Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

Załóż swojego bloga

25.09.2012 13:51

Największa odkrywka w Europie pod lupą Parlamentu Europejskiego

Zmiany klimatyczne, limity emisji CO2 z jednej strony i bezpieczeństwo energetyczne kontynentu z drugiej, praktycznie nie schodzą z unijnej agendy. Nie tak dawne polskie samotne veto dla pakietu klimatycznego nie znalazło zrozumienia wśród pozostałych krajów Wspólnoty, mimo że nie jesteśmy jedynymi z energetyką opartą na węglu. Polski problem leży głównie w podejściu do przyszłych rozwiązań, a najwięcej wygrywają ci, którzy idą z prądem, a nie pod prąd.

W tym kontekście wiele zdziwienia w Parlamencie Europejskim budzą plany polskiego rządu związane z budową największej w Europie kopalni odkrywkowej węgla brunatnego w regionie Legnicy, tym bardziej, że na terenie planowanej odkrywki znajdują się również obszary chronione w ramach programu Natura 2000. W sprawie nie chodzi tylko o ewentualne złamanie prawa europejskiego przez władze Rzeczpospolitej Polskiej – w tym wypadku Dyrektywy Środowiskowej, ale o kwestię bardziej fundamentalną – mianowicie o nieuszanowanie przez rząd wyników najbardziej podstawowego sposobu wyrażenia woli przez mieszkańców zainteresowanych gmin, jakim było przeprowadzone 27 września 2009 r. referendum. Wzięło w nim udział ponad 17 600 uprawnionych do głosowania mieszkańców 6 gmin jednocześnie, którzy w blisko 95% opowiedzieli się przeciwko budowie kopalni. Mimo tak wyraźnego sygnału od obywateli władze RP kontynuują projekt budowy odkrywki, wprowadzając ochronę złoża węgla brunatnego na podstawie znowelizowanego prawa górniczego, które weszło w życie 1 stycznia br.

Samorządowcy, którzy mimo wielu prób nie zostali wysłuchani przez krajowych decydentów, postanowili poskarżyć się w Brukseli. W 2010 r. złożyli petycję. Prawomocne referendum jest najbardziej demokratyczną formą konsultacji społecznych, nie można woli obywateli po prostu nie zauważać.

Obecnie samorządowcy obawiają się utraty prawa do decydowania o gminie w ogóle, zwłaszcza, że ministerstwo gospodarki wypowiedziało się w sposób jasny: strategiczne złoża mają charakter ponadlokalny, w związku z tym gminy nie będą miały nic do powiedzenia w kwestii budowy kopalń. Zdaniem jednej z autorek petycji Ireny Rogowskiej - wójta gminy Lubin, jest to „porażka ustawy o samorządzie lokalnym” znokautowanej w tym przypadku przez nowelizację prawa górniczego, które praktycznie ubezwłasnowolnia mieszkańców regionów, gdzie udokumentowano występowanie złóż surowców energetycznych.

Niejakim pocieszeniem dla mieszkańców ma być na razie brak funduszy na budowę kopalni giganta, ale przyszła odkrywka, nawet jeśli nie powstanie w najbliższej przyszłości nie kończy problemów mieszkańców. Tereny objęte ochroną złoża skazane są na zastój i tym samym powolną “śmierć”. W latach 70-tych i 80-tych z tych samych powodów zaprzestano inwestycji infrastrukturalnych pod Legnicą doprowadzając do swoistej zapaści regionu. Po co wydawać pieniądze na budowę dróg, sieci wodociągowych, kanalizacyjnych, energetycznych i gazowych, budować czy remontować szkoły, przedszkola, ośrodki zdrowia, czy domy mieszkalne - skoro w przyszłości powstanie w ich miejscu wielka dziura...?

Poprzednie zaległości udało się nadrobić m.in. dzięki funduszom unijnym i przedsiębiorczości samych mieszkańców. Teraz grozi im zmarnowanie. Jeżeli ruszy odkrywka, powstała dzięki środkom europejskim i publicznym infrastruktura zostanie zniszczona lub przestanie komukolwiek służyć, bo mieszkańcy zostaną wysiedleni. Państwo członkowskie wydając pieniądze unijne musi gwarantować tzw. trwałość projektu. Nie buduje się dróg, czy szkół w założeniu, że będą potrzebne tylko na parę lat. W "Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju do 2030", która weszła w życie 27 kwietnia 2012 r. odkrywkę węgla uznaje się za inwestycję celu publicznego o znaczeniu krajowym. Taki zapis zobowiązuje regiony do uwzględniania inwestycji w planach wojewódzkich oraz narzuca gminom obowiązek wprowadzenia kopalni do planów miejscowych a stąd już prosta do droga do przeprowadzania wywłaszczeń. Choć ustawa jasno przewiduje uwzględnianie i ochronę terenów objętych programem Natura 2000 nie wydaje się mieć to większego wpływu na decyzję dotyczące terenów przeznaczonych pod odkrywkę (Ocena oddziaływania na obszary ESE Natura 2000: relacje KPZK 2030 – sieć Natura 2000: http://www.mrr.gov.pl/rozwoj_regionalny/Polityka_przestrzenna/KPZK/Aktualnosci/Documents/KPZK2030.pdf).

Kolejnym aspektem budowy kopalni odkrywkowej węgla brunatnego, niepokojącym nie tylko Dolnoślązaków, lecz również mieszkańców innych krajów Unii Europejskiej jest emisja zanieczyszczeń. Energetyka oparta na spalaniu węgla jest wyjątkowo „brudnym” i mało efektywnym sposobem pozyskiwania energii. Elektrownie węglowe emitują nie tylko wielkie ilości CO², lecz również ogromne ilości szkodliwych substancji chemicznych, m. in. siarki. Nie wszystkie z nich są wyłapywane przez instalowane na kominach filtry, a unoszące się do atmosfery zanieczyszczenia nie znają granic państwowych i stanowią zagrożenie dla mieszkańców innych krajów.

Petycję przeciw megaodkrywce pilotuję jako poseł w Parlamencie Europejskim od samego początku, czyli od 2010 r. Sądziłam, że europejska waga skargi naszych samorządowców, a także ogólnopolska akcja wielu zmagających się z podobnymi problemami – samorządów, organizacji pozarządowych i osób prywatnych – doprowadzi przede wszystkim do dialogu z polskim rządem i wypracowania wspólnego stanowiska uwzględniającego potrzeby energetyczne Polski, nie zapominając o społecznościach lokalnych. Niestety po stronie rządowej zapadła cisza, w Parlamencie Europejskim po trzech wysłuchaniach, (które odbyły się kolejno 25.01.2011, 16.06.2011 oraz ostatnie 12.07.2012) skarżących na posiedzeniach Komisji Petycji, sprawa złamania unijnego prawa przez Polskę nie została jeszcze wyjaśniona do końca. Teraz czas na kolejny ruch, 30 października br. przyjedzie parlamentarna misji śledcza na miejsce, by posłowie podejmujący decyzję mieli okazję naocznie przekonać się o wadze argumentów obu stron sporu i szkodach, jakie może spowodować ewentualna budowa odkrywkowego kolosa na Dolnym Śląsku. W czasie misji przewidziano również spotkania z Marszałkiem Województwa Dolnośląskiego  Rafałem Jurkowlańcem oraz Wojewodą Dolnośląskim Aleksandrem Markiem Skorupą, aby nawiązać dialog z przedstawicielami władz, którzy mogą mieć wpływ na dalsze decyzję dotyczące zagrożonych rejonów.

Wielkie bogactwo, jakim bez wątpienia są złoża surowców energetycznych, wymaga mądrego zarządzania z myślą o przyszłości i z uwzględnieniem nowych technologii. Już obecnie coraz częściej słychać o tzw. zgazowywaniu węgla w złożu i pozyskiwaniu energii ze spalania – nie węgla – lecz gazu. Taka technologia nie wymagałaby budowy rujnującej środowisko kopalni odkrywkowej. Warto się zastanowić, czy nie lepiej poczekać, aby wykorzystując zdobycze nauki i techniki ocalić region i jego środowisko dla przyszłych pokoleń.

Reforma systemu emisji CO2 w Unii zaczęła się od decyzji politycznej szefów państw UE z 2008r., kiedy to Rada Europejska (szefowie naszych rządów) przyjęła zobowiązanie redukcji emisji CO2 o 20% do 2020 r. My, z energetyką opartą na węglu, kwalifikujemy się w przyszłości niestety, do płacenia ogromnych kar, w konsekwencji – za droższą o kary energię zapłacimy, niestety my wszyscy. Wzrosną ceny za każdy produkt, do wytworzenia, którego potrzebny był prąd czy transport - czyli praktycznie podwyżki obejmą cały rynek.

Jaka jest rada? Wykorzystać pomoc unijną do pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych. W Europie powstaje np. coraz więcej elektrowni wodnych, nie tylko zasilanych przez nurt wielkich rzek, ale także przez fale morskie czy nawet małe strumienie.

Zamiast z uporem trwać przy starych, kosztownych praktykach - lepiej iść drogą, którą wytyczyli juz inni, tym bardziej, że zaproszenie w postaci pieniędzy na "zieloną energię" zostało już przez UE do wszystkich krajów wspólnoty wystosowane.  

Z pozdrowieniami z Parlamentu Europejskiego, Lidia Geringer de Oedenberg

Czytaj więcej na blogu Lidia Geringer de Oedenberg.

Zobacz także

Komentarze (11)

  • oby.watel

    Oceniono 4 razy 4

    Jak PiS usiłował zdewastować Rospudę, to źle. Ale wiadomo - PiS. Po nich nie można się niczego cywilizowanego spodziewać. Nie to co po PO. Aż dziw bierze, że wybraliśmy ludzi, którzy zachowują się jak gubernatorzy kolonii gardzący tubylcami.

    Zastanawia mnie tylko jakim cudem mieszkańcy złożyli petycję powołując się na referendum, którego jeszcze nie było?

  • ok_23

    Oceniono 5 razy 3

    "Już obecnie coraz częściej słychać o tzw. zgazowywaniu węgla w złożu i pozyskiwaniu energii ze spalania nie węgla lecz gazu...Warto się zastanowić, czy nie lepiej poczekać, aby wykorzystując zdobycze nauki i techniki"
    - ???. Natomiast już potrzeba jest budowy zbiorników zaporowych, które chroniłyby całe regiony przed powodziami, byłyby źródłem wody pitnej (której zaczyna brakować) i energii odnawialnej - cel publiczny jak najbardziej pożądany.

    • yerry46

      Oceniono 2 razy 2

      @ok_23
      - i tzw. mała retencja się kłania, pokornie - od zawsze prawie, i nie potrzeba czekać na nowe zdobycze nauki i techniki, i tylu bezrobotnych jest......., i co? - i nic, nic, NIC! :/

  • villk

    Oceniono 2 razy 2

    a oburzamy sie na chinczyków w afganistanie .,.a sami nie jestesmy lepsi..jest węgiel , jest kasa-- olac samorząd--- aż sie cisnie pytanie na usta "czy ja o taka Polske wałczyłem?"gdze włądza ma mnie w d...?
    Katalonia własnei daje przykład na rowiazywanie pewnych państwowych problemów , czyzby idea decentralizacji (w Polsce za krzywostrego juz testowana)była tylko na pokaz?
    czy w Polsce Gmina cos może ?
    jeśli che sie wedziec gdze jest władza to trzeba patrzec na to gdze są pieniądze.
    gmina naczesciej ma swoije zadania ale jakże żadko na te zadania ma pieniadze... dlaczego tak jest ,ze tak znikoma czesc podatków pozostaje w gminie ? przecesz "państwo to my" a "my" to gmina. Dlaczego organy centyralne są takei drogie , jednoczesnie będąc tak nieskuteczne , moze czas dawac gminom ni etylko zadania , ale i czesc środków jak im sie na te zadania należy.

  • villk

    0

    myślę ,że nasza cywilizaczja jest generalnie "za droga energetycznie " i jako niewydolna sama sie jako cywilizacja deprecionuje

  • turbinowy

    Oceniono 4 razy 0

    Gwoli ścisłości.
    Najpierw UE zaordynowała "Pakiet klimatyczno energetyczny" - uzyskanie 20% redukcji emisji gazów cieplarnianych, 20% udział energii produkowanej ze źródeł odnawialnych oraz 20% oszczędności zużycia energii do 2020r.
    Jest to mały pikuś wobec kolejnego rozwiązania tzw. "Energy Road Map 2050" - 80% redukcje emisji gazów cieplarnianych (GHG) do 2050 r. co wymusi niemal zerowe emisje CO2 z wytwarzania energii.
    Skąd takie pomysły? Ano kraje naszego globu miały porozumieć się i przyjąć indywidualne zobowiązania redukcji GHG. I wtedy UE zobowiązała się do owych 80% redukcji. Z porozumienia nic nie wyszło a UE nadal chce redukować. A poco? (emisje globalne i tak będą rosnąć)
    Ano aby uczynić gospodarkę UE nowoczesną poprzez wymuszenia.
    Jak osiągnąć 80% ?- energia odnawialna, jądrowa oraz technologie CCS (en.wikipedia.org/wiki/Carbon_capture_and_storage)

    stosowane dla energetyki węglowej, gazowej a być może też biomasowej.
    Wracając do wpisu pani europosłanki:
    Energetyka na węglu brunatnym charakteryzuje się najwyższym emisja CO2/jednostkę energii ale też najbardziej na to co na ziemi (porównywalne z wydobyciem rudy uranu - ale to nie nasz problem, bo póki co w Polsce się jeszcze na to nie zanosi). Więc na to nie powinniśmy się zgodzić.
    Energetyka wodna? Duża? Nie ma gdzie. A nawet mniejsza (stopień wyrównawczy dla Włocławka, zresztą konieczny co by się zapora nie wywaliła) oprotestowany przez ekologów. Mała ok. ale tylko lokalnie i niezapewnia ciągłości generacji (np.niskie stany w wyniku suszy).
    Z obrad np. PE ITRE z udziałem np. naszych europosłów Kolarskiej-Bobińskiej (PO), Gierka (SLD) wiadomo, że energetyka odnawialna wymaga dotowania bo sama z siebie jest nieopłacalna. I tu kolejny problem.
    Ostatnio w Niemczech zaczęli upadać producenci urządzeń fotowoltaicznych bo pojawiły się wyroby chińskie, państwo wycofuje się z dotacji a producenci żądają wprowadzenia ceł zaporowych.
    Tak przy okazji, nasz zachodni sąsiad planuje budowę kolejnych elektrowni węglowych.
    Warto o tych problemach mówić szczerze, bez ideologii UE, która stosuje w tzw. dokumentach towarzyszących "Road map 2050" wybiegi polegające m.in. na tym, że wpływ realizacji programu na wydatki gospodarstw domowych nie są podawane dla poszczególnych krajów, tylko średnio dla całej UE.
    Moim zdaniem przydałby się kubeł zimnej wody aby nie marnować pieniędzy na kolejne dotacje a zmierzać w kierunku gospodarki konkurencyjnej (w każdej energii - węglowej, jądrowej, zielonej) pozbawionej dotacji na wszystkich etapach związanych z wytwarzaniem energii.

    • wikonwi

      Oceniono 2 razy 0

      @turbinowy
      Zmniejszenie emisji CO2 przy spalaniu węgla brunatnego można osiągnąć w kotłach nadkrytycznych.Przy tej okazji jest mowa o separacji ze spalin CO2 i składowaniu go pod ziemią.
      Masz raję pisząc o talibach ekologicznych które oprotestowały budowie zapory wodnej pod Ciechocinkiem której ta budowa jest konieczna dla podparcia zapory w Włocławku.Jak nastąpi tragedia przerwania tej zapory zmiatając ludność Włocławka to żaden ekolog nie poniesie konsekwencji jedynie decydenci w kraju na pewno nie ci Unijni.
      Energetykę atomową oprotestowują ekolodzy i inne formy pozyskiwania energii bo ubzdurało się im że zbawieniem są panele słoneczne i energetyka wiatrakowa,widocznie mają wiatraki w głowach i wielkie przeciągi między uszami.

    • cehaem

      Oceniono 6 razy -4

      @wikonwi

      >Masz raję pisząc o talibach ekologicznych które oprotestowały budowie zapory >wodnej pod Ciechocinkiem której ta budowa jest konieczna dla podparcia zapory w >Włocławku

      Jak nastapi powazna awaria elektrowni atomowej, to Polske bedzie trzeba przenosic na Madagaskar.

      >Energetykę atomową oprotestowują ekolodzy i inne formy pozyskiwania energii >bo ubzdurało się im że zbawieniem są panele słoneczne i energetyka >wiatrakowa,widocznie mają wiatraki w głowach i wielkie przeciągi między
      >uszami.

      Skoro jestes taki madry, to powiedz mi, dlaczego Polska ze zrodel odnawialnych uzyskuje mniej energii niz Grecja? I dlaczego w Polsce nie buduje sie wydajnych windparkow offshore? I dlaczego lekarstem na bolaczke braku energii w pierwszym rzedzie ma byc budowa elektrowni atomowej, a nie modernizacja sieci i programy oszczednosciowe?

    • oby.watel

      Oceniono 6 razy 4

      @cehaem
      Logiczne. Dlatego nie należy niczego budować, bo wszystko może ulec awarii. Najbardziej ekologiczne są wiatraki, które nigdy nie ulegają awarii i dają prąd nawet jak wiatru nie ma. Czy to jednak nie dziwne, że najzagorzalsi obrońcy przyrody po zaprotestowaniu wsiadają do łatwo ulegającego awarii samochodu zamiast przemieszczać się ekologicznie na rowerze.

    • turbinowy

      0

      @cehaem
      Moim zdaniem problemem współczesnej energetyki jądrowej nie jest bezpieczeństwo (w sensie technicznym) lecz ekonomia.
      Co do Grecji (o ile można wierzyć ich statystykom bo z tym bywało już różnie) odpowiedź jest w miarę prosta - bo to państwo ma lepsze położenie geograficzne i ciągnie pieniądze z UE i liczą na wsparcie Niemiec:
      biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/608110,grecja_wyeksportuje_slonce.html
      Ale potrzebują też gazu ziemnego na pokrycie 6,000 MW mocy bo nawet tam chcą mieć zapewnioną ciągłość dostaw energii elektrycznej.
      ebe.org.pl/aktualnosci/europa/grecja-planuje-nowe-inwestycje-w-krajowym-sektorze-gazowym.html

  • karol_7

    Oceniono 3 razy -1

    może panienka przestanie epatować ilu to wyborców opowiedziało się przeciw a powie jaki to był procent uprawnionych do głosowania bo to od tego zależy ważność referendum

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane