,
Obserwuj
Polityka

Żurek deklaruje: Nie zapukam do drzwi prezydenta Nawrockiego. Ostro podsumował też Ziobrę

tokfm.pl/PAP
3 min. czytania
11.08.2025 08:12
Nie boję się Zbigniewa Ziobry, ale boję się utraty przez Polskę suwerenności i demokracji. To mnie jednak nie paraliżuje. Kryzys mnie wyłącznie mobilizuje - powiedział min. Waldemar Żurek w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej".
|
|
fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
  • Waldemar Żurek w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" stwierdził, że "nie będzie pukał" do drzwi prezydenta Karola Nawrockiego;
  • Przywracanie praworządności bez zmian ustawowych porównał do sytuacji pacjenta, który złamał rękę;
  • Odnosząc się do Zbigniewa Ziobry, powiedział: "Miałem kiedyś psa, który miał coś wspólnego z ratlerkiem i on szczekał najbardziej, bo się najbardziej bał".

Minister sprawiedliwości, prokurator generalny był pytany w poniedziałkowym wydaniu "Gazety Wyborczej" o współpracę z Karolem Nawrockim. Zadeklarował, że będzie szanował konstytucyjną rolę prezydenta. Zaznaczył, że "nie będzie pukał" do prezydenta. - A jeżeli premier da mi zgodę, a prezydent mnie zaprosi w sprawach praworządności, to oczywiście nie odmówię i pójdę. To będą rozmowy na argumenty - powiedział.

Żurek został zapytany o to, czy sądzi, że realne jest przywracanie praworządności bez zmian ustawowych. - Tak uważam. Zgadzam się z teorią tzw. demokracji walczącej. Było o niej głośno. Ślepe trzymanie się aktów najniższej rangi, które betonują system, jest działaniem wbrew prawu - odpowiedział minister.

Stwierdził, że jego ulubionym przykładem jest sytuacja pacjenta, który doznał złamania ręki - podobnie jak w przypadku naruszeń praworządności - lecz nikt jej nie nastawił, ponieważ obawiał się pytań o sprawcę. Ręka zrosła się w niewłaściwy sposób i pacjent utracił władanie nią. W takiej sytuacji, jak wyjaśnił, ortopeda mówi wprost: trzeba złamać ją ponownie i prawidłowo złożyć.

- Bo wszyscy cierpimy za kilku ludzi, którzy chcieli mieć polityczny wymiar sprawiedliwości. Białoruski de facto. Tam też jest toga, też jest sala sądowa, a w niej klatki dla przeciwników politycznych - mówił Żurek, dodając, że to dopiero byłby kolejny etap.

"Nie wiem, czy minister Ziobro był kiedyś w zakładzie karnym"

W rozmowie z "GW" Żurek odniósł się do ultimatum, które postawił mu niedawno Zbigniew Ziobro. - Nie wiem, czy minister Ziobro był kiedyś w zakładzie karnym. Ja odwiedzałem takie miejsca i wiem, jak tam jest ciężko. Ja nie boję się Zbigniewa Ziobry, ale boję się utraty przez Polskę suwerenności i demokracji. To mnie jednak nie paraliżuje. Kryzys mnie wyłącznie mobilizuje - stwierdził.

Ocenił, że "większy lek widzi w oczach byłego ministra". - Miałem kiedyś psa, który miał coś wspólnego z ratlerkiem i on szczekał najbardziej, bo się najbardziej bał. A te wszystkie duże psy, które miałem, nie zwracały uwagi na to poszczekiwanie małych piesków. Takie sytuacje są częste i wśród ludzi - mówił Waldemar Żurek.

Waldemar Żurek nie korzysta z ochrony SOP. Nieoficjalne doniesienia ze służb

Żurek o KRS i neosędziach

W rozmowie z "GW" szef resortu sprawiedliwości skomentował działającą w obecnym kształcie Krajowej Rady Sądownictwa, którą ocenił jako instytucję niekonstytucyjną. Zapowiedział jednocześnie, że jako minister sprawiedliwości "wejdzie" na jej posiedzenie - być może to zaplanowane pod koniec sierpnia. Odniósł się także do kwestii statusu tzw. neosędziów, zwracając uwagę na konieczność reformy w Sądzie Najwyższym.

- Neosędziowie w SN nie są sędziami, powinniśmy ich nazywać niesędziami. Na to mamy już linię orzeczniczą europejskich trybunałów. (...) Musimy mieć legalny SN, bo neosędziowie SN generują odszkodowania idące już w miliony i Polsce grożą poważne konsekwencje prawne, jeżeli tego nie zmienimy. Więc przy tym sądzie będę nieustępliwy - zapowiedział Żurek.

Minister ocenił też, że zmian wymaga prokuratura, m.in. w zakresie zastępców Prokuratora Generalnego z czasów PiS, których nie można odwołać bez zgody prezydenta. Pytany o ich odsunięcie od stanowisk ocenił, że jest to możliwe z prawnego punktu widzenia. - Jak podejmę decyzję i będę miał precyzyjne uzasadnienie, to na pewno to zakomunikuję - dodał.

Posłuchaj: