Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

Załóż swojego bloga

Blog: ulewamiesie

  • odwiedzin: 618381
  • wpisów na blogu: 330
  • komentarzy: 2336

  • W trakcie lektury ostatniej, czwartej powieści z cyklu Algorytmy Wojny naszła mnie refleksja, że choć jest to historia wyśmienita, trochę brakuje w niej ukazania perspektywy zwykłego obywatela Unii, który o wojnie wie niewiele lub zgoła nic; brakuje przedstawienia poglądów i postaw mieszkańca odciętej przez Dzień kolonii; w końcu postaci, które nie dokonują żadnych bohaterskich czynów lub których bohaterstwo jest ciche, prywatne, bez wpływu na sytuację wojenn...

  • Kochany Dziadku, co ja mam teraz zrobić? W sumie obaj jesteśmy bezsilni. Ty nawet bardziej, bo nie żyjesz. Mam tylko pretensję: o czym Ty myślałeś, gdy przyjmowałeś w PRL-u odznaczenia? No, chyba nie o nas. Po co Ci był ten zasłużony działać LOK? Po co medale okolicznościowe z okazji XX, XXV i XXX-lecia PRL? A to odznaczenie od działkowców chyba tylko po to, żeby nas pogrążyć zupełnie – teraz, gdy deweloperzy walczą o każdą piędź ziemi. O cywilnych krzyżach zasługi nie wspomn...

  • Moja mama każe mi się bawić z Rysiem, niechby mama spróbowała z Rysiem sama, ja się nie chcę bawić z Rysiem ani lalką, ani misiem, a w ogóle, mamo, z Rysiem nudzi mi się. Bodzio, sł. Jan Wołek Jedną z moich ulubionych scenek rodzajowych w kolejkach i w ogóle grupach bliźnich jest dziecko roszące podłogę łzami i śliną, i froterujące ją całym sobą. Dzięki słuchawkom rejterada owa jest mało denerwująca, a jaka barwna. Aż chce się ignorującym z irytacją współkolejko...

  • Portki się w kroku rwą, rozporek też już ledwo wytrzymuje napięcia. A te przecież nowe, materiał solidny, szwy podwójne, nić jedwabna, jak Szlak obsługiwany przez centralny port lotniczy. Jest oto nasz rząd bardzo proeuropejski. Gotów Rejtanem z żakietu wyskoczyć, jeśli UE nie opowie się w Rzymie za jednością. NASZĄ jednością, żeby nie było, nie jednością BEZ NAS. Jeśli ktoś będzie przeciw, to niech sobie będzie, byleby się nie jednoczyli przeciw NAM. Wystarczy, że za NAMI zjednocz...

  • Pst, kierowniku, mogę o coś spytać? Podejdźmy trochę na bok, bo wiadomo. Mam książeczki, nówki, wszystko prosto od wydawcy, w ogóle nieczytane, tylko dwóch klientów przekartkowało. Tutaj świeżutki-cieplutki Olchowy, u mnie tylko trzy dyszki. Gdzie tam, kierowniku! Wszystko jest tip-top, towar pierwsza klasa! Zobaczy, że żadnych zgięć, prosto z drukareczki, tylko ISBN-u nie ma, bo już nawet w drukarniach patrzą, czy ktoś na lewo nie robi. Co? Ale jakie piractwo? Ja bio...

  • 1. Wczoraj na Uniwersytecie w Berkeley doszło do protestów i zamieszek po zapowiedzi wykładu Milo Yiannopoulosa. Podobne protesty zdarzają się również w Polsce. Ostatnie, jak przypuszczam, związane były z wystawieniem się ONR-u pod bramą Uniwersytetu Warszawskiego. Takie głosy pojawiają się regularnie od lat, zawsze gdy najczęściej narodowiec p...

  • Przeczytałem oświadczenie na stronie MON - to na temat wypadku. O grafomanii. Zabawa w beletrystykę wymaga nabycia tylko jednej umiejętności: kłamania. Gdy czytam debiutanckie utwory, najczęściej dostrzegam zmagania autora z jego własną wyobraźnią i własnym wyobrażeniem na temat pisania. Początkujący piszący wymyślają, natomiast pisarze kłamią. Nawet ci od fantastyki, nawet od tej najbardziej abstrakcyjnej fantastyki, po prostu kłamią: budują sobie w głowach światy, które są na tyle log...


  • fot. classic-autoglas.com Pierwszy był jachcik klasy Omega. Drewniany kadłub, żagle kolorowe - nietypowe, pantograf i silniczek. Kosztowała chyba dwa tysiące, tysiąc dołożyli rodzice, resztę ciułałem na obozach i rejsach żeglarskich. Popływałem nią niezbyt długo. Pierwszą wywrotkę zaliczyła pod moją nieobecność: byłem w trasie, gdy ktoś sobie ją „pożyczył” na manewrówkę. O wypadku dowiedziałem się w Giżycku. Po powrocie zabrałem łajbę, zaległą kasę odbierałem jeszcze d...


  • Polski trailer przedstawił musical w klimacie zmierzchu PRL-u. Zagraniczny obiecał widzom horror. Z tej perspektywy zrecenzowaliśmy film i porozmawialiśmy o kondycji polskiej grozy.

  • W 1656 r. wojska polskie i tatarskie wkroczyły na teren Prus Wschodnich (wówczas Książęcych), aby na odchodne jeszcze dowalić wycofującym się Szwedom i ich sprzymierzeńcom. Do decydującej bitwy doszło we wsi Prostki, praktycznie na granicy z Podlasiem. Szwedzi, Brandenburczycy i Radziwiłłowie zebrali bęcki, ale to nie sama bitwa zachowała się w folklorze mazurskim, a wracający na Krym po bitwie Tatarzy, którzy praktycznie do nogi wybili mieszkańców Ełku, splądrowali też inne...

O autorze dzikowy

avatar

Bezczelny gówniarz z Warszawy, któremu się wydaje, że jest pisarzem. Dawniej konwentorob, teraz współtwórca grupy kreatywnej GOREktyw.

Na początku 2017 r. nakładem wydawnictwa Genius Creations ukaże się moja debiutancka powieść pt. Czarownica znad Kałuży.

Najczęściej czytane