manipulacjanewsa
Blog pisze
miko_miko
03.02.2012 12:28
"The Pirate Bay" idzie do więzienia. Zamknijmy się razem z nimi
To wyrok przełomowy. Sąd Najwyższy w Szwecji utrzymał w mocy wyrok na czterech twórców najpopularniejszej witryny torrentowej - The Pirate Bay. Proces, który rozpoczął się na skutek wniesienia oskarżeń przez przedstawicieli przemysłu fonograficznego (m.in. Międzynarodowa Federacja Przemysłu Fonograficznego - IFPI) zakończył się więc skazaniem Carla Lundströma na 4 miesiące, Petera Sunde na 8 miesięcy, Fredrika Neija na 10 miesięcy, a Gottfrida Svartholma na rok więzienia. Nikt z nich nie przebywa w Szwecji. Muszą zapłacić też gigantyczne odszkodowanie 6,8 mld dolarów. Sama witryna po wyroku zmieniła adres z .org. na .se. Jej twórcy nie uważają, by zrobili cokolwiek złego, a wielu komentatorów uważa wyrok za skandaliczny.
Żeby zrozumieć kontekst tego wyroku, trzeba cofnąć się nieco w czasie. Przemysł fonograficzny już nie raz wchodził na ścieżkę wojny z urządzeniami, które uważał za szkodliwe i niebezpieczne (jakże paranoicznie wygląda na tym tle prawo do posiadania broni w USA). Taką była np. słynna sprawa przeciwko magnetowidom z funkcją nagrywania.
Decyzja "Sony Corporation of America" o wprowadzeniu na rynek modelu tego urządzenia w latach .70 zakończyło się sprawą sądową z Universal City Studios Inc., które uznało, że używanie takiego sprzętu będzie prowadzić do naruszeń prawa autorskiego. Po ośmiu latach, ostatecznie Sąd Najwyższy USA uznał, że produkowanie takiech magnetowidów nie przyczynia się do naruszania prawa, nie jest bowiem naruszeniem prawa autorskiego "wytwarzanie indywidualnych kopii całych programów telewizyjnych w celu obejrzenia ich o innej porze”.
Zauważmy, że proces dotyczył narzędzia, które może posłużyć do różnych celów - również tych, których realizacja może doprowadzić do złamania prawa autorskiego. To jednak zależy od użytkownika. Tę zasadę można przekuć na "The Pirate Bay". To od użytkownika zależy co będzie ściągał (nagrywał) – czy będzie to treść zastrzeżona pr. aut., czy nie. Jakże mocno zmieniło się podejście wymiaru sprawiedliwości do identycznej przecież sprawy na przestrzeni zaledwie kilkudziesięciu lat (!)
Co ważne w przypadku magnetowidów, wyrok był przełomowy dla późniejszego rozkwitu wypożyczalni kaset wideo, na czym koncerny zarobiły wręcz krocie. A "straszny" magnetowid przyczynił się do innowacyjności na rynku, do zmiany jego struktury, do prawdziwej rewolucji. Tego prawnicy "Universalu" nie przewidzieli.
Podobnie wygląda sprawa z wymianą plików cyfrowych w internecie. To właśnie Napster i inne późniejsze serwisy przyczyniły się do tego, że Apple - najbardziej anty-opensource`owa firma z USA stworzyła iTunes`a. Jak się więc okazuje, to straszne piractwo w rzeczywistości przyczynia się do wprowadzenia innowacyjnych produktów na rynek. Z oficjalnej informaci ZPAV dotyczącej podsumowania wpływów na rynku fonograficznym w 2011 wynika, że dochody ze sprzedaży wyniosły 5,2 mld dolarów. Co jednak ważniejsze aż 30 procent tej sumy pochodzi właśnie ze sprzedaży cyfrowych plików. Wniosek? To właśnie "piraci" przyczyniają się do innowacyjności rynku.
"The Pirate Bay" będzie działać nadal, bo nie ulega wątpliwości, że efekt kuli śniegowej nie jest do zatrzymania. Coraz ostrzejsze kary wprowadzone np. we Francji (ustawa Hadopi) nie powstrzymują kolejnych twórców przed tworzeniem coraz zmyślniejszych urządzeń służących do wymiany plików. To jest walka z wiatrakami.
Jest jednak o wiele ważniejsza kwestia z punktu widzenia społecznego. Otóż ostre i niezrozumiałe prawo (np. względem czasu ochrony praw autorskich) powoduje, że olbrzymie masy, szczególnie młodych ludzi lądują na marginesie praworządności (ściągając pliki). Obecny system sam więc produkuje ludzi, którzy w mało zrozumiały, szczególnie dla siebie – sposób stają się w pewien sposób wykluczeni. Czyż więc było cokolwiek dziwnego w protestach przeciwko ACTA w Polsce? Nie, bo nikt nie chce podzielić losu założycieli "The Pirate Bay". Aczkolwiek, czy każdy, kto skorzystał z usług tego serwisu nie powinien solidarnie z jego twórcami odsiedzieć tam kilku dni?
Zobacz także
-
Aleksander Kwaśniewski w dzisiejszej GW: "Pomyliliśmy się"
W Polsce obowiązuje najbardziej radykalna w Europie wersja ustawy antynarkotykowej. Pewnego dnia rut...
przedwczoraj www.tokfm.pl/blogi/niepolski-punkt-widzenia
-
Malowany Ptak
Dziś rocznica śmierci Jerzego Kosińskiego. Naszego jedynego polskiego pisarza o któ...
22 dni temu www.tokfm.pl/blogi/zkuchennegolufcika
-
Strajk artystów: Igrzyska zamiast sztuki czyli władza szuka klakierów
Dziś protest artystów skupionych wokół galerii, których popierają równie...
wczoraj www.tokfm.pl/blogi/superaptekapl
-
O tym, jak można zrobić w jajo tabloida
Za kilka dni ruszają castingi do 4. edycji polskiej edycji amerykańskiego formatu "Top Model". Prz...
11 dni temu www.tokfm.pl/blogi/kotalik
Skomentuj:
Komentarze (4)
-
oby.watel
Przykład Ci podałem.
Geeezz Tobie trzeba wszystko prostym obrazem rysować ?
Przykład z biletami dotyczył mistrzostw w Niemczech. W taki sposób próbowano obronić kibiców przed "konikami" oszustami.
Kiedyś prawo było tworzone na prostych przepisach ale ludzie próbowali je omijać. Prawo się komplikowało. Ludzie znów wymyślali obejścia. Prawo zawijało się wokół własnych paragrafów i plątało...teraz mamy co mamy. Wystarczyło by więcej uczciwości w życiu codziennym - społeczeństwo nie musiałoby się wtedy bronić z pomocą pogmatwanego i niezrozumiałego dla szaraka prawa. -
nocri
[i]Tworzysz prawo aby ludzie nie sprzedawali biletów na mecz. po to tworzysz takie prawo by nie było tak, że cwaniak inwestuje - wykupuje 3 sektory i sprzedaje je 10 razy drożej.[/i]
Co Ty - za przeproszeniem - pleciesz? Po co prawo regulujące obrót biletami? Za komuny tak zwane koniki kupowały bilety na co ciekawsze imprezy i seanse kinowe. I odprzedawały "okazyjne". Wiele razy z ich usług skorzystałem, bo często było tak, że przeholowali z ceną i zostawali z biletami. Żeby nie stracić sprzedawali je za 3/4 ceny. Czasy groźnych spekulantów mamy chyba za sobą? -
Prawo przeważnie jest pisane prostym językiem i jest wręcz banalne w swej strukturze dopóki nie znajdą się ludzie, którzy wykorzystują jego dziury i interpretacje.
Tworzysz prawo aby ludzie nie sprzedawali biletów na mecz. po to tworzysz takie prawo by nie było tak, że cwaniak inwestuje - wykupuje 3 sektory i sprzedaje je 10 razy drożej. ty jako kibic nie masz szans mecz zobaczyć. Polityk przez Ciebie wybrany chce Ci pomóc byś miał uczciwą szansę na obejrzenie meczu. Jednak cwaniak nie dlatego jest cwaniak że go tak nazywamy tylko dlatego że cwaniakiem jest :) Sprzedaje szalki a bilety daje gratis.
TBB - jest przynajmniej uczciwa w tym co robi. Nie naciąga użytkowników na dodatkowe koszty w postaci opłat przy rejestracji , utrzymywania swych kont z pomocą złotych profili ets. Co najwyżej poprosi o dotacje. Jednak jako symbol internetowych przestępstw stała się celem ataku. I to jest ich pech. Jest setki innych miejsc, które winni przedstawiciele prawa odwiedzić a tego nie robią. Pytanie czemu.
p2p dawno z ciekawej inicjatywy zamieniło się w złodziejskie dziadostwo. Ci co ponoć walczą w korporacjami sami tworzą przedsiębiorstwa handlowe sprzedające kradziony towar. tu tez znajdziesz prawdopodobnie odpowiedź na pytanie postawione wyżej. może owe złodziejskie korporacje płacą systemowi z którym ponoć walczą i mają cisze i spokój z tego powodu. TBB nie ma.
Trzeba mieć sporo złej woli by tego nie widzieć. -
Prawo, pisane przez inteligentnych inaczej, i orzekane przez sądy przekształca się w karykaturę i farsę. Thepiratebay to miejsce, gdzie użytkownicy dzielą się z innymi użytkownikami informacjami o miejscu położenia plików. Wyrok można porównać do skazania na więzienie i karę właściciela płotu, na którym ktoś powiesił informację, że za rogiem jest niestrzeżony magazyn.
Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX
O autorze miko_miko
--> muzykaiprawo.pl
Blogi znajomych miko_miko
-
Ja pana ko..., panie Nowak!
Pamiętam z dzieciństwa taką wyliczankę: Ja cię ko... ale nogą, ja cię lu..., ale...
-
Przemysław Wipler i jego podatek...
Rozmyślałem skad Pan poseł mógł wpaść na pomysł z nowym podatkiem od fund...
- Ks. Lemański odpowiada Terlikowskiemu: Pomówienia. Chorobliwa podejrzliwość
- KRRiT spokojna o decyzję sądu ws. Trwam: "Nie mamy słabych punktów. To proces prawny, nie - plebiscyt, co wmawia ludziom Rydzyk"
- Dyskutować nie wolno? Ks. Lemański znów zaatakowany. Przez T. Terlikowskiego
- "Żydzi bali się niedzieli, powrotu z nabożeństw". Koniec z mitem bohaterskiej polskiej wsi?
- Olejnik: Z Muchy śmieją się Niemcy, za chwilę będą się śmiać Rosjanie
- Sprawdź, kiedy pójdziesz na emeryturę [TABELA]
- ''Mięsny jeż Strzępki i Demirskiego'' - pisze Kamil Dąbrowa
- "Kaczyński zapowiada, że wprowadzi ustawy korzystne dla jednej firmy. Złamał wszelkie standardy"
- "Wszyscy jesteśmy potomkami chłopów. Stąd nasz konsumpcjonizm"
- Mikołejko: Nie dokonam aktu apostazji. Uznałbym wtedy prawo Kościoła...
- Kobieta ma żyć przede wszystkim dla męża? "Czułam się zażenowana"
- Samobójstwa księży w diecezji tarnowskiej. "Nie są z kruszcu, ale z gliny"
- Gowin przeprasza za protest taksówkarzy, ale korkami nic nie wskórają [WIDEO]
- Paradowska: Taksówkarze chcieli zyskać poparcie, a zyskali tylko niechęć











