23.01.2012 12:01

Czy Jacek Żakowski zmienił zdanie?

W bardzo dobrym tekście opublikowanym na portalu Wyborcza.pl Jacek Żakowski zdecydowanie staje po stronie protestujących przeciwko ACTA internautów:

Jestem po ich stronie. Gdy władza tak uporczywie spiskuje przeciw obywatelom, jej legitymacja staje się wątpliwa, a sprzeciw jest uprawniony. Przynajmniej w granicach, w których ten atak się mieści.

Zgadzam się. ACTA to złe prawo.

Ale przypominam sobie także inny tekst Jacka Żakowskiego o internecie. Ten, w którym narzekał na hulające w polskie sieci chamstwo.

Co wtedy pisał?

Nie wiem, dlaczego w internecie ma być oczywiste to, co w tradycyjnych mediach powszechnie uznane jest za niedopuszczalne. Nie rozumiem, dlaczego pod hasłem wolności mamy tworzyć wirtualną krainę dzikości

Czy po ostatnich wydarzeniach Jacek Żakowski zmienił zdanie? Czy też nadal uważa, że zwiększenie kontroli w sieci (co postulował) doprowadzi do poprawy jakości debaty? Czy chamski komentarz to twórczość?

Żakowski napisał także:

Jeśli właściciel lub szef portalu czy strony nie jest w stanie zorganizować albo sfinansować nadzoru zapewniającego przestrzeganie standardów, powinien zamknąć portal albo stronę

Jak poważnie traktować tę radę powinny podmioty, które nie radzą sobie z nowoczesnym obiegiem treści?

Zobacz także

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (83)

  • androsak

    0

    żeby być na topie trzeba płynąć z prądem a o internautach jest fajna wypowiedż Lema

  • kosa811

    0

    Najbardziej mnie ubawił Żakowski odcinając się od polityki "Polityki" ws. praw autorskich. Zamiast przenieść się do "UważamRze", pan Jacuś wali głupa i ogłasza wszem i wobec, że nie podziela "biznesowych" poglądów red. Baczyńskiego. Z niecierpliwością oczekuję na kolejny dowód niezależności poglądów redaktora, może tym razem już jako współgospodarza "Warto Rozmawiać"

  • dungala

    Oceniono 1 raz 1

    Żakowskiego przepytaja kumple w piątek. Ciekawy jestem jak sie wylga Profesorowi Wolkowi i Lisowi

  • jordanbull

    0

    Dla tych co mają ograniczony dostęp do własnego umysłu.
    Chamstwo należy potępiać zawsze i wszędzie, bo jak ktoś chce sobie flugać na cały świat to niech weźmie w jedną łapę piwo w drugą pilota, potem zasiądzie na fotelu i bardzo proszę, można swoje gorzkie żale i frustracje wylewać do bólu przed telewizorem.
    Internet niestety często przypomina śmierdzący ściek kloaczny, nawet się nie chce otwierać niektórych portali nie mówiąc o dogłębnym czytaniu czy podejmowaniu dyskusji. Co do własności intelektualnej to można porównać je z instytucjami finansowymi,
    Każdy kto pracuje ma prawo do kasy za to co zrobił ale nie ma chyba zgody na to żeby takie korporacje finansowe dymały nas na każdym kroku i nie były odpowiedzialne za nic a głównie za swoje błędy, potem rządy ratują im tyłek płacąc naszymi pieniędzmi. Twórcy chcą żeby ścigać każdego z założenia waląc na oślep po wsjech. I chcą do końca życia pławić się w luksusie żyjąc z gigantycznych tantiem. A jeszcze więcej biorą z tego korporacje producencko-muzyczne. I wydaje mi się, że naprawdę nie mogą narzekać na ciężki los. Mają kasy jak lodu, ale tak jak banki chcą jeszcze. Myślę, że to miał na myśli Żakowski. Ja na przykład nie kupuję płyt z założenia, nie dlatego, że mnie nie stać ale uważam, że 5 dych i więcej za krążek to przegięcie... i też jestem twórcą ale sprzedaje moją robotę raz i uważam, że to wystarczy.

  • orab2012

    0

    Co by nie powiedzieć o red. Żakowskim, to trzeba przyznać, że nie dziennikarzem nie wzbudzającym emocji. Widać to po komentarzach. A tak naprawdę, to co myśli Jacek Żakowski, nie ma żadnego wpływu na to, czy będzie ACTA, czy nie :-)

  • dk7000

    0

    "Z jednej strony Żakowski idealizuje świat niekomercyjnej wymiany kultury (który w praktyce przybiera szaty płacenia realnej kasy piratom z Megauplouda, którzy następnie kupują Mercedesa), który powinien nie podlegać krytyce i kontroli."

    Tyle, że akurat giganty typu Megaupload, wzięły się właśnie z walki z piractwem, gdy zaczęto penalizować sieci torrentowe typu Pirate Bay, które raczej kokosów na przedsięwzięciu nie zarabiają. I tu właśnie można zacząć dopiero cywilizowaną rozmowę o kwestiach praw autorskich, i rozwiązań który powinna dążyć w kierunku stworzenia w świecie cyfrowym czegoś podobnego do biblioteki czy fonoteki w świecie realnym.

    Moim więc zdaniem po prostu spłycasz wypowiedź Żakowskiego. Twoje porównanie miało by trochę (naciąganego) sensu gdyby w wypowiedzi nt. ACTA Żakowski powielał po prostu argumenty jakie w dyskusji o ACTA się przewijają i atakował np. zapis który skazuje dostawców internetu na konieczność inwigilacji tego co robimy w sieci - jakaś odległa analogia by się tu znalazła, tylko że Żakowski pisał jednak o czymś innym. Zresztą nt. chamstwa już też mógł zmienić zdanie. Tak naprawdę dopiero awantura wokół ACTA unaoczniła wielu ludziom czym faktycznie jest internet.

  • andpel

    0

    "Zamieńmy prostactwo na piractwo.
    Dla mnie to jedno i drugie to po prostu ciąg bitów"

    ??? śmieszne, ale czy mądre ? : - )

  • andpel

    0

    ktoś tu chyba nie zrozumiał tekstu Żakowskiego - pytanie tylko, czy nie zrozumiał tego starego, czy tego nowego ? :)

  • dk7000

    Oceniono 1 raz 1

    "Z jednej strony Żakowski idealizuje świat niekomercyjnej wymiany kultury (który w praktyce przybiera szaty płacenia realnej kasy piratom z Megauplouda, którzy następnie kupują Mercedesa), który powinien nie podlegać krytyce i kontroli."

    Tyle, że akurat giganty typu Megaupload, wzięły się właśnie z walki z piractwem, gdy zaczęto penalizować sieci torrentowe typu Pirate Bay, które raczej kokosów na przedsięwzięciu nie zarabiają. I tu właśnie można zacząć dopiero cywilizowaną rozmowę o kwestiach praw autorskich, i rozwiązań który powinna dążyć w kierunku stworzenia w świecie cyfrowym czegoś podobnego do biblioteki czy fonoteki w świecie realnym.

    Moim więc zdaniem po prostu spłycasz wypowiedź Żakowskiego. Twoje porównanie miało by trochę (naciąganego) sensu gdyby w wypowiedzi nt. ACTA Żakowski powielał po prostu argumenty jakie w dyskusji o ACTA się przewijają i atakował np. zapis który skazuje dostawców internetu na konieczność inwigilacji tego co robimy w sieci - jakaś odległa analogia by się tu znalazła, tylko że Żakowski pisał jednak o czymś innym. Zresztą nt. chamstwa już też mógł zmienić zdanie. Tak naprawdę dopiero awantura wokół ACTA unaoczniła wielu ludziom czym faktycznie jest internet.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Blogi znajomych radek.zaleski

Infografika