Nieoczkiwane kłopoty przy wyborach do KRS. "Nie wiemy, co się wydarzy"
Sądy w całej Polsce szykują się do opiniowana kandydatów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Ci, którzy chcą być sędziami w KRS, mogli zgłaszać swoje kandydatury do marszałka Sejmu. Wpłynęło ich nieco ponad 60 - spośród nich trzeba wybrać 15 nazwisk, bo tyle jest miejsc dla sędziów w KRS. Cały proces ma wiele komplikacji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego wybory do KRS odbywają się na „starych” zasadach?
- Jakie są problemy z zwoływaniem zgromadzeń sędziów rejonowych?
- Jakie są alternatywy dla zgromadzeń w sądach rejonowych?
- Kiedy odbędzie się opiniowanie kandydatów do KRS w apelacji lubelskiej?
Wybory do KRS. Dlaczego na starych zasadach?
Procedura wyboru 15 członków Krajowej Rady Sądownictwa rozpoczęła się 11 lutego, kiedy opublikowane zostało obwieszczenie marszałka Sejmu. Wybory odbędą się na podstawie obowiązującej ustawy o KRS z 2017 roku, zgodnie z którą sędziowskich członków Rady wybiera Sejm (nie sędziowie). To jest od początku przedmiotem sporu - przez ten punkt wielu prawników zarzuca Radzie upolitycznienie. Nowa władza próbowała to zmienić - nowymi przepisami, ale prezydent Karol Nawrocki je zawetował. W związku z tym - by nie można było zarzucić upolitycznienia członków nowej KRS zdecydowano, że Sejm niejako poprosi środowisko sędziowskie o zaopiniowanie kandydatów i ci, którzy dostaną najwięcej głosów, mają zostać sędziami w Krajowej Radzie Sądownictwa.
Wybory do KRS. Jak to się ma odbywać?
Dlatego teraz sądy w całej Polsce szykują się do opiniowana kandydatów do KRS. W Sądzie Apelacyjnym w Lublinie odbyło się spotkanie na temat kwestii techniczno-organizacyjnych - z udziałem prezesów sądów rejonowych i okręgowych z całej apelacji. Dyskutowano m.in. o tym, kto wydrukuje karty do głosowania albo czy na kartach powinny być pieczątki poszczególnych sądów. Ale jest też jeden, o wiele poważniejszy problem.
Ustawa o ustroju sądów powszechnych przewiduje, że w przypadku sądów okręgowych i apelacyjnych zgromadzenia ogólne sędziów (na których ma się odbyć to opiniowanie) można zwoływać na różne tematy - nie ma zamkniętego katalogu spraw. W przypadku rejonów jest inaczej - za PiS wprowadzono zasadę, że zgromadzenie sędziów sądu rejonowego można zwołać tylko w dwóch kategoriach spraw.
- Po pierwsze po to, aby wysłuchać informacji prezesa sądu o działalności sądu i wtedy zgromadzenie może wyrazić opinię w zakresie tej informacji. A druga sytuacja dotyczy tego, że zgromadzenie może dokonać wyboru delegata do udziału w posiedzeniach kolegium sądu okręgowego zwoływanych w celu zaopiniowania kandydatów na stanowiska sędziów sądu rejonowego - wyjaśnia w rozmowie z TOK FM sędzia Barbara du Château, wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie. I kłopot polega teraz na tym, że prezesi sądów rejonowych zgłosili uwagi, iż nie mają podstawy w obowiązujących przepisach prawa, żeby zwołać zgromadzenie.
Jak rozwiązać ten problem? Barbara du Château podkreśla, że szefostwo lubelskiej apelacji stoi na stanowisku, że zamiast zgromadzeń - w sądach rejonowych mogą zostać zwołane zebrania sędziów. Byłaby to formuła bardziej nieoficjalnego spotkania, na którym można byłoby zaopiniować kandydatów do nowej KRS. - Nie wiemy, co się wydarzy. Mam nadzieję, że prezesi sądów rejonowych z takiego uprawnienia skorzystają i zwołają zebrania. Jest to niezwykle ważne z punktu widzenia dalszego, sprawnego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości - dodaje nasza rozmówczyni.
Czy prezesi sądów rejonowych zdecydują się na taki krok i zwołają spotkania? - Mam wątpliwości, czy na zebraniu będą podejmować tak ważne, merytoryczne decyzje jak opiniowanie kandydatów do KRS - mówi nam anonimowo jeden z sędziów z okręgu lubelskiego. - Z drugiej strony w części sądów, gdzie mamy wielu neosędziów, może być też tak, że te zgromadzenia czy zebrania nie zaakceptują przygotowanego wcześniej regulaminu głosowania - dodaje. Wiadomo też, że część sędziów już zapowiada, że w żadnym opiniowaniu nie weźmie udziału.
Kiedy opiniowanie się odbędzie?
W apelacji lubelskiej opiniowanie kandydatów do KRS ma się obywać w dniach od 20 do 22 kwietnia. Prezesi poszczególnych jednostek sami podejmą decyzję, czy będzie to poniedziałek, wtorek czy środa. W Sądzie Apelacyjnym i w Sądzie Okręgowym w Lublinie zgromadzenia mają się odbyć 22 kwietnia.
- Ważna będzie też kwestia publikacji wyników głosowań na stronie internetowej, bo zależy nam, żeby to było rzeczywiście transparentne. (...) W mojej ocenie nie ma przeciwskazań, by jedne sądy zrobiły to wcześniej, inne - później, bo to będzie w tych krótkich ramach czasowych. A my przecież nie dokonujemy wyborów, tylko opiniujemy kandydatów, więc nie może być zarzutu, że ktoś się mógł zasugerować jakimś wcześniejszym wynikiem - tłumaczy wiceprezes Sądu Apelacyjnego w Lublinie.
Twierdzi też, że nie obawia się zarzutów ze strony polityków czy części sędziów, że nie dopełniono procedur, że ktoś podrzucił dodatkową kartę czy jakieś karty zniknęły. - W sądach zostaną utworzone komisje skrutacyjne. Ich zadaniem będzie sporządzenie protokołu i wpisanie do niego wszystkich danych - ile było kart, ile kart wrzucono do urny, ile głosów dostali poszczególni kandydaci. W regulaminie przewidziano, że osoba, która będzie chciała wziąć udział w opiniowaniu potwierdzi swoim podpisem odbiór karty do głosowania. Więc nie może się zdarzyć, żeby się pojawiły jakieś inne karty do głosowania lub żeby dostała jedna osoba więcej kart - tłumaczy pani sędzia.
Jak podkreśla, wszyscy sędziowie dostaną informację, że udział w opiniowaniu kandydatów do KRS nie jest obowiązkowy. Kto zechce, ten się pojawi - kto nie zechce, nie musi brać w tym udziału. - Nie wiemy jeszcze, w jakiej formule pan marszałek Sejmu ogłosi listę kandydatów. Od tego też będzie zależeć, kto wydrukuje karty do głosowania i jak to technicznie będzie wyglądać - dodaje gościni TOK FM.
Źródło: TOK FM