Eurosieroty z PO. "Tata pojechał do Brukseli z opiekunką. Mama Kopacz musi zająć się domem, a wujka Bronka pogonili"

- Efekt Tuska jest taki, że PO przegrała sromotnie z nami - przekonywał w TOK FM poseł Krzysztof Szczerski. Według byłego wiceministra spraw zagranicznych w rządzie PiS Platforma Obywatelska cierpi na "syndrom eurosieroctwa". - Bo tata pojechał za granicę. I to z opiekunką!
Najnowszy sondaż TNS pokazał, że PO wysunęła się na prowadzenie.

Ale poseł PiS Krzysztof Szczerski sondażami się nie przejmuje. Jak mówił w "Poranku Radia TOK FM", liczą się fakty. - A fakty są takie, że Platforma Obywatelska przegrała z nami wybory uzupełniające do Senatu 3:0. Mimo tego, że zaangażowała wszystkie siły. Na Śląsku byli, po tych europejskich celebracjach, i premier, i min. Elżbieta Bieńkowska. Efekt Tuska jest taki, że PO przegrała sromotnie - ocenił.

Eurosieroty

Dla byłego wiceministra spraw zagranicznych w rządzie PiS Platforma po wyborze Donalda Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej cierpi na "syndrom eurosieroctwa". - Tata pojechał do Brukseli. I to z opiekunką! PO jest zagubiona. Mama Kopacz musi zająć się całym domem. Dzieci zaczynają bić się o pokoje i łóżka, więc są roszady. Wujek Bronek chciał zrobić porządek, ale pogonili go, żeby wrócił do siebie, bo to nie jest jego dom - opisywał jak zwykle bardzo barwnie poseł Szczerski.

"Polski patriota nie powinien szukać poklasku dla siebie w wielkim świecie" - przekonuje Filip Memches z "Rzeczpospolitej">>

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM