,
Obserwuj
Polityka

Czarne chmury nad Waldemarem Żurkiem. "Zarysowuje nam się kryzys"

oprac. Katarzyna Rogowska tokfm.pl
6 min. czytania
09.02.2026 06:25

Żurek już nie wstanie i raczej będziemy rozglądali się za jakimś nowym ministrem, niekoniecznie w perspektywie tygodni, ale pewnie miesięcy. I gdyby miała być rekonstrukcja, to teraz on jest jednym z pierwszych kandydatów do zrekonstruowania - mówił Wojciech Szacki z Polityki Insight w podcaście "Nasłuch", poświęconemu sukcesom i porażkom ekipy Donalda Tuska.

Mężczyzna w garniturze, zamyślony, dotyka czoła, w tle inni ludzie.
Mężczyzna w garniturze, zamyślony, dotyka czoła, w tle inni ludzie.
fot. Anita Walczewska/East News
  • W podcaście "Nasłuch" Polityki Insight Joanna Sawicka, Andrzej Bobiński i Wojciech Szacki podsumowali pół roku, które upłynęły od rekonstrukcji rządu Donalda Tuska. Spośród ministrów wyłonili także "gwiazdy" i "meteoryty", czyli tych, którzy najlepiej i najgorzej radzili sobie ze swoimi resortami;
  • Za najjaśniejszą "gwiazdę" uznano ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego. Największym "meteorytem" został natomiast minister sprawiedliwości Waldemar Żurek;
  • Według Andrzeja Bobińskiego obecnie rząd funkcjonuje w atmosferze spokoju i stabilizacji, jednak - jak wskazała Joanna Sawicka - to nie potrwa długo. Przyczyną są przygotowania do wyborów w 2027 roku.

Od powołania rządu Donalda Tuska minęły ponad dwa lata, a od jego rekonstrukcji w lipcu ub.r. - nieco ponad sześć miesięcy. Autorów podcastu "Nasłuch" Polityki Insight skłoniło to swojego rodzaju podsumowania i - jak ujął to Andrzej Bobiński - wyłonienia spośród członków Rady Ministrów "gwiazd" i "meteorytów".

W ocenie Joanny Sawickiej największą "gwiazdą", czyli ministrem, który po rekonstrukcji radzi sobie najlepiej, jest Andrzej Domański - minister finansów, który w lipcu dostał dodatkowy resort - gospodarki.

- To ministerstwo od początku nie działało dobrze, ale jako minister finansów Andrzej Domański się sprawdza. W trudnych warunkach przeforsował budżet. Jest blisko premiera i cały czas jest dla niego ważnym doradcą. Ma dobre relacje z ministrami, ale potrafi też twardo negocjować i decydować o różnych cięciach, na których rządowi i ministrowi finansów zależy, bo sytuacja budżetowa jest trudna - uzasadniła Sawicka.

Kierwiński straci ważne stanowisko? "On jest jak jojo w tym rządzie"

Z tą oceną zgodził się Wojciech Szacki. - Domański jest dla mnie jednym z nielicznych przykładów polityków, których Tusk wypromował. On w tej kadencji się objawił i rzeczywiście urósł - skomentował dziennikarz.

Sawicka jako ministrów "silnych, ważnych i dogadujących się z premierem" wskazała także Macieja Berka - ministra nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, szefa MZS Radosława Sikorskiego oraz ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego.

- Gwiazda Macieja Berka nie blednie. Wciąż jak pytam innych ministrów o to, jak im się współpracuje z Berkiem, to słyszę same superlatywy. Sikorskiemu zdarza się powiedzieć czasem o dwa słowa za dużo, być czasami zbyt ekspansywnym, ale na pewno jest ważnym i sprawnym ministrem tego rządu. Marcin Kierwiński jest silnym politykiem KO i sekretarzem generalnym. (...) Donald Tusk go szanuje, słucha go, rozmawia z nim oraz ceni sobie jego pracę - wymieniała analityczka.

Sprawdź, czy wiesz, co ważnego wydarzyło się w ostatnich dniach. Tylko najbardziej zorientowani udzielą więcej niż 8 dobrych odpowiedzi...

Quiz: Dużo się działo - sprawdź swoją wiedzę o wydarzeniach z ostatniego tygodnia!

Ukończ quiz i odbierz nagrodę do -40% na TOK FM Premium!

Zniżka zależy od uzyskanego wyniku.

Poprawnych odpowiedzi Zniżka
  • 100% -40%
  • 81-99% -30%
  • 61-80% -25%
  • 41-60% -20%
  • 0-40% -10%
  • Promocje nie łączą się.

    Progi nagród Strzałka rozwiń
    1/10 W której części Polski siedzibę ma przedsiębiorstwo, od którego firma Jeffreya Epsteina LSJE LLC kupiła łódź motorową?

    Joanna Sawicka przy okazji ujawniła, że Marcin Kierwiński wkrótce - wskutek wewnętrznych wyborów - może stracić funkcję sekretarza. - Ale on do zyskiwania i tracenia różnych funkcji się przyzwyczaił - on jest trochę jak jojo w tym rządzie - wtrącił Wojciech Szacki. Przypomnijmy - po wyborach samorządowych w 2024 roku Kierwiński, wtedy szef MSWiA, został wybrany do europarlamentu, skąd szybko wrócił, by objąć funkcję pełnomocnika rządu ds. odbudowy po powodzi.  Następnie, wskutek lipcowej rekonstrukcji, wrócił na fotel ministra spraw wewnętrznych.

    Na wyróżnienie - według Sawickiej - zasłużyli także minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, (który "po prostu działa" i "'ogarnął' sytuację w spółkach"), minister infrastruktury Dariusz Klimczak (za to, że "dowozi" i "nie sprawia praktycznie żadnych problemów") oraz wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz (którego "praca jest oceniana raczej pozytywnie niż negatywnie").

    "To już nie jest ten sam Żurek". "Meteoryty" w rządzie Tuska

    Po "gwiazdach" przyszła kolej na "meteoryty", czyli ministrów, którzy ostatnio nie radzą sobie z problemami w swoich resortach. Tu wszyscy trzej autorzy "Nasłuchu" zgodnie wskazali na Waldemara Żurka, który w lipcu przejął Ministerstwo Sprawiedliwości po Adamie Bodnarze.

    - Kilka spraw rzeczywiście rozpędził, pokazał szereg ustaw i rozwiązań, nie bał się konfrontacji z prezydentem i z PiS-em. (...) Natomiast mamy moment, w którym te rozwiązania zderzają się właśnie z Pałacem Prezydenckim, który oczywiście je blokuje albo zamierza blokować. Jest to moment przygaśnięcia gwiazdy ministra Żurka - oceniła Joanna Sawicka, zaznaczając jednak, że - jej zdaniem - nie oznacza to rychłej dymisji.

    Podobnie uważa Wojciech Szacki. - Nie chcę powiedzieć, że Żurek się przejadł, bo byłoby to wracanie po raz siedemsetny do tego samego żartu z nazwiska, ale rzeczywiście to już nie jest ten sam Żurek, którego obserwowaliśmy na początku. Do krytyki ze strony opozycji, do narastającej irytacji ze strony premiera, dochodzi też krytyka poprzednika - Adama Bodnara. Też część organizacji, które za rządów PiS protestowały przeciwko łamaniu praworządności, zwraca uwagę, że Żurek zbyt elastycznie podchodzi do niektórych zasad i na przykład odwołuje ręcznie prezesów sądów wbrew opinii kolegiów w tych sądach. Chyba te media społecznościowe, w których brylował, to było jednak przedawkowanie tego narzędzia - powiedział Szacki.

    Redakcja poleca

    W ocenie Andrzeja Bobińskiego ws. Żurka "zarysowuje nam się kryzys". - W najbliższym czasie z Ministerstwem Sprawiedliwości będzie coraz więcej problemów, ta gwiazda bardzo szybko blednie i wydaje mi się, że jedynym, co mogłoby pozwolić Żurkowi uciec do przodu, byłby jakiś spektakularny proces czy element rozliczeń. Na samym Zbigniewie Ziobrze w Budapeszcie Żurek bardzo daleko już nie pojedzie - stwierdził dziennikarz.

    Wojciech Szacki ocenił sytuację ministra jeszcze ostrzej. - Żurek już nie wstanie i raczej będziemy rozglądali się za jakimś nowym ministrem, niekoniecznie w perspektywie tygodni, ale pewnie miesięcy. I gdyby miała być rekonstrukcja, to teraz on jest jednym z pierwszych kandydatów do zrekonstruowania - wskazał Szacki.

    Ministra zdrowia "silna swoją słabością"

    Jako szefów resortów, które nie radzą sobie dobrze, Joanna Sawicka wskazała także ministrę rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszkę Dziemianowicz-Bąk (z powodu "nie do końca udanej próby wdrożenia czterodniowego tygodnia pracy" oraz "zderzenia z premierem w sprawie PIP"), Katarzynę Pełczyńską- Nałęcz (za "nieporadzenie sobie najlepiej" z aferą KPO oraz za "bardzo długi spór z Szymonem Hołownią") oraz Barbarę Nowacką (bo nie poradziła sobie m.in. ze s prawami likwidacji prac domowych oraz wprowadzenia obowiązkowej edukacji zdrowotnej).

    Dymisji - według Joanny Sawickiej - może spodziewać się Jolanta Sobierańska-Grenda, która w lipcu zastąpiła Izabelę Leszczynę na stanowisku ministry finansów. - Kryzys w ochronie zdrowia jest dramatyczny. (...) Decyzje o zamykaniu kolejnych porodówek są opowiadane bardzo źle, są nieakceptowane przez duże części elektoratu, są mocno krytykowane również w partiach koalicyjnych, w tym przede wszystkim przez Lewicę. Politycy zarówno KO, jak i partii koalicyjnych mówią, że z ministerką bardzo trudno się spotkać, bardzo trudno z nią porozmawiać - zwróciła uwagę Sawicka.

    Redakcja poleca

    Andrzej Bobiński nie zgodził się z przedmówczynią. - Sobierańska-Gręda jest silna swoją słabością. Ona nawet nie jest specjalnie atakowana przez opozycję, która cały czas wraca do Izabeli Leszczyny. Jest wygodną ministerką, która się nie wychyla, jest mało widoczna i która może zbierać te wszystkie złe oceny, a z drugiej strony jest mało wdzięcznym obiektem do ataków politycznych, ponieważ nie jest polityczką, a ekspertką - argumentował.

    Zdaniem Bobińskiego w tej chwili rząd może cieszyć się względnym spokojem. - Parę rzeczy rządowi się udało. Nie są to może spektakularne sukcesy, ale przekładają się one na chwilowy spokój i stabilizację - ocenił.

    Jednak - jak wskazała Joanna Sawicka - "ta stabilizacja nie zostanie z nami na długo". - W tym roku każda z tych partii tworzących rząd walczy o to, żeby wyjść jak najlepiej w sondażach przed ewentualnymi negocjacjami w sprawie wspólnych list czy współprac wyborczych w 2027 roku. Te mniejsze partie będą chciały walczyć o swoje, forsując jakieś projekty ważne dla nich, których nie będą chciały partie z koalicji rządowej - zwróciła uwagę analityczka Polityki Insight.

    Źródło: Polityka Insight, TOK FM