01.02.2012 15:40

Napiszę Wam o prawach człowieka

-To co teraz będziesz robić? - zapytała, patrząc na mnie uważnie.

Siedzimy w jednym z modnych klubów na warszawskiej Pradze Północ. Trwa moja impreza pożegnalna. Wokół mnóstwo szczęśliwych ludzi. Śmieją się, tańczą, rozmawiają. Ale są jakby obok. Z. ich nie zauważa. Przy naszym stoliku rozstrzygają się w końcu losy świata. Przejęta moją sytuacją, chce jakoś pomóc.

Nie wiem - odpowiadam krótko. Nawet te słowa nie wydają mi się zbyt banalne przy oklepanym "Poszukam sobie nowej, lepszej pracy", które powtarzam niezmiennie od dwóch tygodni.

Informację o tym, że od lutego jestem bezrobotna rozpuściłam jak najszerzej. Networking jestw takich sytuacjach niezastąpiony. Odzew - niesamowity! Nawet nie wiedziałam, że mam wokół siebie tylu życzliwych, skorych do pomocy ludzi. Niektórych znam tylko z internetu, a to oni podsyłają najciekawsze oferty, jak Z. bardzo chcą pomóc. Wiedzą wszyscy, oprócz moich rodziców... Jestem po 30. mam własną rodzinę, a boję się powiedzieć matce, że rzuciłam pracę...Nasze rodzicielki mają nad nami doprawdy straszliwą władzę.

-To może założysz bloga i zaczniesz pisać? - Z. nie daje za wygraną. - Umiesz tak ciekawie opowiadać, więc równie dobrze mogłabyś zacząć pisać, aby nie zwariować, dopóki nie znajdziesz sobie czegoś ciekawego.- Boję się negatywnych komentarzy. Mam niską tolerancję krytyki pod moim adresem. A poza tym, to o czym miałabym pisać?. Pytam się bardziej sama siebie, ale pomysł już zaczyna kiełkować w mojej głowie.

Chociaż...

Nie umiem tak dobrze gotować, aby założyć bloga kulinarnego. Ani nie robię ładnych zdjęć. Nie podróżuję tak często jakbym chciała. Nie umiem rozśmieszyć, jak sławna Jolinda z nieistniejącego już niestety blogusa pospolitusa. Nie jestem Magdaleną Środa, Wojtkiem Orlińskim, ani Ewą Wanat. Jestem całkowicie przeciętna. Jedno dziecko, jeden mąż, jeden magister, jeden samochód, jeden  rower. Całkiem ładna (tak mówią), całkiem inteligenta (tak twierdzą), całkiem fajna (tak myślę).  Słowem - nic specjalnego.

Chociaż...

Jest coś, co mi szczególnie leży na sercu. Prawa człowieka.O nich myślę, czytam, słucham. Dla nich działam. A teraz Wam jeszcze napiszę. Tak od serca, z perspektywy matki z Polski.

Zobacz także

O autorze aleksandraminkiewicz

avatar

Studiowała kulturoznawstwo w Niemczech, ale studia podyplomowe zrobiła już w Instytucie Orientalistycznym na UW, bo chciała poznać smak studiowania w Polsce.Prowadziła w Warszawie pierwszą galerię z ręcznie tkanym jedwabiem i rękodziełem z Kambodży, Afganistanu i Laosu, w oparciu o zasadę sprawiedli...

Infografika