24.02.2012 21:31

Stadiony a Konstytucja.

Natrętne wariactwo pod tytułem EURO 2012, kojarzy mi się z siedzeniem przed telewizorem z piwem w dłoni. I sugestią, że spoceni mężczyźni bohatersko klnący i plujący na murawę to coś, z czego mam być dumny. Piłka nożna kojarzy mi się z przemocą. Wczoraj w Liege w Belgii oprócz bijących się na murawie bili się również ci na trybunach, a nawet ci, którzy na stadion nie weszli, z tymi ostatnimi biła się też policja. Wstyd, bo sportowo nasza drużyna była zupełnie niewaleczna.

 

 

Czarę goryczy przelało wtargnięcie kiboli na halowy turniej dla siedmiolatków w Redzie. W niedzielę kibole (kibice?) klubu Arka Gdynia zrywali dzieciakom emblematy klubu piłkarskiego i pobili rodziców, którzy ruszyli z pomocą. Nawet nie wzburzyło to publicystów i dziennikarzy za mocno. Mnie zaś wzburzyło straszliwie, bo dziecko jest psychicznie bezbronne i jak zobaczy, że rośli goście biją jego ojca, to trudno mu później uwierzyć, że obcy ludzie mogą być fajni.

 

 

Nie mogę uwierzyć, że minister Joanna Mucha jest rozliczana za zaniedbania w budowie Stadionu Narodowego lub afery w PZPN. Przecież czytamy w Konstytucji: (Rozdział 2, Art. 68, punkt 5.) „Władze publiczne popierają rozwój kultury fizycznej, zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży.” Dlaczego Joanna Mucha nie przejęła się smutnymi danymi WHO dotyczącymi zdrowia Polaków? Tych najmłodszych również. Gdzie jest plan rozwijania kultury fizycznej? Mamy otyli gapić się w ekrany telewizyjne na których piłkarze będą w kółko biegać? Gdzie jest jakakolwiek dyskusja o tym czy Orliki spełniły swoją rolę, a przynajmniej jasna odpowiedź na pytanie jaka jest ich rola?

 

 

Mogę założyć, że pani minister literalnie traktuje swoje obowiązki w myśl ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o sporcie kwalifikowanym, która mówi jasno: "Ustawa określa zasady prowadzenia działalności w zakresie sportu kwalifikowanego, zasady uczestnictwa we współzawodnictwie sportowym, a także zadania organów administracji rządowej, jednostek samorządu terytorialnego oraz innych podmiotów w zakresie organizacji uprawiania sportu kwalifikowanego i współzawodnictwa sportowego." Tylko, że większość z nas nie uprawia sportu kwalifikowanego. Większość z nas chce mieć ścieżki rowerowe, miejsca do biegania, lodowiska i baseny. Możemy jak Amerykanie okupujący Wall Street zakrzyknąć, to my jesteśmy 99% !

 

 

Mija 100 dni rządu i okazuje się, że to EURO 2012 będzie przełomem w naszej drodze do lepszego, dostatniejszego świata. A my wszyscy otrzymamy spory zastrzyk dumy narodowej, jeśli wszystko się uda.

Czy to wystarcza w kraju, który mając wielkie kościoły i wielkie stadiony ma również :

- ponad połowę mieszkańców, którzy nie deklarują żadnej aktywności fizycznej *

- mieszkańców, którzy najczęściej deklarują spacer jako aktywność fizyczną (75%)

- dzieci zagrożone otyłością (około 20%)

- dorosłych zagrożonych chorobami serca z powodu braku jakiejkolwiek aktywności sportowej

 

Polska będzie za 40 lat krajem schorowanych staruszków, którzy ledwo chodzą od przychodni do przychodni, ale mają wokół siebie olbrzymie supermarkety, kościoły i stadiony. Nie uprawiali sportu i nikt ich do tego nie namawiał, bo rząd zajęty był wylewaniem milionów ton betonu z powodu chorej dumy narodowej, a może z powodu piłkarskich fantazji premiera. Bo minister sportu myślała o PZPN, a nie o zdrowiu własnych rodaków. Chyba, że minister spojrzy do Konstytucji. Do czego gorąco namawiam.

 

 

*Dane cytowane są na podstawie badania TNS OBOP „Jak Polacy dbają o serce”, przeprowadzonego na reprezentatywnej grupie 1 tysiąca dorosłych Polaków, w dniach 6-19 czerwca 2011 r.

Zobacz także

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (15)

  • rypalski

    0

    uwazam, ze w ramach euro kazdy Polak powinien dostac za darmo plakietke z podobizna swojego lysiejacego premiera ... w krotkich spodenkach kopiacego pilke i powiesic ja tuz obok kropielniczki ...

  • fudalejw.1

    Oceniono 1 raz 1

    PO katastrofie kolejowej następna będzie na EURO
    zawali się dach na stadionie narodowym podczas meczu.

  • rotterdamus

    0

    Mucha i reszta to powielona porazka.Od zarania Nowej Polski nikt nie zawraca sobie dupy tak przyziemnymi sprawami jak rekreacja dla obywatela.Jezli nie maja wogole czasu na palace i newralgiczne pozycje kraju-jaki ma dla nich sens kultywowanie zdrowego rozwoju ,do tego od dziecka.Co innego postawic sobie chwilowy pomnik/czy dworzec/aby plawic sie w swietle jupiterow jako Cesar.A plebs niech gra szmacianka na bloniach.Rowerami zas wybrancy nie jezdza./chyba ze w spotach/Wiec sciezki sa w planach na...nastepna kadencje.I tak ten bajzel sie kreci.Co rok...

  • vitek_1

    0

    Najardziej śmieszy mnie że wypowiadamy się o Euro jakby miało by rozgrywane w Polsce, a tymczasem w naszym kraju będzie rozgrywany 1 mecz półfinałowy, zaś drugi półfinał i finał - na Ukrainie. Jeżeli umownie wycenimy półfinał na 1 punkt a finał na 2, to Polska ma 1 pkt. a Ukraina 3.

    Czas to powiedzieć - jesteśmy marną przyczepką dla Ukrainy! Widać to nawet w logo mistrzostw, gdzie na środku piłki widnieje duża ukraińska flaga żółto-niebieska, a biało-czerwona jest gdzieś tam z boku, ledwie widoczna.

    I co z tego że żadna drużyna nie chce mieszkać na Ukrainie, wolą latać z Polski na mecze po 1000 km w jedną stronę. Trzeba było urządzić mistrzostwa w Polsce i byłoby git, a tak głupi Polaczek został jak zwykle wydymany tym razem przez Ukraińców.

  • ko3.14sta

    0

    "Natrętne wariactwo pod tytułem EURO 2012" dobrze jest nazywać rzeczy po imieniu!

  • calujtamnie

    Oceniono 1 raz 1

    Autor przeszedł sam siebie. Mucha zła - wiadomo, ale za wszystko, co wcześniej przygotowali fajni chłopcy od sportu też?
    No przecież Mucha jest zła,bo nie jest fajnym chłopcem od sportu!

  • twilk68

    Oceniono 4 razy 4

    Popieram autora tego artykulu - widac ze wladze funkcjonuje w imie starej maksymy "chleba i igrzysk" tylko za zapomniano o chlebie, a zbyt wielu sobie nie radzi w naszym kraju... Natomiast wpisy niektorych internautow ponizej powoduja, ze mi za nich wstyd. Chamiejemy... Ale wpis z zastopowaniem finansowania z publicznych pieniedzy PZPN jest warty poparcia.

  • iremus

    Oceniono 1 raz 1

    Nie wolno pomijać przyrostu naturalnego dzięki Euro2012 o który Donald tak zabiega, że aż musi podnieść wiek emerytalny do 72 roku życia. Na euro przygotowuje się do tego celu tabuny pełnoletnich wolontariuszek znających niekoniecznie francuski. Za rok zapełnią się okna życia ;))

  • villk

    Oceniono 6 razy 4

    dobreee
    ja osobiscie jesetm za apsolutnum NIEDOFINASOWYWANIE żadnego sportu wyczynoiwego , zadnych dotracji dla klubów , zdanych dotacji dla działaczy , zadnych pieniędzy z budżetu dla np PZPN (bo jest to czyterj wody pralnia), zgadam sei na propoagowanie zdrowych zachwani i budowe np scierzek rowerowych , basenów w szkołach , na prowadzenie programow np "wszyscy polacy pływają" itd itp....
    ale nie zgadzm sie na wyplacanie po 4 tys zl drugo ligowemu zawodnikowi piłki nożnej za dwa trenigi w tygodni i dwa mecze...

    nie potrzebni sa nam gladiatorzy na arenie ..potrzebne jest nam zdrowe społeczeństwo

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Infografika