01.02.2012 21:23

Czyj jest raj?

Czy to kraina wiecznej szczęśliwości, czy też zagłębie rzadkich, ale za to ogromnych wzruszeń i roztkliwień? Czy o tym śniłaś, czy też ktoś wyśnił to za Ciebie?

 

Schemat, który zabija. Rodzisz się, realizujesz swoje powinności, potem zakładasz rodzinę i decydujesz się na dzieci. I dalej... Każdego dnia dosięgasz nieba... I dalej... Czujesz smak goryczy... Słodkiej, jak gdzieś usłyszałaś.

W mediach, w rozmowie przewija się jedyna wizja spełnienia: bycie matką, dążenie do bycia matką lub pragnienie zostanią nią po raz kolejny. To Twoje możliwości, co wybierasz?

 

Ów dyskurs doprawdy zadziwia. W dzisiejszych czasach, niby tak intensywnie modernizowanych, z taką siłą reperowanych? Właśnie tak, właśnie dziś. Następuje powrót do tzw. podstaw.

Ktoś konstruuje coś. Ktoś w to coś próbuje Cię wpasować, a Ty na to pozwalasz, często bez najmniejszej dawki autorefleksji, czego skutkiem jest narastające rozgoryczenie, poczucie beznadziei i straconych szans.

 

Jeżeli jesteś gotowa na wychowanie człowieka, zapewnienie mu wszystkiego, co najlepsze: świetnych warunków rozwoju, miłości, spokoju, harmonii wewnętrznej, proszę - niech Twoje dziecko wzbogaca globalną rzeczywistość. Jeżeli jednak  jest inaczej - nie masz pewności, nie masz warunków, nie masz oparcia, a jedyne, co kurczowo trzyma Cię przy decyzji o przywołaniu żywej istoty na świat, to poczucie, że powinnaś realizować tzw. powszechne zadanie (bo przecież, co zrobisz za kilka lat, kim będziesz, co stanie się sensem, jak Ci, zewsząd, mądrzy rzeczą), proszę - zaczekaj, pomyśl i podejmij odpowiedzialną decyzję. Pamiętaj, nie ma odwrotu.

Zastanów się, czyj jest raj. Twój, czy ich?

 

 

 

 

 

Zobacz także

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (5)

  • nadordynariusz

    0

    Masz rację, ale ktoś tych współautorów sobie wybiera, nie są losowani na loterii..... I tu kłania się edukacja obu stron, oraz myślenie wbrew naciskom i świadomość konsekwencji własnych wyborów.

  • aut_sajderka

    0

    nadordynariusz,
    Różnie to bywa, niestety. Najważniejsze, by w takich momentach decyzja nie spadała jedynie na kobietę, a tak dzieje się bardzo często. Desperacja powinna spotkać siłę alternatywną, a tej (potencjalni) "współautorzy" nie zapewniają wcale bądź w niewystarczającym stopniu.

  • orab2012

    0

    Podpisuję się pod tymi słowami ... . Jeżeli mogę ... .

  • nadordynariusz

    0

    Cudnie się Ciebie czyta....
    Ja bym Twoje rozważania rozszerzył o jeszcze jeden powód, dla których kobiety decydują się na dziecko. Tym powodem jest używanie dziecka dla swoich partykularnych celów. Zatrzymać faceta, nie mogę się dogadać w związku, nikt mnie nie rozumie, coś się pieprzy i dziecko to naprawi, nie widzę sensu swojej egzystencji, mama nalega itd.... Może ktoś pomyśli, że jestem skończone bydle, ale uważam iż to są dominujące powody rodzicielstwa. Jeśli dołożymy do tego niechciane ciąże, to wszystko składa się na dość tragiczny obraz ....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Blogi znajomych aut_sajderka

Infografika