Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

Załóż swojego bloga

18.06.2014 21:23

Decyduje się przyszłość Europy

Wybory europejskie za nami.

Na posiedzeniu Prezydium PE 16 czerwca br. - ostatnim w tej kadencji - nie było optymizmu. Na 20 członków tego elitarnego grona, ponownie wybranych zostało zaledwie 7 (łącznie z piszącą te słowa)*.

 

Wybrańcy dogadują się teraz kto z kim będzie w sojuszu. “Stare”, istniejące dotąd w europarlamencie grupy polityczne są już poukładane. Nowe, tworzące się właśnie frakcje - ciągle usiłują przeciągnąć do siebie niezdecydowanych i niezrzeszonych jeszcze posłów. Może się z tego urodzić nowa eurofobiczna siła na poziomie 25% składu PE, lub kilka mniejszych...

 

Jeśli uda się im zjednoczyć 108 posłów, będą w stanie stworzyć trzecią największą co do wielkości formację w PE.

 

Do sformowania grupy politycznej potrzeba minimum 25 posłów pochodzących z przynajmniej 7 krajów.

 

Jako poseł rozpoczynający już trzecią kadencję w PE pokuszę się o własną analizę wyborczą. Zacznę od dobrych wiadomości...

 

Tegoroczne wybory, po raz pierwszy od 1979 r. - przyniosły wzrost frekwencji wyborczej o 0,11%, co dało średni udział euroobywateli z 28 państw na poziomie 43,11 % (w Polsce 23%).

 

Ale, jedną siódmą członków Parlamentu, stanowić będą posłowie ewidentnie podważający wartości i sens istnienia Unii Europejskiej. Kolejna setka to dotychczasowi sceptycy.

 

Francuski Front Narodowy z Marine Le Pen, który z 25% wynikiem wyszedł w swoim kraju na prowadzenie, wprowadza w tej kadencji 24 posłów.

 

W Wielkiej Brytanii, po raz pierwszy od 1910 r. sukcesu nie odniosła żadna z dwóch głównych partii sprawujących tradycyjnie władze Torysów i Partii Pracy, zwycięstwo przypadło eurofobicznemu UKIPowi na czele z Nigelem Farage'm, otrzymując 24 miejsca w PE.

 

W Niemczech kontestująca sens Unii - Alternatywa dla Niemiec - uzyskała 7 mandatów, o 4 miejsca więcej niż proeuropejska Wolna Partia Demokratyczna. Neonaziści z Narodowodemokratycznej Partii Niemiec (NPD), także będą mieli swego reprezentanta.

 

Grecki skrajnie prawicowy i nacjonalistyczny Złoty Świt również ma w PE także dwójkę swoich przedstawicieli.

 

Dotychczasowi eurosceptycy także wzrośli w siłę np. Prawo i Sprawiedliwość, wchodzące w skład Grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów wraca w sile 19 miejsc (z poziomu sześciu).

 

W szeregach PE zasiądą od lipca także populistyczni, czy faszyzujący posłowie z Włoch, Holandii, Danii, Węgier, Austrii, Finlandii i Litwy.

 

Jakie będą tego konsekwencje?

 

Poważne. Blokada legislacji i bardzo dziwne zachowania 25% euroreprezentantów koncentrujących się nie na pracy, ale na ośmieszaniu Instytucji.

 

Europejscy wyborcy chcą właśnie takiej „nowej Europy” ?

 

 

Pozdrowienia z Parlamentu Europejskiego,

Lidia Geringer de Oedenberg

 

* Martin SCHULZ dotychczasowy Przewodniczący PE, trzej wiceprzewodniczący: Gianni PITTELLA, Othmar KARAS, Rainer WIELAND oraz trzech kwestorów: Jiří MAŠTÁLKA, Bogusław LIBERADZKI i Lidia GERINGER de OEDENBERG.

 

Czytaj więcej na blogu Lidia Geringer de Oedenberg.

Zobacz także

Komentarze (2)

  • cracovia.figiel

    Oceniono 1 raz 1

    Decyduje się przyszłość Europy... Piszą Ci co srają kasą. A ja jakoś nie widzę by interesowało to bezrobotnych i bezdomnych- przemierajacych głodem Polaków. Oraz tych co na umowach śmieciowych wyciągną w ciągu miesiąca nawet 700 złotych.

    • acqh

      0

      Ci bezrobotni głosują na prawicę, której zawdzięczają swoje bezrobocie. Ich wola. Nikt nikomu łopatą rozumu do głowy nie nakładzie. Mają to na co głosują.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane