Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

Załóż swojego bloga

19.03.2017 10:55

Szef sekty PiS na partyjnych breweriach na Wawelu

Co sekta PiS robi na Wawelu 18. każdego miesiąca? Łatwo zgadnąć. 10. każdego miesiąca na Krakowskim Przedmieściu prowadzi smoleński lud jak na rzeź owieczek. Zaś 8 dni później elita PiS jedzie na swoją czarną mszę na Wawel.

Dlaczego czarną? Ano, bo pogrzebany jest na zamku królewskim „poległy” Lech brat szefa sekty PiS. Tak z fałszywego świętego, który jest winny katastrofy smoleńskiej, kreuje się mit sekty.

Gdyby brat przyjechał na grób brata, można byłoby strawić, właściciele katakumb Wawelu, arcybiskupi Krakowa, orżnęli naród z wielkością Lecha „Spieprzaj dziadu”, ale szef sekty PiS przyjeżdża ze świtą poddanych udających polityków.

Sekta w czystej postaci – można na tej podstawie definiować najnowsze znaczenie słowa „sekta”, która odczynia czarną mszę, bo inaczej nie można nazwać tej pisowskiej żałoby po 7 latach, które minęły od katastrofy.

I to Polaków wkurza. Elita sekty zasuwa rządowymi limuzynami, śmiejąc się w twarz narodowi. Dlatego niech nie będzie zdziwiony papież tej sekty, że słyszał od protestujących: „precz z Kaczorem”, „będziesz siedział”. Sekta PiS przed czarną maszą witana była transparentami: „Wawel bez polityków”, „Z drogi śledzie, bo król jedzie”, „Wawel królów, nie prezesów”.

To się dzieje w XXI wieku. Tak sekta PiS zrobiła z kraju cyrk, klownadę, kabaret, operetkę.

Czytaj więcej na blogu Próbki Cukierków.

Zobacz także
Najczęściej czytane