03.02.2012 11:03

Przez nos do rozumu.

  Wracając dziś rano do domu ze spaceru z psiakiem, napotkałem znaną mi już scenkę. Na chodniku przy sklepie przecznicę od mojej kamienicy stało jak co dzień, srebrne Audi A6. Między autem, a barierką oddzielającą schody od sklepu pozostało jakieś 80 cm, przez które przeciskali się zmarznięci przechodnie, wdychając spaliny wydobywające się rury wydechowej i brudząc odzież. Zazwyczaj przeciskałem się i ja. Tym razem jednak nie wytrzymałem i przechodząc normalnie wyłamałem lusterko. Z auta wyskoczyła z wrzaskiem paniusia dzierżąc w ręku komórkę, posyłając mi soczystą wiązankę. Zatrzymałem się pytając spokojnie czy zna Prawo o ruchu drogowym i przepisy dotyczące parkowania na chodniku. W odpowiedzi padło jeszcze kilka inwektyw i groźba wezwania Policji. Ze sklepu wyskoczył kierowca rzeczonego auta i ruszył w moim kierunku, słuchając od swojej partnerki opisu zdarzenia. W międzyczasie wokół zgromadziło się kilka osób. Kierowca lżąc mnie zażądał 500 zł za lusterko. Poradziłem mu aby s...ł i odwróciłem się w zamiarze odejścia. Kierowca chwycił mnie za kurkę i szarpnął – na co przyznam szczerze liczyłem. Prawym prostym posłałem go na maskę własnego samochodu rozwalając mu nos, który zaczął krwawić. Gapie zaczęli mi dopingować, a paniusia zadzwoniła po Policję. O dziwo radiowóz przyjechał dość szybko i wśród przekrzykujących się ludzi referujących jednemu z mundurowych całe zajście, zostaliśmy wylegitymowani. Kierowca dostał 100 zł mandatu za złe parkowanie. Zostaliśmy pouczeni o możliwości wniesienia sprawy o naruszenie nietykalności z powództwa cywilnego i incydent dobiegł końca.

 

  Dlaczego o tym piszą? Otóż regularnie obserwuję pogardę z jaką niektórzy bogatsi ludzie traktują tzw plebs. Nie chce im się przejść kilkadziesiąt metrów do sklepu, tarasując swoimi autami chodniki i ścieżki rowerowe, zmuszając często niedołężnych ludzi do gimnastyki. Służby powołane do pilnowania porządku interweniują sporadycznie, a wysokość mandatu nie jest wystarczającą barierą przed tego typu praktykami. Prócz mandatu, lusterka i wgniecionej maski właściciel Audi dostał nauczkę, którą na pewno zapamięta. Nie pieniądze, ale uszczerbek na honorze i złamany nos zapewne pomogą mu w szanowaniu innych ludzi. Nie jestem specjalnym fanem bicia ludzi, ale niestety do niektórych nie docierają inne argumenty.

 

  Swego czasu w Holandii, rowerzyści rozwiązali problem parkujących na ścieżkach rowerowych aut, z którymi Policja nie mogła sobie poradzić, w pewien sprytny sposób. Otóż sypali na auta ziarno, a gołębie robiły resztę. Uszkodzony dziobami lakier wymagał drogiej interwencji lakiernika i problem się rozwiązał. Ja co prawda nie wykazałem się taką finezją, ale przynajmniej w tym przypadku podobną, mam nadzieję skutecznością.

Zobacz także

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (16)

  • oby.watel

    0

    Ten bóg to łebski gość. Wiesz może czym obdarzył dziewczynki, jak stają się pełnoletnie? Bo czasem odnoszę wrażenie, że niektórzy mężczyźni zamienili te swoje głowy miejscami.

  • orab2012

    0

    Widzisz ... bo to jest tak ...

    Ja akurat mam syna.

    U mnie w rodzinie, kiedy OSOBA staje się PEŁNOLETNIĄ, jest tak, że każdy ojciec i matka (nie dojrzała osoba!), życzy! Na koniec życzą rodzice. Najpierw była mama. Potem ja. Popatrzyłem na MIŁOŚĆ I OWOC MOJEGO ŻYCIA. Obszedłem. Taki piękny ..., niewinny ..., MÓJ SYN!

    I powiedziałem ...

    Pamiętaj, że Bóg obdarzył nas, mężczyzn, w dwie głowy. I nie bez powodu, jedną z tych głów ukrył ... .

    I myślę, że z kobietami, to jest tak, jak z wianuszkami ...

    Albo ma się na czubku albo skrycie się nosi :-)

  • szarlej-1

    0

    nadordynariusz....Słuchałem go wtedy z płyty analogowej jako Klausa M.

  • szarlej-1

    0

    nadordynariusz....No to będę strzegł się tych miejsc...

  • nadordynariusz

    0

    Turbinowy

    Masz rację, poziom materialny nie świadczy o buractwie. Jednak jakoś tak dziwnie się składa, że w słowiańskiej części Europy lepszy samochód niemieckich marek na drodze "jedzie" najczęściej jakoś niezgodnie z przepisami.

  • nadordynariusz

    0

    Art
    Jakiś miesiąc temu w podobnej sytuacji zadzwoniłem na Policję. Usłyszałem, że nie mają akurat wolnego patrolu i poradzono mi udać się na komendę w celu złożenia zawiadomienia.....
    Czy myślisz, że potencjalny mandat raz na ruski rok w wysokości 100zł nauczy czegokolwiek gościa który na jedno tankowanie wydaje 300zł?
    Ja nie sądzę.

    I nie boję się zemsty, tym bardziej, że to jakiś zwykły biznesmenik, a nie jak to się mówi człowiek z miasta ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Blogi znajomych nadordynariusz

Infografika