31.01.2012 17:08

Bicycle Race

W sezonie moi rodzice jeżdżą na działkę rowerami. Rower taty jest stary i dosyć zużyty, dlatego nie targa się z nim za każdym razem do piwnicy i z powrotem, ale zostawia na klatce schodowej.

W czasie jednej z przejażdżem mama zwróciła uwagę, że taty rower jest jakiś dziwny. Po pierwsze miał mniejsze koła i w ogóle różnił się szczegółami do tatowego bicykla. Okazało się, że tata wziął czyjś rower przez pomyłkę. Po powrocie odstawił pojazd na miejsce i ruszył rozejrzeć się po osiedlu, bo jego własnego roweru nie było. Znaczy ktoś ukradł.

Obejście obejścia nie pomogło. Co więcej, po powrocie tata zorientował się, że ktoś ukradł także ten „pryz”. No cóż, złodziejstwo się szerzy makabrycznie.

Nie pamiętam jak sprawa się skończyła. Nie było żadnych kradzieży, a istna komedia pomyłek. Tata zabrał nie swój rower, a sąsiadki. Ta, gdy zauważyła zniknięcie roweru ten drugi – tatowy – schowała do piwnicy. Po jakimś czasie zauważyła swój rower i ten również schowała do piwnicy. Koniec końców każdy właściciel odzyskał swój rower.

To w nawiązaniu do poczynionego przez Bartłomieja Wituckiego bzdurnego porównania kopiowania plików i kradzieży rowerów. Gdyby istniała analogia, to i piwnice, i klatki schodowe pełne byłyby rowerowego złomu.

(ilustracja: tweedrun.com)

Zobacz także

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (4)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Blogi znajomych dzikowy

  • DIE ANTWOORD

     Die Antwoord to w afrikaans "odpowiedź". Tak nazwało swój zesp&oacu...

  • Ja pana ko..., panie Nowak!

    Pamiętam z dzieciństwa taką wyliczankę: Ja cię ko... ale nogą, ja cię lu..., ale...

Infografika