10.02.2012 14:44

Trupia miłość.

Znicze, kwiatki, listy i kilka innych gadżetów, zostawiają ludzie w miejscu odnalezienia zwłok sześciomiesięcznej Magdy. Co prawda, że nie umarła w miejscu zbiorowej egzaltacji podarowania przez lokalną społeczność miłości, wydaje się nie ma już znaczenia. Nie chcą oceniać honych mieszkańców, wolałbym się skupić na całej akcji "Miś dla Trupa", które jest zjawiskiem powtarzalnym w czasie, ale także pojawia się pod różnymi szerokościami geograficznymi.

 

"Miś dla Trupa" jest trochę dla mnie zabawne i zakałamane, ale także wygodne. Nie chadzam i podejrzewam, że większość społeczeństwa też na pogrzeby obcych ludzi, nie chadza. Bo najzwyklej na świecie, poza tym że mi przykro, nic mnie to nie obchodzi. Sam pogrzeb jest ceremonią dla mnie zgoła trochę dziwną. Jednak jest to wątek na osobny temat. Podarowywanie miłości, zabaweczek miejscu gdzie odnaleziono zwłoki Magdy jest nadwymiar wygodne. Wygodne dlatego, że wyżej wymieniona dziewczyna nie żyje. Nie podziękuje, nie poprosi o radę w sprawie chłopaka, nie zostaniemy przez nią wezwani do szkoły. Jak mogło by to się stać w przypadku dziecka z domu dziecka. Nie poprosi nas o 2 złote na bułkę, jak romskie dziecko na ulicy. Nie poprosi bo nie żyje. Nie zechce również, byśmy przy niej posiedzieli, jak dziecko chore na białaczkę podczas chemioterapi. Na miejsce przyjdziemy, położymy misia, zapalimy znicz trochę pogadamy że matka to suka, ojciec biedny, albo ten który suce spod ogona wyskoczył. W zależności od newsa w mediach. I tyle. Jesteśmy wolni. Możemy iść w samozadowoleniu, że wszystko załatwione.

 

Nie lubię takich akcji, bo i tak się nic z tego nie nauczymy. Będziemy i jesteśmy dalej tak samo obojętni. Przynajmniej większość, bo są ludzie, którzy potrafią wyjść do ludzi. Pomóc im, bez oklasków, bez telewizji i kamer. Bo przecież czasami jedna bułka zdziała więcej niż 100 listów do zwłok. Takim ludziom wielki aplauz i szacunek. Zdarzają się oni społeczeństwu z każdej strony politycznej i to pięknej. Biednych na ulicy, dalej nie będzie nic obchodzić, dzieci w domu dziecka dalej będą chować się same, a ja będę musiał wyczytywać te wszystkie bzudry na temat litości ogólnej. Dla przykładu mogę podać, że w roku 2011 wg. statystyk policji zabito 684 osoby. Więc powinniśmy nie wychodzić ze sklepów ze zniczami, i nie pisac o niczym innym.

 

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (6)

  • twojewino

    Oceniono 2 razy 2

    Nie chciałem się wybielać, chciałem tylko stwierdzić, iż niektóre szopki w życiu możemy sobie odpuścić :)

  • orab2012

    Oceniono 2 razy 2

    Lud, czyli populizm, potrzebują takiego żeru.

    Lud, czyli okrucieństwo, ma władzę.

    Ciekawe, że ci sami ludzie, tak samo (jak Ty i ja - jesteśmy częścią tego społeczeństwa!) potrafią zranić i kochać, potrafią się przy okazji tak wybielać i zespalać, potrafią czuć się wyjątkowymi, będąc znacznie gorszymi ...

  • nadordynariusz

    Oceniono 4 razy 4

    Wisława Szymborska miała taki notesik, w którym zapisywała frazy do swoich wierszy. Ostatnie zapisane w nim słowa to: "Łatwo pisać o śmierci, o życiu trudniej, życie ma więcej szczegółów, nic ogólnego nie ciekawi"

    Ciężko o coś bardziej celnego i trafnego w tej sytuacji. Noblistka nawet z za grobu mówi do nas piekielnie mądre rzeczy......gdybyśmy tylko chcieli jej czasem posłuchać....

  • twojewino

    Oceniono 5 razy 5

    Zapomniałem dodać, że w imię darowania miłości jednemu, drugą rozerwali by na strzępy. Kto wie, może to nowa definicja przykazania miłości?

  • nadordynariusz

    Oceniono 5 razy 5

    Brawo! Świetny tekst!
    Gdy obserwuję tą emocjonalną rzeżączkę to śmiech mnie pusty ogarnia. Znicze, misie, listy, kwiaty dla jednego dziecka które zginęło w wyniku nieszczęśliwego wypadku. Natomiast dla tych którzy faktycznie potrzebują naszego zainteresowania - taki ch.... Albo jeszcze wysyłamy wojsko powiększając ogrom tragedii w innych miejscach świata.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Blogi znajomych twojewino

Infografika