Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

Załóż swojego bloga

21.06.2017 18:52

Skąd się wzięło Łozowanie?

Pan Łoziński Krzysztof, "samozwańczy bohater" Solidarnosci, który jeszcze w 2004 roku występował razem z Andrzejem Gwiazdalegendą  tylko jako dziennikarz niezależny, tłumaczy na facebooku genezę określenia "łozowanie" w taki sposób: "Zwrot „łozowanie” pojawił się po raz pierwszy w instrukcji dla tajnych współpracowników SB w środowisku taternickim, z dnia 12 kwietnia 1968 roku. Instrukcja dotyczyła metod szkalowania mnie i dyskredytowania w tym środowisku za pomocą pomówień i plotek. Miał oznaczać porzucanie partnerów w czasie wspinaczki, co w rzeczywistości nigdy nie miało miejsca"

Było by miło gdyby samozwańczy bohater Łoziński opublikował tą tajną instrukcję, ale to chyba narazie nie będzie możliwe gdyż, jak już 12 lat temu Łoziński pisał: "Problem z umieszczeniem akt IPN w Internecie polega na tym, że w tym celu trzeba każdy dokument po kolei skanować i zawieszać na stronie internetowej. Z praktyki wiem, że to minimum 5 minut na dokument. W przypadku tylko moich akt, to 11 dni pracy jednego archiwisty. Jak już zostało obliczone, na skanowanie (bez czytania) całego zbioru akt IPN, przy obecnej obsadzie trzeba 21 lat. To nie jest kwestia techniki i nie wiele tu się da przyspieszyć."

Moglibyśmy zatemliczyć, że Łozińskiemu za 9 lat uda się ukończyć publikowanie całego zbioru akt IPN, na które się powołuje gdyby nie fakt, że pechowo te akta w IPN zaginęły już w roku 2007. Może życiorys opozycyjny Łozy był tak mocny, że SB postaanowiło zaszkodzić mu niszcząc jego teczkę? Nie wiadomo. Teorii spiskowych jest wiele.

Można jednak poszukać także definicji słowa "Łozowanie" w internecie i to nie na stronach śp SB tylko w internetowym słowniku slangu wspinaczkowego - "ŁOZOWANIE -namówienie kogoś na wspólną wspinaczkę, a później zrezygnowanie z niej przed samą ścianą". O przypadkach Łozowania kolegów przez "bohatera" Łozińskiego możemy przeczytać w książce Aleksandra Lwowa pt: "Zwyciężyć znaczy przeżyć" z 2002 roku (nr ISBN 8391062015). Autor przytacza kilka sytuacji zachowań Łozińskiego, o których "samozwańczy bohater"  twierdzi, że "nigdy nie miały miejsca". 

 

Wszytko byłoby śmieszne, gdyby to był skecz kabaretowy, ale sytuacja dzieje się naprawdę. Na czele stowarzyszenia KOD stanął "patologiczny kłamca i arogant", który "łozuje" Polaków kosztem wspaniałego ruchu społecznego stworzonego przez Mateusza Kijowskiego. Prosze także mieć świadomość, że to nie Łoziński wymyślił nazwę KOD. Podobno organizacja o takiej nazwie powstała już wiele lat temu w Oświęcimiu a Łoziński przywłaszczył sobie autorstwo tej nazwy. 

 

http://lubimyczytac.pl/ksiazka/69144/zwyciezyc-znaczy-przezyc

Czytaj więcej na blogu Chrześcijańskie korzenie Europy..

Zobacz także

O autorze piotrsurmaczynski

avatar

Jest absolwentem Akademii Teatralnej w Warszawie oraz filozofii polityki na Uniwersytecie w Oxford, doktorantem na Wydziale Nauk Politycznych Akademii Humanistycznej w Pułtusku. Od lat mieszka w Londynie. W Wielkiej Brytanii publikuje w miesięcznikach New Londoners i 2B North East. W Polsce jego pra...

Najczęściej czytane