02.02.2012 15:02

DZIEDZICZENIE NARODOWEJ GŁUPOTY

  Co jest naszym prawdziwym dziedzictwem narodowym i największym bogactwem? Religia katolicka? Bez żartów, to wierzenie najeźdźców, które zaledwie od kilkuset lat po fuzji z miejscowymi wierzeniami stało się dominujące. A przyjęte tylko z przymusu politycznego. Może kultura? Teatr, muzyka, balet, opera, sztuka estradowa, sztuki plastyczne, literatura to rzeczy będące z nami od niedawna i tylko niewielka jej część ma znaczenie większe niż lokalne. To może język? Prawdopodobnie nie bylibyśmy w stanie się dogadać z naszymi przodkami sprzed 1000 lat, a ilość zapożyczeń z innych języków jest ogromna. To może szeroko rozumiana kultura? To się stale zmienia, płynie, przenika, jest niszczona i stwarzana na nowo. Może dorobek naukowy? Nie jest zbyt wielki, za sprawą religii, najeźdźców i zaborców, w świecie polska myśl naukowa jest szerzej nie znana. Złośliwy by zapytał – to może głupota? Tu bym się chwilkę zastanowił, ale w tej dziedzinie nie brak konkurencji.

 

 Dla mnie prawdziwym dziedzictwem narodowym Polaków jest przyroda. To na tej płaszczyźnie mamy się naprawdę w świecie czym pochwalić, z czego być dumnym i co pielęgnować jak najdroższy skarb. Czy to robimy? Powiedzmy sobie wprost – jesteśmy skończonymi idiotami, którzy nie dbają o to co mają najcenniejsze. Jest wiele krajów, które egzystują głównie w oparciu o swoją przyrodę i jej walory turystyczne. Dla wielu krajów turystyka związana z miejscami przyrodniczo cennymi jest istotnym czynnikiem wzrostu PKB. U nas ochronę przyrody traktuje się po macoszemu i zazwyczaj pierwszeństwo mają partykularne interesy wąskich grup nacisku. Lobby myśliwych, leśników, deweloperów, społeczności lokalnych zazwyczaj wygrywają w starciu z przyrodą. Ochroną w formie 23 Parków Narodowych obejmujemy jedynie 1% powierzchni kraju. Z czego 19% stanowią tereny zajęte przez infrastrukturę parku, tereny rolne oraz obszary własności prywatnej, objęte ochroną krajobrazową. A ochroną ścisłą, wykluczającą jakąkolwiek ingerencję człowieka, objęto tylko 21% ogólnej powierzchni parków. To jest dramatycznie mało!

  Jakiekolwiek próby zwiększenia powierzchni obszarów ścisłej ochrony spełzają na niczym. Mimo iż za Światowe Rezerwaty Biosfery uznano 8 parków narodowych (Babiogórski Park Narodowy, Białowieski Park Narodowy, Bieszczadzki Park Narodowy, Kampinoski Park Narodowy, Karkonoski Park Narodowy, Poleski Park Narodowy, Słowiński Park Narodowy, Tatrzański Park Narodowy), zaś siedem należy do Konwencji Ramsarskiej, chroniącej obszary wodno-błotne ważne dla ptaków (Biebrzański Park Narodowy, Narwiański Park Narodowy, Karkonoski Park Narodowy, Poleski Park Narodowy, Park Narodowy "Ujście Warty", Słowiński Park Narodowy, Wigierski Park Narodowy).

 

  Weźmy przykład Puszczy Białowieskiej. W 1978 roku UNESCO wpisało ją na listę Światowych Rezerwatów Ludzkości. To ostatnia na terenie Europy pierwotna puszcza jaka kiedyś pokrywała większość Europy i cały nasz kraj. Fauna Puszczy Białowieskiej należy do najliczniejszej i najbardziej zróżnicowanej w Europie w stosunku do zajmowanej powierzchni. Do roku 2008 stwierdzono tu obecność 11 864 gatunków, a szacuje się, że całość fauny Puszczy przekracza aż 21 tys. gatunków. Podobne bogactwo dotyczy roślin i grzybów. Ale dzięki dzianiom dwunożnych kretynów na na przestrzeni lat 1995 – 2010 na obszarze Puszczy Białowieskiej nie gnieżdżą się już: bączek, orlik grubodzioby, pustułka, sokół wędrowny, głuszec, puszczyk mszarny, sowa błotna, kraska, dzierlatka. Czyli w okresie 15 lat zanikło 3,4% awifauny Puszczy Białowieskiej. W podobnym tempie (1,7%-4,5%) zanika liczebność najbardziej zagrożonych gatunków ptaków. Maleją też populacje dużych ssaków takich jak np. ryś i wilk i łoś, gdzie np. szacuje się, że populacja rysia w Puszczy spadła o ok. 30-40%. W przypadku ptaków, w okresie 15 lat liczebność bociana czarnego spadła o 68%, dzięcioła trójpalczastego – 56%, orlika krzykliwego – 51%, dzięcioła czarnego – 47%, kropiatki – 46%, muchołówki białoszyjej – 41%, bociana białego – 41%, dzięcioła białogrzbietego – 39%, muchołówki szarej – 33%, derkacza – 26%. Ten dramat dotyczy wielu mieszkańców Puszczy Białowieskiej.

 

  Ochroną w formie Białowieskiego Parku Narodowego jest objęta jedynie 1/6 powierzchni puszczy.Na pozostałym terenie prowadzi się rabunkową gospodarkę leśną wycinając najcenniejsze drzewostany, bezpowrotnie niszcząc to co z niej zostało. Dla kilku pieprzonych srebrników niszczymy coś, czego nie stworzyliśmy, a o co powinniśmy dbać z największą starannością. W grudniu 2007 roku, organizacja ekologiczna WWF przekazała Premierowi i Prezydentowi RP podpisy 100 000 Polaków pod apelem o objęcie całej Puszczy Białowieskiej ochroną w formie parku narodowego. Oczywiście władze tych ludzi i puszczę olały. Premier Tusk w ramach „zwiększenia” dbałości o nasze jedyne prawdziwe Dziedzictwo Narodowe na stanowisko Ministra Środowisko powołał w nowym gabinecie Marcina Korolca dotychczasowego Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Gospodarki. Czym dobitnie pokazał jakie priorytety ma w dziedzinie dbania o środowisko naturalne. Znamiennym jest też fakt, że w dyskursie społecznym ludzi chcących zachować dla nas i dla przyszłych pokoleń te resztki dzikiej przyrody określa się pogardliwym mianem eko-oszołomów.

 

 

Profesor Henryk Skolimowski w swojej pracy pt "Filozofia żyjąca. Eko-filozofia jako Drzewo Życia." mówi”

-Stanowimy jedność ze środowiskiem ekologicznym, ponieważ reprezentuje ono formy życia, którego część stanowimy. Jest jednak istotna różnica pomiędzy tezą: „Musimy dbać o środowisko ekologiczne, ponieważ ono nas żywi” a tezą: „Musimy dbać o środowisko ekologiczne, ponieważ ono stanowi część nas, a my jesteśmy jego częścią”. W pierwszym przypadku środowisko jest od nas oddzielone i ma nam służyć. Widać tu wyraźnie postawę instrumentalną, wedle której zagrażamy eko-systemowi rozumianemu jako środki czy też zasoby naturalne. W drugim przypadku stanowimy jedność ze środowiskiem i traktujemy eko-system jako wartość samą w sobie. Jeśli życie ludzkie ma być traktowane z czcią, to podobnie rzecz się ma ze środowiskiem ekologicznym. Środowisko ekologiczne jest wartością samą w sobie, jest częścią życia jako takiego.-

Nie rozumiemy tego, nie dbamy o przyrodę, nie myślimy dalej niż czubek własnego nosa i te kilka lat naszego nędznego żywota. Jesteśmy prawdziwymi idiotami podciągającymi gałąź na której siedzimy. I to w skali globalnej. Zamiast dziedziczyć po naszych przodka prawdziwe skarby i to samo przekazywać kolejnym pokoleniom. Dziedziczymy i zostawiamy w spadku - głupotę!!!

 

 

 

„Bezmyślność jest grabarzem całego świata.” - Henry David Thoreau

 

„Największe zło płynie z wnętrza nas samych.” - Jean-Jacques Rousseau

 

" Przyroda nie zna nagrody ani kary. Zna tylko konsekwencje" - R.Ingersoll

 

„Najbardziej palącym problemem w dziedzinie ochrony przyrody jest obrona naszego gatunku przed nim samym.” - Dorst

 

„Nie będzie łatwo obudzić w człowieku takiej odpowiedzialności za świat, która dotrzyma kroku rozwojowi cywilizacji. Ale ci, którzy chcą, mogą zacząć już dziś.” - Vaclaw Havel

 

„Jeśli myślisz rok naprzód - sadź ryżJeśli myślisz 10 lat naprzód - sadź drzewoLecz jeśli myślisz 100 lat naprzód - ucz ludzi” - przysłowie chińskie  

 

 

STOP OBŁUDZIE - MYŚL SAMODZIELNIE 

Zobacz także

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (36)

  • farmer1600

    0

    To niech k... zniosa podatek od gruntow za grunty w parku, gdzie nie mozna stosowac nawozow i niczego sensownego produkowac.
    mam grunty w parkach krajobrazowych i natura 2000 - nie mozna oplacalnej produkcji rolniczej a podatek rolny jest i to nie maly k...

  • kibic_rudego

    0

    @ szarlej-1 3 dni temu 03.02.12, 19:31
    'kibic_rudego Może jednak wpadłeś nie na ten stadion ?"

    Jestem Polakiem i nie jest mi obojętne ze ktoś opluwa mnie idiotycznym stwierdzeniem "DZIEDZICZENIE NARODOWEJ GŁUPOTY"
    Piszcie o sobie.

    "nadordynariusz, MęŻczyzna 35 lat, Wrocław", wymyślił sobie coś słusznego i zbawiennego, ale zobaczył ze większość tego nie robi.

    A on przecież wie najlepiej, (Bóg, MB, anioły mu to powiedziały albo taki genialny sam z siebie), wiec my Polacy Dziedziczymy Narodową Głupotę.

    Z jego listów wynika ze kłamie mówiąc nam ze ma 35 lat, chyba ze jest emocjonalnie niedorozwinięty.

  • aut_sajderka

    0

    nadordynariusz,
    Zgodzam się. Decydując się na użycie określenia: "mądre" miałam, oczywiście, na myśli korzystną (tylko) dla konkretnych jednostek postawę, cyniczną interesowność w jej manifestowaniu. Dysponujemy bogatą paletą przykładów.

  • nadordynariusz

    0

    aut_sajderka
    Ja mądrość rozumiem w trochę starodawnym renesansowym stylu.
    Wąsko rozwinięte kompetencje, robią z nas ludzi o wąskich horyzontach. Nawet jeśli w jednej dziedzinie jesteśmy sensei, to w innych możemy być skończonymi bałwanami.Interdyscyplinarność przestaje być naszą mocną stronę, o ile kiedykolwiek byłą. Daleki jestem od tłumaczenia ludzi, staram się zrozumieć zjawisko i znaleźć jakiś środek zaradczy w miarę moich ułomnych możliwości.

  • aut_sajderka

    0

    nadordynariusz,
    Wszystko się zgadza. Jesteśmy analfabetami funkcjonalnymi, czytamy namiętnie tabloidy. Jednak, co ciekawe, niektóre jednostki "mądre" okazują się tylko w określonych sytuacjach, w innej kategorii spraw, z całą mocą, "manifestują" tę, jak to ująłeś, głupotę. Chodzi mi o to, że można tu mówić, z całą pewnością, o celowości Pani G., tak więc, "tłumaczenie" określonych zjawisk nieświadomością i totalnym brakiem orientacji, pomaga społecznie tym jednostkom, a nie tego, przecież, sobie życzymy.

  • szarlej-1

    Oceniono 2 razy 2

    kibic_rudego Może jednak wpadłeś nie na ten stadion ?

  • kibic_rudego

    Oceniono 1 raz -1

    Pytanie do piszących na tym blogu.
    Dlaczego nie przeszkadza Wam opluwanie, Was Polaków, idiotycznym stwierdzeniem "DZIEDZICZENIE NARODOWEJ GŁUPOTY" ?

    I dlaczego, podająca sie za patriotyczną GW to propaguje ?

    Niemcy od wieków nam wciskali przy pomocy kleru by łatwiej było nas podbijać, społeczeństwo z low self esteem.

    Czy to tak trudno zrozumieć ?

  • nadordynariusz

    0

    szarlej-1

    W pewnych aspektach jesteśmy gatunkiem pasożytniczym niestety. Jedyny ratunek dla planety to wzrost technologii w takim stopniu, że będzie ona mniej zasobochłonna i czystsza (np fuzja jądrowa), spadek przyrostu ludzi, spadek konsumpcji i wzrost świadomości. Ewentualnie wariant drastyczny - czyli super wulkan. Przed burzami na słońcu jesteśmy chronieni magnetosferą, max co może nam grozić to jakiś blackout.

  • szarlej-1

    Oceniono 1 raz 1

    Myślę że masz rację pisząc o niekontrolowanym namnażaniu się Homo Sapiens ,ale problemem jest też niezaspakajalny apetyt Homo Supermarcetus ...i sposób dystrybucji paszy dla tej brojlerni.A historia z wyginięciem naszego gatunku może się powtórzyc w każdej chwili...Yellowstone już kipi..poza tym jedna większa burza na Słoneczku!? ..jeśli wyłączy nam prąd w gniazdkach ,to znów Aborygeni będą nadzieją na przetrwanie genów..bo nie zapomnieli jak się obsługuje kozę...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Blogi znajomych nadordynariusz

Infografika