,
Obserwuj
Lubelskie

Ukraińcy odzyskają utraconą pomoc? "Państwo nie powinno tak zostawiać ludzi"

4 min. czytania
03.04.2026 12:07

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej chce się spotkać z przedstawicielami organizacji, które pomagają uchodźcom i uchodźczyniom z Ukrainy. Chodzi o pozbawienie ich ubezpieczenia zdrowotnego w sytuacji, gdy nie mieszkają w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania.

Centrum Pomocy Ukrainie na Kapelance
Centrum Pomocy Ukrainie na Kapelance
fot. MAREK LASYK/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Kiedy dojdzie do spotkania?
  • O co apelują organizacje pomagające uchodźcom?

Od 5 marca zmieniły się zasady pomocy uchodźcom i uchodźczyniom z Ukrainy. Wtedy weszła w życie - podpisana przez prezydenta Karola Nawrockiego - ustawa wygaszająca pomoc dla osób, które trafiły do Polski po wybuchu pełnoskalowej wojny, czyli po 24 lutego 2022 roku. 

Tak jak pisaliśmy na naszym portalu, w związku z wejściem w życie nowych przepisów z dnia na dzień pojawiło się mnóstwo problemów. Chodzi o uchodźców z tzw. grup wrażliwych, m.in. seniorów, osoby chore onkologicznie czy Ukraińców i Ukrainki z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Część z nich - jeśli nie mieszkają w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania - nie ma już ubezpieczenia zdrowotnego. To oznacza, że za leczenie w polskich przychodniach czy szpitalach muszą płacić, a najczęściej - nie mają z czego. 

Opisywaliśmy m.in. historię starszego mężczyzny, leczącego się na szereg chorób: raka, Parkinsona, niewydolność nerek i serca, poważne uszkodzenia mózgu po dwóch udarach. Gdy źle się poczuł, pojechał z córką do szpitala, a tam okazało się, że nie jest już ubezpieczony i po udzieleniu pomocy medycznej zostanie mu wystawiony rachunek. Podobne informacje słyszą osoby, które od tygodni czy miesięcy leczyły się onkologicznie i teraz nagle musiały to leczenie przerwać. Tak jak 73-letnia Ukrainka, która jest w Polsce w związku z wojną, pobiera ok. 300 zł ukraińskiej emerytury. Ma nowotwór, z przerzutami - z dnia na dzień została bez ubezpieczenia i bez leczenia. - Od jednej ze starszych, schorowanych pań usłyszałam, że to nie jest możliwe. Że ona nie wierzy, że tak ją w Polsce potraktowano - mówiła w TOK FM Victoria Bereznyak, koordynatorka asysty międzykulturowej w lubelskim Stowarzyszeniu Homo Faber. 

Czy jest szansa na zmianę zasad?

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej chce się spotkać z przedstawicielami organizacji, które od lat pomagają migrantom i migrantkom, uchodźcom i uchodźczyniom. Ma do niego dojść 10 kwietnia. "W związku z wejściem w życie ustawy o wygaszeniu rozwiązań wynikających z ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa, w dyskursie publicznym pojawiło się wiele pytań, w szczególności dotyczących sytuacji niektórych osób z tzw. grup wrażliwych. Dostrzegamy, że organizacje pozarządowe odgrywają kluczową rolę w codziennym niesieniu pomocy, pozostając na pierwszej linii wsparcia dla uchodźców z Ukrainy oraz innych osób potrzebujących. W związku z powyższym pragniemy zaprosić Państwa na spotkanie informacyjne w formule online" - takiego maila z ministerstwa otrzymali przedstawiciele organizacji pozarządowych. W spotkaniu mają wziąć udział również przedstawiciele samorządów. 

Zaproszenie ze strony Ministerstwa Rodziny pojawiło się po listach - apelach wystosowanych do polityków. W pierwszym - pod którym podpisało się szereg organizacji, w tym Stowarzyszenie Homo Faber czy Polskie Forum Migracyjne - zaapelowano o pilne zmiany w prawie, tak by pomóc osobom, które są w najcięższej sytuacji, a z dnia na dzień zostały "na lodzie". "Skutkiem ubocznym zmiany (ustawy) jest powstawanie "luk systemowych" dla osób szczególnie wrażliwych: starszych, ciężko chorych, opiekujących się dziećmi lub osobami z niepełnosprawnościami, a także dla rodzin, które nie spełniają nowych kryteriów, ale obiektywnie nie są w stanie osiągnąć samodzielności w krótkim czasie. Zmiana ta w rzeczywistości prowadzi do powstawania licznych sytuacji bez wyjścia, w których osoby znajdują się poza jakimkolwiek systemem wsparcia - zarówno zdrowotnego, jak i socjalnego" - napisali aktywiści.  

W międzyczasie powstał też drugi apel - tym razem aż 55 organizacji z całej Polski - m.in. do premiera, marszałków sejmu i senatu, ministrów spraw wewnętrznych, rodziny i zdrowia. "Dnia 5 marca 2026 roku weszła w życie ustawa wygaszająca część rozwiązań przyjętych w 2022 roku w odpowiedzi na pełnoskalową rosyjską agresję na Ukrainę. W wyniku zmian legislacyjnych uchodźcy wojenni z Ukrainy zostali pozbawieni możliwości uzyskania zasiłku stałego (i okresowego) w systemie pomocy społecznej. Dla wielu osób trwale niezdolnych do pracy świadczenie to stanowiło jedyną podstawę objęcia ubezpieczeniem zdrowotnym przez ośrodki pomocy społecznej. W konsekwencji osoby starsze, osoby z niepełnosprawnościami oraz osoby ciężko chore mieszkające poza ośrodkami zakwaterowania zbiorowego utraciły dostęp do publicznej opieki zdrowotnej" - napisały organizacje. 

Apel organizacji pozarządowych
fot.

Źródło: Nasz Rzecznik

"Pozbawienie osób ciężko chorych możliwości korzystania z systemu opieki zdrowotnej jest sprzeczne z podstawowymi standardami ochrony praw człowieka i zasadami państwa prawa. Wzywamy Rząd Rzeczypospolitej Polskiej do pilnego podjęcia działań legislacyjnych zapewniających: przywrócenie możliwości przyznawania zasiłku stałego osobom objętym ochroną czasową, które są trwale niezdolne do pracy; zagwarantowanie prawa do ubezpieczenia zdrowotnego osobom objętym ochroną czasową niezależnie od prawa do świadczeń z pomocy społecznej oraz wprowadzenie przepisów przejściowych zapewniających ciągłość leczenia osobom pozostającym w trakcie terapii" - czytamy w liście 55 organizacji. Wśród sygnatariuszy są m.in. Akcja Demokracja, Asymetryści, Fundacja Feminoteka, Folkowisko, Inicjatywa "Nasz Rzecznik", Konsorcjum Migracyjne, Stowarzyszenie NOMADA, Obywatele RP, Podlaskie Ochotnicze Pogotowie Humanitarne i wiele innych. 

- Bardzo liczymy na to, że politycy posłuchają naszego głosu. Nie można skazywać ludzi na to, że nie dostaną opieki zdrowotnej np. przy chorobie onkologicznej i umrą. Państwo nie powinno zostawiać ludzi bez pomocy. Dlatego czekamy na spotkanie w ministerstwie z wielką nadzieją - mówi nam Anna, aktywistka z jednej z organizacji pomocowych. 

źródło: TOK FM