Masz już blog? Dodaj wpis po zalogowaniu.

Załóż swojego bloga

16.08.2014 11:23

Albiński: Jak czuć się dobrze, gdy cię wywalą, bo że to się stanie, to pewne

Wchłonięcie tego "produktu" nie potrwa więcej niż kwadrans. To tylko dodatek, kilka szybkich zdań do paru fastłyków kawy z papierowego kubka – kilka myśli o stracie i odzyskaniu – książkę Wojciecha Albińskiego "Jak czuć się dobrze, gdy cię wywalą, bo że to się stanie, to pewne" (Linia 2014) recenzuje Emilia Kolinko. Tekst ukazał się w lipcowo-sierpniowym numerze "W Punkt" (pobierz numer bezpłatnie na iPada)

Copywriter traci robotę – wypełniacz nudy, (nie)woln(icz)ego czasu – i wraca do punktu wyjścia, czyli na mentalną szarą Białoruś, gdzie przed laty zrozumiał, że kochał kapitalizm. Dziewięć tysięcy (złotych) na fakturze spłynęło jak czerwono-niebieski makijaż na twarzy smutnego klauna – zostało nic, a potem złość, upokorzenie i nowe jakości, których Albiński, przepchnięty dość wcześnie przez korpowyżymarkę, nie zdążył sobie dać, kiedy jeszcze mógł mieć jakieś małe studenckie marzenia o wolności.

Autor "Przekąsek-Zakąsek" nie bardzo radzi, co z tą wolnością zrobić i gdzie szukać zamiennika dla utraconych rytuałów od poniedziałku do piątku, od siódmejósmej do szesnastejsiedemnastej z przerwą na lunch. Bo chyba wcale nie chodzi o to, żeby wyrzucić z prywatnego języka kejsy, z szafy wszystko, co ma etykietę "business look", i pozwolić nowo odkrytej potrzebie bycia wielkim (w sensie duchowym) dać się zanieść do lasu, do drewnianej chaty, Pracy nad Sobą i w końcu do prostych doznań, które smakują prawdziwym życiem.

Właśnie dlatego trudno zgodzić się z Albińskim, że napisał poradnik. Oprócz tego, że nie podaje prostych instrukcji, to historia trzydziestoparolatka z Warszawy dotyczy tak naprawdę prawie nikogo, czyli kilku niewolników (zdających sobie sprawę z tej swojej niewoli) ze szklanych wieżowców, w których odbija się błękitne niebo.

Tych kilkadziesiąt zdań składa się raczej na książkę, która kąsa, choć momentami autor pisze w wysokim rejestrze intelektualno-emocjonalnego patosu („Uwierz w swój ból”!). I jest to zupełnie dobre i potrzebne kąsanie – uświadamia zniewolenie, bez względu na to, czy przepuściłeś się przez korpomaszynkę czy omijasz te sale z daleka i z przymrużeniem oka.

Jeśli choć częściowo udaje się "opuścić mass market", to wtedy dopiero zaczyna się długie dokopywanie się do smaku prawdziwej przyjemności. A świat – "jakikolwiek by był, zawsze będzie Cię potrzebował. Wątpiącego, zdystansowanego i niebiegnącego na pierwsze zawołanie, które usłyszysz".

Tekst ukazał się w lipcowo-sierpniowym numerze "W Punkt" (pobierz numer bezpłatnie na iPada)

Emilia Kolinko – redaktorka „W Punkt”, absolwentka filologii polskiej na Uniwersytecie Warszawskim. Fot. okładka książki oraz zdjęcie Larsa Plougmanna/CC Flickr

 

Czytaj więcej na blogu W PUNKT.

Zobacz także

O autorze magazynwpunkt

avatar

W Punkt jest pierwszym w Polsce magazynem opiniotwórczym stworzonym z myślą o użytkownikach urządzeń mobilnych. Wersję na iPada można pobrać w App Store, a na czytniki e-booków ze strony Magazynwpunkt.com. Czasopismo ukazuje się od maja 2013 roku i jest bezpłatne.

Najczęściej czytane