Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

Załóż swojego bloga

Blog: ulewamiesie

  • odwiedzin: 653357
  • wpisów na blogu: 342
  • komentarzy: 2401

  • bywa Pan czasami nad jeziorami? Nawet jeżeli nie, to sytuację, jaką chciałbym przytoczyć na początek, można zobaczyć w komediach, reklamach, na YouTube. Chodzi o odpływającą łódź z jedną nogą nieszczęśnika na pokładzie i z drugą pozostałą na pomoście. Pan jeszcze nie jest tym nieszczęśnikiem. Ale wcześniej czy później nim zostanie. Jakiś czas temu z Błarzem zrobiliśmy sobie sympatyczny wieczór filmowy. Obejrzeliśmy Salo: 120 dni Sodomy...

  • — (...) Proszę o jakieś inne słowo. — Noga. — Dobrze. Co idzie z nogi? Nogant. Nogiel, ewentualnie kogiel-nogiel. Nogier, noginia, noglić i nożyć się. Roznożenie. Znożony. Nogać tam! Nogaś! Nogam? Nogista. Proszę, widzi pan, mamy coś płodnego. Nogista. Nogistyka. — Co znaczy to wszystko? Przecież te słowa nie mają żadnego sensu? — Jeszcze nie mają, ale będą mieć. To znaczy — mogą ewentualnie zdobyć sens, jeżeli nogistyka i nogizm się przyjmą. Robot —...

  • - Dlaczego Cyloni pojawiają się co trzydzieści trzy minuty? Dlaczego nie co trzydzieści cztery, trzydzieści pięć... - Cally. - Co? - Zamknij się.   Kupiłem niegdyś zegar ścienny. Zapinane wokół nadgarstka gubię, wyświetlane na telefonach giną wraz z wyczerpaną z baterii energią, i nie sposób już namierzyć ich dzwoniąc z innego; ten na komputerze wymaga otwarcia systemu, a pozostałe dwa - na froncie piekarnika i kuchenki mikrofalowej - wskazują rozbieżnie czas letni i zimo...

  • Nie lubię czytać. Albo inaczej: mój mózg nie lubi, gdy czytam. Nie dziwię mu się wcale. Jest to być może najbardziej złożony i męczący dla mózgu proces: odcyfrowanie czarnych znaczków, ułożenie ich w odpowiedniej kolejności, przypisanie im znaczenia, przypisanie tym znaczeniom naszych wspomnień lub wyobrażeń, a na koniec oblanie tej potrawy sosem uczuć i emocji. Jest to wyzwanie tak ogromne, że przebudowuje nasze mózgi. Zresztą podobnie jest w przypadku pisani...

  • Wczorajszą manifestację Platformy opuściłem po dziesięciu minutach, zaraz po hymnie, tuż przed pojawieniem się na scenie dwóch herosów opozycji. Od początku wszystko było nie tak. Konferansjer zachowywał się jak na wręczeniu Fryderyków, całkowicie olewając dynamikę tłumu. Brylował ku radości własnej i konfuzji zebranych, którzy nie wiedzieli, co krzyczeć, kiedy, w jakim tempie, pod kogo? Weselny wodzirej by manifestację poprowadził lepiej. A potem ci dwaj, otoczeni wi...

  • Koniec. Został jeszcze jeden krok, jedna iskierka nadziei, ale wątła, bo nasz Frodo niosący pierścień nie ma kręgosłupa, za to ma długopis. Nie zostanie bohaterem na ostatniej prostej: jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu. Koniec jeszcze trochę potrwa, bo kurtyna - czy to atłasowa, czy ze spiżu - opada powoli. Koniec, bo teraz już nie będzie powrotu. Teraz tylko czekamy do pierwszej krwi. Bo ta się poleje. Zanim to się skończy, będą bić. Nie tylko na komisariatach, ale wprost - na ...


  • Zmarł George Romero, twórca Nocy żywych trupów, a potem - przez lata - każdej pory dnia i roku żywych trupów. Twórca gatunku. fot. IMDB Romero stworzył manifest polityczny, kontrkulturowy sprzeciw wobec konsumpcyjnego społeczeństwa amerykańskiego początku drugiej połowy XX w. Wychodzące z grobów i żywiące się mięsem ludzkie zwłoki nie są w demonologii ludowej niczym nowym: nie różnią się niczym o...

  • Pozwolę sobie połączyć dwa wczorajsze niusy w jeden: ten o sędzi i ten o sądach. Posłużę się w tym celu parafrazą słów Plutarcha i Betty Davis:O zmarłych należy mówić dobrze lub wcale.Nie żyje Lech Morawski.Dobrze.

  • Nie idę. Naczynia pozmywam, muszlę klozetową wyszoruję. Walcie się, Frasyniuki, Celińscy, Wałęsowie i reszta. I nie ma to żadnego związku z legalnością-nielegalnością czy religijnością-politycznością miesiączki. Ma związek z wcześniejszymi protestami antyrządowymi: z tym, kto stał obok i kto przemawiał ze sceny. Czy chcę zobaczyć na blokadzie gębę Schetyny czy Petru? A przecież zobaczę. Pobrylują, a potem się ewakuują, jak tylko znikną kamery lub pojawi się policja.  Chętnie bym zablo...

O autorze dzikowy

avatar

Bezczelny gówniarz z Warszawy, któremu się wydaje, że jest pisarzem. Dawniej konwentorob, teraz współtwórca grupy kreatywnej GOREktyw.

Nakładem wydawnictwa Genius Creations ukazała się moja debiutancka powieść pt. Czarownica znad Kałuży

geniuscreations.pl/ksiazki/czarownica-znad-kaluzy-artur-o...

Najczęściej czytane