Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

13.09.2017 19:20

Bóg pragnie Twego bogactwa i sukcesu - braciasamcy.pl

 

Bóg pragnie byśmy osiągnęli sukces, prestiż i dostatek - jeśli ktoś twierdzi inaczej, kłamie by Cię zwieść, oszukać i wykorzystać, a może po prostu chce, być cierpiał jak on.

Dlaczego? Przecież uczono nas inaczej? Bóg jawi się nam jako istota, która (mówiąc dyplomatycznie) nie przepada za pieniędzmi i sukcesem. Ale ten obraz Boga pochodzi od ludzi - nie od Boga. Czy Bóg Ci powiedział że taki właśnie jest, czy ludzie którzy twierdzą że go reprezentują? A niby skąd oni wiedzą? Powiedział im to Bóg czy inni ludzie, a może jakieś papierowe książki, w których każdy może napisać, co mu przyjdzie na myśl?

Tylko doświadczając ziemskich pokus, możemy świadomie wybrać sercem miłość do Boga. Postawić Boga w sercu na pierwszym miejscu, a całą resztę na kolejnych. Broń Panie dobry Boże nie rezygnować z ziemskich rozkoszy - jest bardzo ważne by to pojąć. Rezygnacja nie ma znaczenia, chodzi tylko o miejsce w sercu; bogactwa na trzecim, czwartym albo piątym, Bóg na pierwszym.

Ile jest warta miłość do Boga biedaka, który nic nie ma? Mówi że kocha, ale skąd wiadomo czy to prawdziwa miłość? Może sprzedałby ją za parę groszy? Może pod fasadą religijności, klepania modłów, wielkich słów o Bogu kryje się potrzeba akceptacji przez innych ludzi? Albo wyjaśnienia tego, że nie ma pieniędzy i sukcesu, gdyż rzekomo Bóg gardzi pieniędzmi?

Pieniądze to odpowiednik ziemi, warzyw, budynków, pracy ludzkiej - Bóg nie może gardzić tym co stworzył, ponieważ absolutne piękno może stworzyć tylko coś wspaniałego. Co jest złego w piasku, wodzie, drzewach? A można je kupić za pieniądze w przetworzonej, pięknej postaci, za którą należy się zapłata. Po co płacić jedną dziesiątą krowy za piękną szafę, skoro można zapłacić monetami? Tak jest wygodniej, szybciej i znacznie oszczędniej.

Czy Bóg gardzi drzewami? Wodą? Cebulą? Słońcem? Oczywiście że nie.

I co to za pełnia miłości, gdy marzy się o lepszym życiu? Albo w sercu jest ukochany Bóg, albo mieszkanie, samochód, lokaty, działeczka z grillem i fotel prezesa państwowej firmy.

Dlatego warto rozwijać się duchowo, medytować, podnosić samoocenę, dbając tak samo o rozwój ciała i majątku. Gdy doświadczymy ziemskich rozkoszy (które zawsze kończą się bólem i rozczarowaniem), wtedy możemy wybrać sercem co bardziej kochamy, czego pragniemy doświadczać jako numeru jeden.

I tylko taki świadomy wybór serca, jest cenny dla Boga. Słowa nic nie znaczą, absolutnie nic.

Jedni lgną do materii (pieniądze, władza, sława), drudzy ignorują materię dla "duchowości". Te dwie grupy ludzi, wzajemnie sobą gardzące - mylą się.

Droga leży pośrodku. Iść do pewnego momentu z Bogiem i pieniędzmi, a później gdy zakosztujemy jednego i drugiego - świadomie wybrać.

Nie ma nic piękniejszego ani świętszego na świecie, niż ten płynący z wolnej woli akt oddania się Bogu. Nie zastąpią go modły, różańce, mantry, magia, czary... pragniesz Boga, bo wszystko inne jest drugorzędne - to jest świętość.

Pragniesz Boga, bo chcesz żeby Ci coś dał - to oszustwo, hipokryzja.

Ogółem w dzisiejszej audycji poruszyłem tyle spraw, że już zapomniałem o czym w ogóle mówiłem. Powiem tylko jedno - długa audycja jest jak długi seks; satysfakcjonująca, ale wszystko później boli.

----------------------------

Moje książki, nagrania i sygnety znajdziesz tutaj:https://samczeruno.pl/sklep/

ZapraszamMarek KotońskiBraciasamcy.plRadio Samiec

Czytaj więcej na blogu stosunkowodobry.

Zobacz także
Najczęściej czytane