A gdyby na Majdan nie pojechali fotografowie? [KOMENTARZ]

Dramatyczne wydarzenia na kijowskim Majdanie, gdzie zginęło blisko 100 osób - nie żołnierzy wrogich armii, a cywilów - to smutna, ale bardzo dobra okazja, by przypomnieć pytanie: czy świat potrzebuje jeszcze fotoreporterów? Odpowiedź niby jest oczywista, ale trzeba ją powtarzać. Bo pytanie wciąż pada. Zwłaszcza przy okazjach takich, jak niedawne ogłoszenie wyników World Press Photo - pisze dziennikarz Gazeta.pl Dominik Tomaszczuk.
Tak się złożyło, że eskalacja konfliktu na Ukrainie niemal zbiegła się w czasie z ogłoszeniem wyników kolejnej edycji World Press Photo - najbardziej prestiżowego konkursu fotografii prasowej. I jak co roku od ładnych paru lat wróciła dyskusja - dlaczego reporterzy pokazują tyle przemocy? Dlaczego tematyka jest tak powtarzalna? Dlaczego jury wybiera takie zdjęcia? Czy jeszcze tego potrzebujemy? Przecież wiemy, jak wygląda świat.

Czy na pewno? Świat nieustannie się zmienia. Jeśli nie będziemy śledzić tych zmian, nasza wiedza szybko się zdezaktualizuje.

Krytycy współczesnej fotografii prasowej argumentują, że pokazywanie cierpienia i krwi jest tanie i że redakcje żerują na niskich emocjach. Bzdura. Fotoreporter nie żeruje. Wykonuje swoją pracę - robi zdjęcie. Jest wysłaną w teren mobilną maszyną dokumentalną. Oczywiście wyposażoną w filtr własnej wrażliwości, ale nie w autocenzurę. Zdjęcie, nieważne, jak mocne, musi powstać. A my je obejrzymy. Nie z głodu tanich emocji, a z potrzeby pogłębiania wiedzy. Nie ma w tym nic złego.

A że czasem wolelibyśmy nie wiedzieć i nie widzieć? Trudno. Potwornym banałem jest przypominanie, że odwracanie wzroku od zła nie powoduje, że ono znika, ale najwyraźniej trzeba to od czasu do czasu powtórzyć.

Zadaniem fotografa nie jest głaskanie po głowie

Najlepszy przykład - Majdan. W tej chwili chyba nikt nie ma wątpliwości, że to dobrze, iż tylu fotoreporterów udało się do Kijowa i pokazało dramat Ukraińców. Ale to się szybko zmieni i zaraz znów usłyszymy te same argumenty powtarzane do znudzenia. A prawda jest taka, że inaczej ta machina by nie zadziałała. Nie byłoby tak wielkiego odzewu, tak wielkiej uwagi skierowanej na Majdan, gdyby nie fotoreporterzy. Wszystko mogłoby potoczyć się inaczej. Po cichu.

Nawet telewizja by nie wystarczyła, bo tam komunikat jest dynamiczny, rozproszony. Zdjęcie wyświetlone na ekranie czy wydrukowane na papierze oglądamy długo. Patrzę na poruszającą fotografię ciał zakrytych ukraińską flagą. Wżera się w pamięć. Nie sprawia mi to przyjemności, ale zadaniem fotografa prasowego nie jest głaskanie odbiorcy po głowie i mówienie, że wszystko będzie dobrze.

W takich sytuacjach to od fotoreporterów najbardziej zależy, co ludzie zobaczą i co zapamiętają. I nie chodzi o to, żeby nagle wszyscy po zobaczeniu drastycznych obrazów wyróżnionych przez jury WPP rzucili pracę i ruszyli na pomoc ginącym plemionom w Afryce, syryjskim uchodźcom czy demonstrantom na Majdanie. Wystarczy, że to, co zobaczyli, trochę ich zmieni, zostanie w pamięci i pomoże w podjęciu odpowiedniej decyzji, gdy przyjdzie na to pora.

Poczucie misji to nie fikcja

Sedno tkwi w zrozumieniu tego, czym jest zawód fotografa. Górnolotnie brzmiące "poczucie misji" to nie fikcja. Fotoreporterzy nie jadą na fronty wojen, bo kochają fotografię i podróżowanie (takie osoby lecą na Islandię fotografować wodospady). Oni dokumentują demonstracje, czystki etniczne, wojny, starcia gangów, bo wiedzą, że to elementy rzeczywistości, które trzeba pokazywać. Wiedzą, że przemoc to, niestety, bardzo istotny element świata, i że nie wolno pozwolić na to, by nie była zauważana.

Wykonują swoją pracę, ryzykując zdrowie i życie (na Majdanie żaden fotograf na szczęście nie zginął, ale ranni byli). To cud, że w ogóle ktoś chce to robić. Należy im się szacunek i podziw.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (7)
A gdyby na Majdan nie pojechali fotografowie? [KOMENTARZ]
Zaloguj się
  • polak_nieprawdziwy

    Oceniono 17 razy 11

    Ofiary były po obydwu stronach barykady.
    Fotografom aparaty się zepsuły, czy może rację ma ten, kto wygrał?
    A może śmierć urzędnika lub funkcjonariusza jest mniej wstrząsająca?
    Dzieci pewnie nie miał, żony też... Kto by takiego kochał, komu byłby potrzebny...Zatrudniając się na pewno wiedział, że odtąd służył będzie złu.

  • aniechich03

    Oceniono 17 razy 3

    Panie Tomaszczuk !
    Niedawno w TOK Fm pana koleżanka z Ukrainy ( historyk podobno) wyznała , że dopiero w Polsce dowiedziała się Wołyniu.
    Macie to wymazane , skasowane w Waszej historii.
    Nie mówicie o tym
    Cisza
    Zmowa zmilczenia
    Na dodatek macie "bohaterów" , którzy byli oprawcami polskich kobiet i dzieci.
    Jakieś 100 tys cywilów wymordowała wasz bohaterska armia spod sztandaru Bandery
    Podobno dzisiejsi banderowcy nie mają tego w genach co ich dziadowie.
    Kliku dyskutantów kłóciło się ze mną do upadłego, że teraz jesteście inni
    Wy dzielni chłopcy na barykadach odpierający wściekłe ataki Berkutowców
    A w przerwach obrony piliście parzony przez ładne Aktywistki czaj.
    Pisze pan , że na Majdanie zamordowano 100 cywilów
    ?
    A co z tymi circa (bo nie znam dokładnej liczby) 20 zabitymi milicjantami z Berkutu ?
    Kto wydłubał oczy młodemu chłopakowi z Berkutu i odrąbał mu dłoń ?
    Kto nie pozwolił wezwać karetki po niego ?
    Da pan radę odpowiedzieć ?

  • gre-gol

    Oceniono 12 razy 2

    Znakomity artykuł. Powiedział wszystko, co było do powiedzenia na ten temat. Szacun.

    Patrzę na to zdjęcie zabitych zakrytych flagą, na niej przestrzelona kulą kamizelka kuloodporna. Serce się ściska. To znaczy, ze mam serce. Będę pamiętać i o tym zdjęciu i o tych ludziach i o Ukrainie

  • gre-gol

    Oceniono 10 razy 2

    Dziękujemy za te wszystkie zdjęcia ! Wiele z nich było zrobionych z narażeniem zycia

  • po-pzpr

    Oceniono 15 razy -9

    Gdyby prokuratura wosjkowa była prawdziwie polska to wykorzystaliby

    materiały fotografów i filmowców amatorów którzy nakręcili scenki

    z katastrofy samolotu prezydenta RP. Ale czerwony śmieć,

    agent służ specjalnych zadbał o to żeby nic się nie wydostało.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX