Schetyna o przyszłości PO: Warto pomyśleć o przywództwie zbiorowym...

- To nie będzie tak, że Tuska zastąpi ktoś o podobnej charyzmie, wizji, politycznym zacięciu i takiej wyjątkowości - powiedział Grzegorz Schetyna na antenie RMF FM. - Wydaje mi się, że w pierwszej części, zaraz po odejściu Tuska do Brukseli, warto pomyśleć o takim przywództwie zbiorowym, nie jednoosobowym - dodał poseł PO.
- Sytuacja będzie zupełnie nowa. Po tym poznaje się klasę i wartość partii politycznej, zespołów, po tym jak lider, kapitan drużyny, charyzmatyczny przywódca zostawia ją, odchodzi. Tutaj to jest taki bardzo błyskotliwy, europejski awans. Nie zmienia to faktu, że to Platforma musi pokazać, że może żyć i radzić sobie bez Tuska - powiedział Grzegorz Schetyna.

Czy jego zdaniem Ewa Kopacz będzie takim charyzmatycznym kapitanem? - Nie, nic dwa razy się nie zdarza. To nie będzie tak, że Tuska zastąpi ktoś o podobnej charyzmie, wizji, politycznym zacięciu i takiej wyjątkowości. Wszystko będzie inne, będą inni liderzy, inne rozdania personalne - stwierdził polityk.

- Wydaje mi się, że w pierwszej części, zaraz po odejściu Tuska do Brukseli, warto pomyśleć o takim przywództwie zbiorowym, nie jednoosobowym. Ważne, żeby dotrwać w dobrej kondycji do wyborów parlamentarnych i do wyborów na szefa partii - dodał.

"Wejdzie pan do rządu? - Na razie trzeba wspierać..."

Zapytany o swoją wizję w porównaniu do wizji Ewy Kopacz, odparł, że jeszcze z przyszłą premier nie rozmawiał. Wyraził jednak gotowość do prowadzenia "poważnych rozmów" w razie, gdyby Kopacz postanowiła zaproponować mu stanowisko w tworzonym przez siebie rządzie.

Przyznaje, że podobna propozycja na razie nie padła. - Wiem, że te konsultacje dopiero się rozpoczynają - powiedział Grzegorz Schetyna. - Na razie trzeba wspierać... - dodał.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

DOSTĘP PREMIUM