Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

Załóż swojego bloga

18.03.2012 17:38

In vitro lepsze od bozi?

Bardzo często in vitro jest ostatnią szansą na szczęście dla par, które mają ogromne problemy ze spłodzeniem własnego potomstwa. Metodę tą stosuje się w przypadkach gdy wszystkie inne sposoby leczenia bezpłodności zawiodły. W Polsce niestety metoda ta nie jest finansowana przez państwo i wiele par, których nie stać na duży wydatek może po prostu zapomnieć o szczęśliwej rodzinie. Taki stan rzeczy zawdzięczamy m.in. Kościołowi katolickiemu, który NIESTETY jest jednym z głównych mentorów jeśli chodzi o tzw. moralność. Choć jeśli chodzi o uczenie moralności przez Kk to nasuwają się u mnie tutaj wątpliwości z racji historii tej instytucji, no ale cóż, nasz kraj jest pełen absurdów i jeden więcej raczej nie może dziwić.

Kościół katolicki wbrew swojej polityce prorodzinnej stanowczo sprzeciwia się tej metodzie powiększania rodziny. Spośród wszystkich największych Kościołów chrześcijańskich tylko Kościół katolicki jest przeciwny in vitro (K. prawosławny i ewangeliczny dopuszcza możliwość korzystania z in vitro w przypadkach gdy bezpłodność grozi rozpadem związku).

Dlaczego Krk jest przyciwko? Oficjalnie sprzeciw wobec pomaganiu potrzebującym parom tłumaczy obroną prawa do życia ludzi. I tutaj już pojawia się pierwsza wątpliwość. Czy zarodek można nazwać człowiekiem? Według jednych tak, według innych nie.Według mnie – nie. Nie będę zagłębiał się w wywody, które wytłumaczyłyby dlaczego kilkudniowy zarodek nie jest człowiekiem bo katolicki „beton” i tak wie swoje. Nie zdziwiłbym się nawet gdyby sam Jezus przyszedł i powiedział, że zarodek to nie człowiek a katolicy w odpowiedzi obrzuciliby go sławnym już słoikiem z fekaliami. Oni zawsze wiedzą lepiej, nawet lepiej niż sam Jezus.

Jednym z ulubionych argumentów katolickiej instytucji jest pomysł, iż w wyniku metody in vitro mniej więcej 30% zarodków najzwyklej na świecie umiera. Nikt jednak z towarzystwa katolickich mózgów nie wspomina o fakcie, że podczas naturalnego zapłodnienia umieralność zarodków jest drastycznie większa bo od 50% do 70%. Najczęściej zdarza się, że następuje zwykłe poronienie w najwcześniejszych fazach ciąży i niedoszły członek rodziny ląduje niestety na tamponie i nikt nawet nie zdaje sobie sprawy, że zabił człowieka! Prawdopodobnie każda kobieta zanim została matką "ZABIŁA" w ten sposób kilku ludzi.

Tak więc jeśli przy in vitro umiera 30% zarodków a przy naturalnej metodzie 70% to nie można się dziwić Kościołowi, że jest mu to w nie smak bo pokazuje (po raz kolejny) jak nieudolny jest ich Bóg. Nie godzi się przecież by człowiek poprawiał Boga, prawda?

Kolejnym argumentem jest bajka o braku uczestnictwa Ducha Świętego podczas zapłodnienia co prowadzi w konsekwencji do tego, że taki człowieczek z in vitro nie posiada duszy. Co ciekawe, brak duszy nie szkodzi i można bez niej żyć, dowodem są dzieci z in vitro. Ale tutaj jest jeszcze jeden problem, z którym Kościół nie może sobie poradzić. Jest to problem grzechu pierworodnego, który „nakładany” jest na człowieka podczas obcowania cielesnego rodziców. Jak wiemy in vitro nie wymaga takowego obcowania więc dzieci in vitro są pozbawione zaszczytu posiadania grzechu pierworodnego.Sam Bóg, który zstąpił na ziemski padół był zmuszony ze skorzystania z zapłodnienia in vitro, które zagwarantowało Jezusowi niepokalane poczęcie i brak jarzma grzechu pierworodnego. Na miejscu Kościoła też bym się stresował faktem, że po Ziemi tupta miliony małych “Jezusków”.

Warto by było wspomnieć tutaj o absurdalnej metodzie jaką propaguje Kościół czyli naprotechnologii ale… nie mam jakoś dzisiaj nastroju na bajki, które zresztą są nudne. Może innym razem.

In vitro jest polepszeniem metody „wymyślonej przez Bozię” i dlatego niektórym z nas ona się nie podoba. Na szczęście ludzkość powoli odchodzi o zabobonu epoki żelaza i religia oraz religijna moralność mają coraz to mniejszy wpływ na naukę i w ogóle na to co człowieka dotyczy. Przestali być potrzebni i już niedługo im „podziękujemy” za współpracę i odstawimy do lamusa.

 

(nieklerykalny)

Czytaj więcej na blogu nieklerykalny.

Zobacz także

Komentarze (9)

  • oby.watel

    Oceniono 4 razy 4

    A co z tej lektury wynika? Że Kongregacja nauki wiary uczy jak uwierzyć, że to co plotą to nauka? Kiedyś nauczali, że Ziemia jest płaska, a mimo to wszystko krąży wokół niej. Termin wniknięcia duszy w poczęte też ewoluował, choć Biblia na ten temat milczy. Nie tylko zresztą na ten.

  • bren666

    Oceniono 5 razy 3

    Nie jestem zwolennikiem głupot religijnych, ale jeśli kogoś nie stać na in vitro to czemu nie zastanowi się nad adopcją? W domach dziecka czeka tyle niechcianych dzieci a ludzie się uparli że muszą mieć dziecko "czystej krwi"... głupotą tego nie nazwę bo to nie w tym rzecz. Trudno się zmuszać. Po prostu trochę przykre.

  • neostrada72

    0

    Jestem ZA-mimo młodego wieku(tak mi sie wydaje)piszesz bardzo mądrze i prawdę,ale czy do takich ztwardziałych katoli jak Gowin to dotrze.Bardzo wątpię.On nie różni się od zgrai J.K z PIS.

  • nieklerykalny

    Oceniono 2 razy 0

    Można się spierać a nawet kłócił jednak proszę o trzymanie przynajmniej minimum poziomu i nie używaniu wulgaryzmów.

  • zero-cin

    Oceniono 2 razy -2

    > "Dlaczego Krk jest przyciwko? Oficjalnie sprzeciw wobec pomaganiu potrzebującym parom tłumaczy obroną prawa do życia ludzi. I tutaj już pojawia się pierwsza wątpliwość. Czy zarodek można nazwać człowiekiem? Według jednych tak, według innych nie.Według mnie nie. Nie będę zagłębiał się w wywody, które wytłumaczyłyby dlaczego kilkudniowy zarodek nie jest człowiekiem bo katolicki beton i tak wie swoje. Nie zdziwiłbym się nawet gdyby sam Jezus przyszedł i powiedział, że zarodek to nie człowiek a katolicy w odpowiedzi obrzuciliby go sławnym już słoikiem z fekaliami. Oni zawsze wiedzą lepiej, nawet lepiej niż sam Jezus."

    Hmm... Nie, że nie podzielam poglądu, ale ani w Biblii, ani w żadnym oficjalnym katolickim dokumencie nie ma stwierdzenia wprost, że embrion jest człowiekiem. Polecam w tym miejscu lekturę "Donum vitae" czy "Dignitas personae".

  • artdom63

    Oceniono 16 razy -14

    @obywatelu

    Tym razem zapytam bez wątpliwości : kto cię rzeźbił, że cię tak spie...ł?
    Widziałeś się dziś w lustrze?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX