł spektakularną klęskę i stanął na nogi. To jest ta lekcja, która moim zdaniem przyda się wielu Polakom.

W Polsce uczą nas od małego piętnowania porażki. Bankructwo zamyka z reguły biznesmenom drogę na całe życie, nie mówiąc już o tym, jakie skutki niesie za sobą nawet krótki pobyt w więzieniu. Resocjalizacja to u nas pojęcie z dziedziny science-fiction. Z kolei w przypadku finansów, od lat politycy nie umieją wprowadzić sensownej upadłości konsumenckiej. Jak już raz się potkniesz, to nie wstaniesz, koniec i kropka!

Do czego zmierzam? W wielu krajach można ponieść porażkę i iść dalej. To jedynie wzmacnia człowieka. Nabieramy doświadczenia, uczymy się i kolejna próba jest już o wiele skuteczniejsza. Porażka nie jest piętnem, które ciągnie się za nami do końca życia.

Jak mówi Jordan Belfort: Przeszłość nie jest najważniejsza. Nie jesteś swoją przeszłością. Masz wszelkie potrzebne zasoby, aby wszystko zmienić.

Może to trochę naiwne myślenie, ale naprawdę mam nadzieję, że wielu przedsiębiorców przywita Wilka z Wall Street w Warszawie. Niech zobaczą na własne oczy, że można wyjść z najgorszych rzeczy i odbudować swój biznes.

PS. Kto widział tylko film, może nie zrozumieć dokładnie całej idei – polecam książkę zanim zdecydujecie się na spotkanie z Belfortem na żywo. Ta historia jest naprawdę dużo bardziej skomplikowana i dużo ciekawsza niż film Martina Scorsese. 

Tomasz Jaroszek, doradca.tv

Czytaj więcej na blogu Tomasz Jaroszek.

Zobacz także

Komentarze (6)

  • gnom_opluwacz

    Oceniono 27 razy 19

    A co, własnych naciągaczy nie mamy? Zresztą, jak sądzę, znacznie ciekawsze rzeczy miałby do powiedzenia taki np. bursztynowo-złoty Marcin P.

  • gall.anonim.pn

    Oceniono 8 razy 8

    Przyjedzie chyba po naukę, bo u nas hochsztaplerów jest naprawdę sporo a umiejętności mają ogromne. Ot, taki Jędruch, ukradł 400 milionów złotych (według ówczesnego kursu 130 milionów dolarów!), ale do pierdla iść nie może bo go kolano boli i ma dziecko.

  • aprox99

    Oceniono 5 razy 5

    Jakby państwo nie pomogło takim ,,Wilkom" w kryzysie pieniędzmi podatników toby był z niego kotek bez zębów!

  • venomplug

    Oceniono 1 raz 1

    Pragnę napomnieć że ta magiczną resocjalizację Belfort przeprowadził kosztem swojej własnej rodziny (którą praktycznie wpakował w kryminał) i przyjaciół (których sprzedawał na lewo i prawo żeby skrócić sobie wyrok). Więc nie wiem czy to aż tak pozytywna przemiana.

  • koko36911

    Oceniono 4 razy 0

    Jaroszek to jakis mlody napalony co tez chcialby swoje ukrasc i pozniej byc slawny? Podnieca sie Belfortem i nie wspomina o tym ilu ludzi okradl...
    I jeszcze namawia innych zeby znowu dali kase temu zlodziejowi...

  • bambolina1

    Oceniono 3 razy -1

    Super byloby, gdyby autor podal info na temat tych konferencji: Belfort'a i Robbins'a....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane