24.02.2012 20:12

Ministerstwo Fusów, nie Finansów.

Minister Rostowski znów zajrzał w fusy i nam wywróżył. Jakiś czas temu wywróżył, że za kilkanaście lat pracy będzie bardzo dużo i nie będzie bezrobocia z powodu niżu demograficznego. Dziś nam wywróżył, że w 2024, będziemy zarabiać tyle samo co w UE. Co prawda nie pamiętam dokładnie czy mówił o 2024 roku, czy innym, ale za to dobrze pamiętam, jak wprowadzał swoje reformy Barcelowicz i mówiono, że za 25 lat będziemy zarabiać, tyle co najbiedniejszy kraj Unii. Muszę przyznać, że prognoza się sprawdziła. Jednak nie dlatego, że nasze reformy okazały się tak skuteczne, tylko dlatego, że Grecja bankrutuje i w drakoński sposób obcina wydatki, również płace. Co do reszty krajów UE, to jeszcze nam bardzo daleko. Natomiast dogoniliśmy Europę co do cen.

A teraz na poważnie. Wypowiedzi ministra Rostowskiego świadczą o tym, że zupełnie stracił kontakt z rzeczywistością i co gorsza nie ma pomysłu na to, co dalej z Polską. Gdyby je miał, nie uprawiałby optymistycznej propagandy przypominającej propagandę Gierka, tylko przedstawiłby pomysły i projekty na najbliższe lata. Bo rzeczywiście jest tak, że gonimy od dwudziestu lat Europę, ale dalej jesteśmy bardzo nisko w rankingu krajów przyjaznych dla działalności gospodarczej, produkujemy i eksportujemy półprodukty, a wiadomo, że najlepiej i najdrożej się sprzedają towary gotowe. Tymczasem u nas, jak opracuję się coś innowacyjnego i opłacalnego, to nie wspiera się naukowców, żeby wynalazki przerobić na rynkowe produkty (niebieski laser). Dlatego wciąż jesteśmy gospodarko mało innowacyjną. I być może mamy fabryki kilku wielkich koncernów, ale u nas nie wytwarza się samochodów i komputerów u nas się je montuje i skręca. Taka gospodarka jest w dużym stopniu uzależniona od krajów rozwiniętych, które kupują od nas półprodukty, lub zmontowane na liniach montażowych pomysły wypracowane u nich. I prognoza Rostowskiego miałaby sens, wtedy, kiedy przez te kilkanaście lat Unia pogrążona była w kryzysie, a my byśmy się dalej rozwijali w takim tempie jak teraz. Problem w tym, że dłuższy kryzys na Zachodzie spowoduje również po pewnym czasie stagnację u nas, ponieważ nikt nie bezie gdzie eksportować.

Zobacz także

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (6)

  • jur56

    0

    Tak jak ekonomia jest nauką wróżenia z fusów .

  • bez_alternatywy

    Oceniono 4 razy 2

    Rostowski to żaden ekonomista to marny fircyk który potrafi chrzanić bzdety na temat o którym nie ma zielone3go pojęcia do niego dołączyli tacy "fachowcy" jak Mucha czy Arłukowicz

  • a1953

    Oceniono 4 razy 0

    No napisali specjaliści od siedmiu boleści.Może nie jesteśmy Niemcami ale jakoś średnia pensja systematycznie rośnie.Każda rodzina ma jeden lub więcej samochodów ,w sklepach pełno ale Polak musi narzekać biadolić .Zazwyczaj biadolą ci co nic nie robią bo ci co pracują nie mają czasu zajmować się pierdołami.Mam propozycję tym co sie nie podoba w Polsce niech wyjadą.Za granicą wszystko dają za darmo nie trzeba się niczym przejmować jednym słowem RAJ
    To po co się męczyc w tym złym kraju .

  • paw73

    Oceniono 3 razy 3

    Mgr. Jan Vincent Rostowski chce wprowadzać zasadę-"EMERYCIE WSPIERAJ PO CZYNEM, I UMIERAJ PRZED TERMINEM"!

  • kotylia5

    Oceniono 1 raz 1

    Ja tak w ramach komentarza do wpisu autora mam parę,może nie najwyższego lotu spostrzeżeń własnych.1- Rzeczywiście te wszystkie prognozy ,które serwuje nam co rusz pan Rostowski jakoś nijak się mają do rzeczywistości. Mam wrażenie ,że pan minister dawno już ''odleciał''.ON wie że będzie nam lepiej w 2024,ciekawe.Chyba ma jakiś kontakt z jasnowidzami. Tylko zastanawiam się,jak to się stało,że nie przewidział kryzysu w 2008 roku.Ale to pozostanie na zawsze jego tajemnica. O tym jak trudno cokolwiek przewidzieć z wyprzedzeniem większym niż tydzień,wiedzą choćby meteorolodzy..2- Z tym doganianiem Europy,pod względem dochodów na osobę-to też jakaś ''ściema''. My gonimy, ona/ta Europa/ ciągle nam ucieka i mam wrażenie,że tak już będzie zawsze. Prawie 50 lat realnego socjalizmu zrobiło swoje. 3-A co do rozwoju naszej gospodarki w przyszłości-też mam wrażenie ,że to się nie uda. Bo nie ma mądrych,odważnych i chętnych ,żeby w coś nowoczesnego zainwestować. Tu by trzeba było się trochę wysilić. A że rządzący raczej nie wywodzą się z przemysłu/poza związkowcami/z nowoczesnego biznesu czy też z uczelni technicznych/poza wydziałami historii i ekonomii-często jeszcze socjalistycznej/ to trudno po nich oczekiwać inicjatywy. Przecież zdecydowanie łatwiej ,jak pisze autor-coś poskładać z kawałków dostarczonych z zachodu.A potem szczycić się ilością tzw. inwestycji zagranicznych.W papierach i słupkach wygląda to cudnie. I chyba tylko o to chodzi. Cóż podsumowując-życzmy sobie obyśmy zdrowi byli i mieli siłę przetrwać najbliższe lata.Do zasłużonej emerytury w wieku...lat.

  • oby.watel

    Oceniono 6 razy 6

    Polacy mają pracować. Po co jakiś Niemiec czy Chińczyk ma płacić krocie za wyspecjalizowanego robota kuchennego, gdy za dużo mniejsze pieniądze najmie Polaka umiejącego się przeżegnać, a po krótkim szkoleniu obierać ziemniaki i myć gary? Ci którzy chcą mieć dobrobyt finansują szkoły i uniwersytety. Ci którzy liczą na cuda finansują kościoły.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Infografika